piątek, 28 kwietnia 2017

Magia Krwi - wartość czynów heroicznych



Magia Krwi - wartość czynów heroicznych.

Magia Krwi jest moim zdaniem najpotężniejszą formą magii jaka może wpływać na naszą fizyczną egzystencję żeby zrozumieć jej zastosowanie trzeba zrozumieć idee i filozofie jaka za nią stoi.

Wedle nauk okultystycznych nasza siła życiowa jest we krwi, możemy obserwować tą okultystyczną prawdę w naszym ciele, im bardziej ukrwione jest dane miejsce tym silniej odbieramy poprzez nie bodźce tym samym dane miejsce naszego ciała jest dla nas bardziej żywe. Bodźce te odbieramy poprzez zmysły, które są przyporządkowane Wenus, a siła działania zmysłów zależy od ilości energii jaką jesteśmy w stanie po pierwsze dać swoim zmysłom a po drugie poprzez nie pobrać. Jeśli jakiś nasz organ traci ukrwienie to przestajemy go odczuwać i staje się dla nas martwy, tym samym jak możemy zobaczyć poprzez tą prostą analogię krew jest nadrzędna wobec zmysłów, a magia Krwi wobec magii seksualnej.

Krew jest związana z pojęciem zwanym wolą życia, jest to wedle nauk okultystycznych przejaw eteru na płaszczyźnie fizycznej, tym samym w swojej najbardziej pierwotnej formie można to obserwować u zwierząt. Zwierzęta obdarzone wolą życia ( w przeciwieństwie do roślin (bardzo szczątkowa forma bywa obecna) i kamieni ) a nie posiadające zdolności rozumowych i duchowego autorytetu nie są w stanie nigdy oprzeć się i przeciwstawić nakazowi do przedłużania za wszelką cenę i wszelkim sposobem swojej egzystencji w tym poprzez reprodukcje. Jak widzimy większość organizacji religijnych w swojej istocie dąży do zezwierzęcenia ludzi poprzez co u swoich sterów muszą mieć ludzi pozbawianych choćby teoretycznej możliwości duchowej szlachetności.

Z tej zależności możemy wyciągnąć prosty wniosek,że istota rozumna posiada zdolność porządkowania sobie woli życia, tym samym rozumności jako przejaw Uniwersalnej Inteligencji jest nadrzędny u istot rozumnych wobec woli życia i dzięki temu człowiek po pierwsze jest zdolny do czynów heroicznych jak i posiada przyrodzone prawo do decydowania o kierunkowaniu swojej woli życia i ma wieczne i naturalne prawo życie to zgodnie z własną wolą kończyć jak i nie dawać życia którego egzystencja nie spełnia warunków godnych istoty rozumnej – czyli w swej istocie nie daje nawet szansy na rozwój rozumności.

Istotą magii krwi jest gotowość do ryzykowania swojego bytu, zdrowia i życia dla czegoś (idei) lub kogoś tym samym główną ideą stojącą za tym rodzajem praktyk jest ofiara i poświecenie. Osoba która w obliczu zastraszania, prześladowania czy tortur zostaje wierna sobie i nie daje złamać swojego ducha dokonuje właśnie czynu heroicznego który trwale zapisuję się w eterze i prędzej czy później zrealizuje pragnienie człowieka który go dokonał. Dlatego też np. pierwsi chrześcijan szli na śmierć z uśmiechem na ustach a ich oprawcy w końcu musieli zrealizować naładowane w ten sposób życzenie i nie tylko przyjąć ale i nieść tą wiarę dalej.

Oczywiście jest to skrajny przykład, bardziej codzienny w którym można odnaleźć ten rodzaj magii jest wtedy gdy osoba społecznie napiętnowana, wyszydzana i ośmieszana znajduje w sobie siłę aby tego nękania użyć do wzmocnienie siebie i zamiast się złamać wyrasta ponad swoich oprawców. Tym samym możemy w pewnym uproszczeniu powiedzieć, że ilekroć w sposób rozumny i świadomy z jasną i klarowną intencją wychodzimy z naszej sfery komfortu aby się udoskonalić lub osiągnąć ważny dla nas cel uprawiamy magię krwi.

Ostateczną formą magi krwi jest oczywiście oddanie swojego życia dla danego celu, sprawy albo osoby. W dawnych czasach ludzie byli skłonni do takich poświeceń dla dobra swojego rodu albo narodu, jednak z czasem wraz z magicznym upadkiem te praktyki stały coraz mniej dobrowolne a coraz bardziej przypominające dzisiejsze kulty satanistyczne i psychopatyczne. Moim zdaniem ludzie dokonujących tych praktyk popełniają ogromny błąd, nie tylko pod względem prawny (co oczywiste) ale i magicznym. Otóż dokonanie rytualnego morderstwa (czym innym jest zabójstwo w samoobronie) innej istoty rozumnej wbrew jej woli nie daje automatycznie prawa jak w przypadku zwierząt lub wcielonych archontów do jej energii życiowej. Tym samym taki rozumny człowiek jeśli nie dokonuje tego aktu świadomie i dobrowolnie może wystawić za niego rachunek nawet za wiele wcieleń i konsekwencje choć odległe mogą być opłakane.

Moim zdaniem największym magicznym błędem ludzi jest to, że dedykują swoje czyny heroiczne a tym samym swoją wolę i siłę życia bogom, systemom religijnym, grupą ezoterycznym, mistrzom duchowym a nie sobie. Organizacje te i ludzie z nimi związani poprzez prawdziwy i realny wysiłek często tysięcy ludzi, osiągają zdolności i pozycje do których ani nie dorośli ani nie byli jej nigdy godni i poprzez swoją ignorancje sprowadzają masę nieszczęść i kłopotów na wszystkich zaangażowanych. Obecnie obserwuję, że wielu samozwańczych jezusowych guru skupia się na budowaniu swojej siły poprzez kryzysy rodzinne i związkowe swoich wyznawców. Tak samo rośnie popularność zarówno w polskim jak i angielskim ezo-świecie tzw. medytacji "samobójczych". Moim zdaniem jedyni ludzie którzy odnoszą z nich korzyść to autorzy tych wątpliwych magicznie i intelektualnie praktyk.

Dywinacja czyli po co są wróżby


Dywinacja

Moje podejście do dywinacji i jasnowidzenie przyszłości jest dość specyficzne i opiera się na moim doświadczeniu. Znam kilka osób z niezłymi sukcesami w przewidywaniu przyszłości i nigdy nie udało im się trafnie przewidzieć mojego losu. Ma to swoje źródło w tym, że nasza przyszłość jest w takim stopniu stała lub zmienna w jakim my sami jesteśmy oddani pracy nad sobą, poszerzaniu swojej wiedzy, świadomości i zdolności magicznych.

Wiele osób które fascynuję są dawnymi wróżbitami i jasnowidzami podziwia zdolności dokładnego odkrywania przyszłości i sami dla siebie ich pragną. Najczęściej ludzie którzy to robią analizują zjawisko jasnowidzenia w odłączeniu od czasów w jakich miało miejsce. W czasach małej ruchliwości społecznej, aranżowanych małżeństw, trudności w podróżowaniu i niemożności zmiany swojego miejsca pobytu nie trudno zauważyć, że życie człowieka było dużo mocniej zdeterminowane i to na co człowiek miał wpływ i na co mógł oddziaływać ( nie umiejąc najczęściej nawet czytać) było znikome. Determinizm wyłaniający się z tych przepowiedni jest elementem minionych czasów i w swojej istocie wyraża ograniczenie ludzkiej świadomości.

Z mojego doświadczenia wynika, że przyszłość zmienia się wraz z nami i naszą pracą nad sobą, cokolwiek widzimy w swojej przyszłości jest to prawdopodobieństwo, które możemy zwiększyć lub zmniejszyć. Moim zdaniem dobrze przeprowadzana dywinacja polega na energo-informacyjnej diagnozie chwili obecnej a także na zarysowaniu kilku możliwości przyszłych zdarzeń. W dalszej kolejności dywinacja służy temu co zrobić aby szanse na rzeczy których nie chcemy zmniejszyć a szanse na rzeczy które chcemy zwiększyć.

To co nie zmieniło się od dawnych czasów po dziś dzień jest to, że aby dywinacja miała sens i była skuteczna, pytający musi mieć ważne dla siebie pytanie. Musi to być pytanie które naprawdę nas nurtuje i naprawdę jest dla nas ważne a odpowiedź na nie ma nam pomóc zobaczyć coś co nam umyka. Pytania oczywiste, zadawane dla poprawy samopoczucia i z uwagi na trudności w radzeniu sobie ze stresem nie mają sensu, ponieważ w trakcie dywinacji odczytuje się znaczenie energo-informacyjne chwili czyli w takim wypadku strach, stres, niskie poczucie własnej wartości i szukanie pocieszenia.

Dywinacja zwłaszcza u kogoś innego ma sens wtedy, gdy sami z uwagi na różne trudności mamy problem ze wsłuchaniem się we własny głos wewnętrzny, albo czujemy, że potrzebujemy dodatkowego spojrzenia na swoje ścieżki losu i życie aby uzyskać inspiracje do dalszego kształtowania swojego życia. Mimo wielkiej pokusy do odkrywania dokładnej i szczegółowej swojej przyszłości, odradzałbym to i także kontakt z ludźmi którzy starają się to robić, ponieważ wola takiego wróżbity i rytuał tej dywinacji a także nasza sugestia może uniemożliwić nam zmianę naszego losu i ograniczy wpływ naszej woli na nasze życie a tym samym osłabi nas zamiast wzmocnić.

czwartek, 27 kwietnia 2017

polecam

Polecam ciekawy wywiad, myśle, że dobrze ilustruje powody używania magi krwi, na który to temat akurat piszę artykuł https://www.youtube.com/watch?v=fEzl63ZBmv4

niedziela, 2 kwietnia 2017

Pieczęci kościelne - podejście eneregetyczne

Znalezione obrazy dla zapytania mind control

Ściąganie pieczęci kościelnych – podejście energetyczne

Kilka osób prywatnie pytało mnie jak zacząć ściąganie pieczęci kościelnych, jeśli nie ma się umiejętności świadomej pracy w eterze – w tym poście chciałbym rozwinąć ten temat. Praca w eterze jest dużo bezpieczniejsza i pozwala usuwać tego typu ograniczania w sposób spokojniejszy, szybszy i nie narażający na różne pułapki i niedogodności pracy energetycznej. Od czegoś jednak trzeba zacząć i osoba która chce samodzielnie pracować w eterze prawdopodobnie będzie musiało podjąć to ryzyko albo będzie musiała wynająć kogoś do pomocy.

Głównym minusem pracy energetycznej jest to, że wszystkie rytuały KK istnieją w eterze i wykonują się i odnawiają cały czas, dodatkowo są zabezpieczone klątwami (np. opętania czy otwarcie na negatywny istoty będące częścią egregora KK), tym samym w podejściu energetycznym musimy się liczyć z faktem, że jest to praca ciągła i nie zniechęcać się tym, że problem powraca. Tym samym też warto równolegle prowadzić prace wznoszenia swojej świadomości, aby być w stanie zacząć postrzegać eter i tym samym permanentnie usunąć pieczęci kościelne.

Pieczęć kościelna jest strukturą, która w zależności od rytuału (chrzest, komunia św., bierzmowanie, ślub itp.) jest po pierwsze oparta na jednej lub kliku ideach, których rozumienie i konceptualizacja jest zaklęta w eterze i jako symbol umieszczona w przestrzeni energetycznej, a kopia tego symbolu w ciele energetycznym człowieka. Tego typu pieczęć wymusza na człowieku pewną postawę życiową, która dla wielu ludzi może być trudna do zaakceptowania. Ponieważ każdy rytuał kościelny nadpisuje się jeden na drugi to przy pracy energetycznej należy zaczynać od ostatniego w którym się brało udział.

Pierwszy etap to usunięcie symbolu (w którym zawarte są kościelne kody) z własnego ciała energetycznego, drugi etap to zerwanie połączenia z egregorem KK aby chronić się przed szybkim powrotem kodów energetyczne w nasze pole egzystencjalne.

Trzeci etap który zajmuje najwięcej czasu to usuwanie przekonań z naszego umysłu, które zostały nam zaszczepione w wyniku bycia częścią KK. Ten etap dla wielu ludzi jest bardzo trudny i jest związany z wieloma lękami, które uruchamiają się gdy chcemy zostawić całkowicie chrześcijański sposób postrzegania świata. Aby uniknąć tych zagrożeń doradzam wszystkim którzy rozpoczynają tą pracę, aby starali się maksymalnie maskować swoje działania poprzez prace z ideą tajności i absolutnej własności swojej pracy wewnętrznej i magicznej. Bardzo dużo osób ignoruję to i tym samym gdy tylko zaczynają tą pracę przyciągają do siebie wiele istot które podają się za „przewodników” i ostatecznie po prostu lekko modyfikują pieczęci kościelne. Usunięcie tych przekonań gdy są cały czas energetyzowane jest bardzo trudne i każdy zauważy że zmiana przekonań które nie są już silnie zewnętrznie energetyzowane jest dużo prostsze. Aby usunąć takie przekonania w pierwszej kolejności trzeba je sobie uświadomić po drugie zauważyć ich połączenie z pieczęcią kościelną, po trzecie poprzez systematyczne powtarzanie zbudować nowy schemat myślowy.

Osobiście do prac energetycznych czy ogólnie do oczyszczenia się preferuję używanie odpowiednio przygotowanego wahadła. Jest to obojętne jakie to jest wahadło, choć najlepiej jeśli się nie umie oczyścić kupionego zrobić swoje ( albo kupić jedno z wielu nie-markowych opartych o minerały – te zazwyczaj nie są silnie impregnowane przez twórców). Aby takie wahadło dobrze nam posłużyło od samego początku powinniśmy sobie wyobrażać i powtarzać, że nasze wahadło jest tylko nasze i tylko my mamy prawo nim pracować, że używając go korzystamy z naszego duchowego autorytetu istoty rozumnej, że nasze działania są sekretne i niewidoczne, opcjonalnie że energetyzujemy nasze działania polem energo-informacyjnym Słońca i Ziemi.

Oczywiście podczas czyszczenia się z czegokolwiek trzeba zwracać uwagę na to, czy nie uruchomiło się jakieś zabezpieczenie mającego skłonić nas do zmiany zdania, jeśli tak by się stało należy starać się je oczyścić w pierwszej kolejności. Ostatnią moją radą jest to, że nawet jeśli kompletnie nie wierzymy w naszą możliwość pracy w eterze to warto co jakiś czas postarać się wznieść swoją świadomość, albo w jakiś sposób wprowadzić się w wyjątkowy nastrój i spróbować, pamiętając przy tym aby koniecznie starać się zostać niewidocznym robiąc to.

Najlepiej (jeśli nie mamy wyjątkowo negatywnie aspektowego Słońca, albo trudnego tranzyty związanego ze Słońcem) połączyć swoją prace  ze wschodem, szczytowaniem i zachodem Słońca. Warto pamiętać że pieczęci kościelne w ogromnej większości mają modyfikować i ograniczać naszą umiejętność korzystania z energo-informacyjnego pola Słońca tym samy najprawdopodobniej wszystkie cudowne obrazy i istoty jakie pojawią się w trakcie tej pracy są częścią kościelnej energetyki i nie należy wchodzić z nim w żaden kontakt.

środa, 29 marca 2017

polecam ciekawą stronę



Polecam ciekawą stronę na której można znaleźć informację o przebadaniu pod kątem DNA nietypowego znaleziska archeologicznego.

http://www.starchildproject.com/starchild-skull-dna