poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Egregory, Godformy, Serwitory


Cześć,

mój pierwszy post postanowiłem poświecić egregorom. Dopiero uczę się poruszać po blogu i dopiero zaczynam, dlatego proszę o wyrozumiałość i oczywiście zachęcam do komentowania.

Egregory powstają naturalnie tam gdzie grupa ludzi się czymś zajmuje np. zbieraniem znaczków i są tylko polem energoinformacyjnym naładowany określonymi jakościami i energiami ale nie istnieją niezależnie od swoich twórców i nie posiadają własnej świadomości. Inną kwestią są popularne serwitory, czy godformy. Także same egregor powstają naturalnie , nawet zwierzęta tworzą swoje pola energoinformacyjne w których zawierają czytelne dla swojego gatunku informacje. Obecnie istnieją dwa główne sposoby kontrolowania egregorow pierwszy banalny poprzez reklamy i propagandę drugi poprzez godformy i na tym drugim chciałbym się skupić.

Godforma czyli personifikacja jednej lub kilku idei, bądź wyobrażenie boga nie powstaje naturalnie czy samoistnie. Aby to wyjaśnić należy zrozumieć czym w osobistej skali różni się larwa astralna od serwitora. Larwa astralna powstaje gdy odrzucamy cześć siebie, część swojej psyche i ją tłumimy. Taka odrzucona cześć psyche uzyskuje szczątkową samoświadomość która, ponieważ jest odrzucona aby zostać odżywiona musi czerpać z nas energię wywołując w nas podniecenie, lęki, strach, niepokój i odżywiają się energia jaką produkujemy przeżywając te stany. Serwitor podąża za tym samym mechanizmem jest jednak świadomie tworzony z części naszej psyche. Nadajemy mu imię, cel i wskazujemy źródło mocy a następnie gdy jego moc wzrośnie nakazujemy wykonywanie różnych zadań. Jest to forma używania mechanizmu fragmentacji psyche i wykorzystywania napięcia jakie to tworzy do osiągania celów. Serwitor różni się ogromnie od larwy zwłaszcza tym, że nie jest odrzucona częścią psyche a bardziej czczona częścią psyche która uzyskuje pewien stopień odrębności i samoświadomości. Mag może np. stworzyć pod koniec życia serwitor ze swojej psyche i jeszcze w trakcie życia silnie go naładować aby zapewnić sobie następne życie i jego przebieg taki jaki chce, także ta praktyka ma też swoje dobre strony i zastosowania.

Godformy, wszelkie jakie spotkałem posiadają nadany przez starożytnych magów autorytet nad egregorami którymi się "opiekują" to znaczy decydują kto i jak daleki może mieć dostęp do danego pola energoinformacyjnego a także kto i w jakim stopniu może na nie oddziaływać. Oczywiście autorytet nad egregorami mają głównie mistrzowie tajnych lóż i kapłani religii w ten sposób poprzez naturalne połączenie ludzi z polem energoinformacyjnym dziedzin jakie ich interesują mogą nimi sterować używając rytuałów, często starożytnych i bardzo krwawych.

Godformy powstawały w starożytnych czasach przy użyciu magii seksualnej jak i ofiar z ludzi. Pierwszą godformom jaka powstała w bardzo starych czasach jest boska opatrzność. Rytuał w którym została stworzona z moje percepcji był kolektywną medytacją i chęcią nadania formy i osobistego znaczenia jakości uniwersalnej inteligencji która czyni nas istotami rozumnymi.

Kolejne godformy jakie spotkałem powstały w znacznie mniej szlachetny sposób najczęściej poprzez grupową masturbacje mężczyzn, menstrualna krew kobiet, seks między kapłanem i kapłanka. A często było to połączenie wielu z tych technik.

Myślę ,że jeden konkretny przykład przykład wystarczy aby to zrozumieć. Wyobraźmy sobie starożytny Egipt i kapłanów znających te prawdy i praktykujących z licznymi godformi. Używając astrologicznych przewidywań ustalano, że w wyniku precesji inne gwiazdozbiory mają pełnić kluczowe funkcje w rytuałach zorientowanych głównie na przesilenia i równonoce. Z uwagi na taką zmianę stare godformy dostosowane do innej równowagi energetycznej miałyby problem z pobieraniem energii i wykonywaniem życzeń kapłanów wiec aby temu zaradzić kapłani musieli stworzyć nowego boga. Jak to zrobić? Jedną z metod było, po ustaleniu odpowiednich astrologicznych terminów wyznaczenie kapłanów odpowiednich bogów np. kapłanki izydy i kapłana ozyrysa. Następnie kapłani uprawiali rytuały seks w trakcie opętania godformom której się oddawali. Następnie kapłanka wydalała spermę kapłana i zanosiła do ołtarza gdzie mieszała ją z gliną( ta glina była później używana do budowy pierwszego posągu nowego boga). Taka procedura była powtarzana wielokrotnie wraz z nią łączono swoją świadomość z odpowiednimi godformami i łączono nowego boga z odpowiednimi jakościami astrologicznymi a także z konkretną formą i zadaniem. Gdy nowa istota zaczynała przejawiać samoświadomość odprawiano rytuał wraz z ludem danego obszaru w którym lud oddawał się nowemu bogu. Nowy bóg był witany i każdy oddawał mu hołd. Starzy bogowie mogli teraz oddziaływać i energetyzować się poprzez nowego boga i byli poprzez niego dalej obecni.

Biorąc pod uwagę metodykę tworzenie godform trzeba pamiętać że te istoty są autentycznie przekonanie o swojej boskości i należnej im czci i nie mają pojęcia ze są jedynie tworem dawnych magów. Wiele godform z uwagi na nadany im poprzez dawne wierzenia i praktyki autorytety nad polem energoinformacyjnym może kontrolować i pobierać energię z larw wtedy takie larwy stają się wyjątkowo silne i osobie bardzo ciężko zapanować nad swoimi pasjami.

Myślę że każdy powinien rozważyć wycofanie swojej energii i duchowej esencji z różnego rodzaju godform które bardziej lub mniej świadomie mógł współtworzyć w poprzednich życiach. Ponieważ dotyczy to tylko własnej kreacji aby w pełni to zrobić trzeba wpierw odwołać wszelkie przysięgi składane takimi istotą, następnie rozpuścić wszelkie rytuały w których brało się udział a potem wciągnąć do siebie całą swoją esencję. Często taka procedura uwalnia od wielu problemów i pozwala odzyskać dawno oddaną wolność.

11 komentarzy:

  1. Miałem podobne przypuszczenia co do "dzisiejszych" Bogów.Moją uwagę przykuł w szczególnosci starotestamentowy,któremu nalezało składać nie przebrane dary w postaci Baranków i innych zwierząt.Crowley uwazał baranka za najlepszą z mozliwych ofiar ze wzgledu na jego rozmiar.Po przeczytaniu Brandona "Wtajemniczenie do Hermetyzmu',zdałem sobie sprawę iż manipulujac odpowiednio elementarium(jak to określa ów byt) można zrobic z niego Boga.Do tego jest to Bóg na własny uzytek kontrolowany,terroryzowany dzieki posiadaniu "relikwii" powstałej w czasie jego tworzenia.Takie coś wraz ze swoim rozwojem staje się potęzne i niebezpieczne (szczególnie jesli zywi się energia tłumów czy narodów) ,dla tego dobrze jest aby piecze nad jego być czy nie być sprawowało grono wtajemniczonych osób.W tym celu mogą powstawac tajne stowarzyszenia i juz sa od dawna w łonie dzisiejszych religii lecz są nie znane opinii.Brandon pisze że tekiemu stworzonemu bytowi,przez maga na jego potrzeby nie mozna pozwolic na długie życie.Przy jego tworzeniu należy określić długosć jego zycia albo sporządzic "relikwie" aby w rzaie koniecznosci móc ja szybko zniszczyć unicestwiajac tym zbuntowany twór.Pierwszy raz spotykam sie z podobnym do mojego podejsciem do tematu Bogów w rozumieniu wielu.Po raz kolejny spotykam sie z pewnym pogladem gdy wcześniej myslałem iz tylko ja o tym wiem.Jak zwykle sie myliłem.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za drugim komentarz:). To prawda, ze wiele z tych informacji było ukrywanych, często jedynie symbolicznie przedstawianych. Mało osób mówi o tym wprost najczęściej dlatego, że mają określone profity z takiego stanu rzeczy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Ktoś kiedyś powiedział,że "tamtych" bogów zastąpili nowi, ale po staremu kark się zgina.... Pierwszy raz z pojeciem egregora spotkałem sie w serii Książek Vadima Zelanda pt. "Transerfing Reczywistości". Utrzymywanie połączenia z egregorem wymaga oddawania swojej wolnej energii, przynajmniej jakiejś części, obojętnie czy to grupa religijna, loża, grupa przestępcza. Zawsze jest coś za coś. Dzięki zza ciekawy tekst Mateusz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tekst tłumaczy równierz zapędy religii i sekt do ograniczania ludzi i ich wewnętrznych odruchów jak: seks jest grzechem(mistrzostwo),ograniczenia w zabawie i spontanicznej radosci,czy bojazń boża.Człowiek musi zaprzec sie siebie,czesto głosu swojego sumienia aby z odrzuconej częsci mogły powstać larwy.Czesto robi to pod strachem albo z przekupstwa(zycie wieczne,czy błogosławieństwo).Genialny tekst.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawy art.
    dzieki za poswiecony czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć.
    Być może jest w artykule mała pomyłka.Odniesienie równonocy do przesilenia.Chyba że użyte jest tu inne rozumienie popularnych terminów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to błąd. Dzięki poprawie jak odzyskam szybki internet.

      Usuń
  6. "Larwa astralna" o ile dobrze rozumiem ten termin może powstać też wtedy gdy część nas odpada w wyniku traumatycznego przeżycia. Tylko to raczej nie larwa,bo różne formy może mieć.

    Dzięki za tekst, godforma -> egregor -> serwitor -> larwa, to stawia sesje Calogero Grifasi w całkiem ciekawej interpretacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chwili traumatycznego przeżycia w wypartej części psyche, zapisuję się jakby tożsamość jaką człowiek miał kiedy to się stało np pięcioletni chłopiec, więc jest to dużo głębsza rana w psyche niż larwa i trudniejsza do wyleczenia. Oczywiście sam mechanizm jest podobny.

      Usuń
  7. Muszę chyba zrewidować swój słownik pojęć. jaka byłaby nazwa na tą część która "odstrzeliwuje się" - inaczej dynamicznie szybko gwałtownie odłącza się w chwili trudnego przeżycia. Tuła sie potem takie coś nie wiedząc za czym i po co, mając formę różnorodną ale raczej niezmienna od momentu odłączenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem opis, że część psyche sie "odstrzeliwuję" jest dość nieprecyzyjny i nie do końca trafny, ponieważ co sie traci to świadomość i świadomy dostęp do części siebie, jednak jak ktoś patrzy z boku to te "wszystkie części" dalej są "blisko" człowieka, chyba, że nie było to naturalne zjawisko tylko wywołane okultystycznie i jakaś istota albo mag przejął kontrolą na tak zdysocjowana częścią psyche. To co opisujesz bardziej odpowiada po prostu silnie naładowanym myślokształtą które mogą powstać w traumatycznym momencie i żyć jakiś czas w sposób w jaki opisujesz - i mieć pomniejszy efekt na środowisko w którym powstało.

      Usuń