sobota, 13 sierpnia 2016

Karma


Karma w ujęciu energo-informacyjnym

Słowo karma oznacza po prostu czyn. Karma jest to potencjał jaki generujemy poprzez swoje myśli, emocje i uczynki. Karma nie jest dobra czy zła, natomiast sposoby realizowania danego potencjału już takie mogą być. Niezależnie od potencjału jaki uzbieraliśmy poprzez różne życia i nawykowych sposób jego wyrażania i akumulacji zawsze możemy zmienić sposób realizowania się karmy. Tym samym nawet jeśli mamy bardzo silny potencjał destruktywny nie musimy kierować go na swoich ukochanych czy niszczyć swojego czy czyjegoś życia, możemy skupić go na niszczeniu blokad jakie w sobie mamy, albo na niszczeniu rzeczy które nikomu nie służą a dalej są obecne. Zmiana nawykowych sposobów reagowania i realizacji własnego potencjału innymi słowy silnych kodów w polu energo-informacyjnym jest zadaniem często pracochłonnym wymagającym od nas wysiłków, można się tutaj wspomóc różnymi metodami oczyszczania kodów ze swojego pola, i stworzyć nowe potrzebne nam do realizowania naszego potencjału w sposób dla nas właściwy i zdrowy. Wiedza na ten temat uwalnia z leków przed własną karmą i pokazuję nam nasze ogromne możliwości, niezależnie od potencjału jaki uzbieraliśmy mamy wielką wolność w kreowaniu tego jak będzie się on wyrażał tym samym możemy zrównoważyć nasze działania z poprzednich żyć i osiągnąć życie jakiego pragniemy.

W tym miejscu chciałby ostrzec ludzi wyciągających pochopne wnioski, że można po prostu nie realizować swojego potencjału i w ten sposób "uwolnić się" od skutków tego co się tworzy. W momencie gdy odrzuca się w ten sposób odpowiedzialność za swój potencjał, zaczyna się wytwarzać bardzo silne wręcz przygniatające napięcie które bardzo trudno wytrzymać, a sam potencjał zaczyna chaotycznie i przypadkowo wyrażać się w okolicznościach życia. Nie polecam tego rozwiązania.

Wracając do tematu weźmy za przykład gniew. Gniew a zwłaszcza brak kontroli nad gniewem jest źródłem niezliczonych problemów tysięcy ludzi. W pierwszej kolejności należy rozważyć źródła poza naszym bytem, np. podłączenie, manipulacje energetyczne, czy jakieś formy opętania. Jeśli mamy pewność, ze ta emocja jest w pełni nasza i wynika w jakiś sposób z poprzednich wcieleń, w pierwszej kolejności powinniśmy rozpuścić wszelkie przysięgi i rytuały które mogły w trwały sposób uwarunkować naszą zdolność wyrażania gniewu. Jeśli takie coś ma miejsce, zmiana danego uwarunkowania jest bardzo trudna i człowiek mimo dobrych chęci i starań ma poczucie jakby walił głową w mur.

Dzieje się tak ponieważ jeśli w ekstatycznym stanie, często pod wpływem narkotyków, w trakcie seksu, albo opętania stworzymy kod energetyczny będzie on automatycznie ładowny za każdym razem gdy powtarzamy jakaś czynność. Np. zawsze gdy czujemy podniecenie, zawsze gdy mamy orgazm, zawsze gdy pijemy alkohol. Więc jeśli chcemy uzyskać łatwą możliwość modelowania naszej relacji z emocją np. gniewu, wpierw musimy rozpuścić to co warunkuje i uniemożliwia nam świadomą i wolicjonalną reakcje. Często jeśli w grę wchodzi opętanie, prócz dawnych przysiąg, istota będzie starała się czerpać energie z traum w psyche spowodowanych agresją ( autoagresją, bądź agresji innych) tym samym będziemy poddani ciągłej presji i wciąż na nowo przeżywać dawne traumy jakby działy się one obecnie. To z kolei spowoduje bardzo silny ból psychiczny i uniemożliwi nam regeneracje psyche po traumie. Jest to kolejny ważny temat - nasza psychika zarówno jak i ciało ma zdolność regeneracji z różnych traum, jest wiele mechanizmów które to regulują, najprostszym jest zwykłe obdarzanie się współczuciem i troską, jak w czasie powrotu do zdrowia z choroby. Jeśli naturalny mechanizm uzdrawiania jest zablokowany, może dziać się tak z kilku przyczyn, z których większość już omówiłem.

Jeszcze jedną przyczyną rzeczywiście wartą ujęcia, jest sytuacja w której duch decyduje się użyć danej choroby czy traumy do uzyskania pewnej zmiany w świadomości. Nie należy jednak tego mylić z absurdami w stylu "gwałt mi pomógł". Należy rozumieć, że dane zdarzenie które nas z traumatyzowało, nasz duch postanowił wykorzystać do tego aby zapobiec takim bądź podobnym zdarzeniom w przyszłości. W takim wypadu sami z perspektywy ducha wstrzymujemy naszą zdolność regeneracji do momentu aż nie osiągniemy koniecznego nam zrozumienia. Takie zrozumienie może być bardzo odległe od zdarzenia ale intuicyjnie dla nas będzie miało sens. Np. po raz kolejny zostaliśmy oszukani i szukamy powodu dla którego ten schemat powtarza się w naszym życiu. Po usunięciu ograniczeń blokujących naszą możliwość zmiany, szybko odkrywamy , że czujemy się winni gdy źle myślimy o innych. Tym samym blokujemy takie myśli, i aby je "wynagrodzić" idealizujemy jakaś osobę. Gdy zauważmy taki bądź podobny mechanizm, rozpoczniemy prace nad jego zmianą i tym samym spełnimy zadanie jakie postawiliśmy sami przed sobą z poziomu ducha.

Wracając po tej krótkie dygresji do tematu gniewu, jeśli już usuniemy wyżej wymienione przeszkody do zmiany, sama zmiana powinna być prosta, choć dalej będziemy mieli wygenerowany potencjał silnych i gwałtownych reakcji i musimy zadbać o to aby był on realizowany w sposób dla nas właściwy. Najczęściej odpowiednia inspiracji przychodzi dość szybo, jeśli by się jednak tak nie stało w przypadku gniewu należy rozważyć prace z jakością Marsa i medytacje w poszukiwaniu takiej inspiracji. Gotowe recepty odbierają nam naszą własną moc i kreatywność, jedynie metody które dają nam wyzwania i pozwalają wrastać przyczyniają się do naszej ewolucji. Odpowiednim momentem dla takich medytacji jest gdy Słonce znajduje się w miejscu w którym był nasz urodzeniowy Mars. Jeśli musielibyśmy czekać na takim moment zbyt długo mamy do wyboru moment gdy władca ascedentu, planeta wschodząca w momencie naszych narodzin albo Księżyc znajdują się w miejscu w którym był nasz urodzeniowy Mars. Również dobrze można skorzystać w tym celu z metody jaką opisałem w poście Magia Księżyca.

2 komentarze:

  1. Czołem.
    Zastanawia mnie mechanizm opętania.Jak można dostać się pod wpływ opętującego?Myśle że nikt nie robi tego dobrowolnie chyba że w efekcie inwokacji?Czy rozbudzana pasja jest siła opętującą?Czy pod tym pojęciem rozumiemy coś więcej?Swego czasu trafiłem na biblijną opowieść Jezusa mówiaca o człowieku z który został oczyszczony ze złego ducha.Podaje tam iż duch nieczysty,(po wyjsciu z człowieka) szuka "terenów wodnych"gdzie mógłby spocząć.Nie znajdując ich powraca do swojego dawnego domu.Zastajac go schludnie wymiecionym i przyozdobionym zabiera z sobą inne duchy bardziej szkodliwe jak on sam,w wyniku czego stan owego człowieka staje się jeszcze gorszy niż przed uzdrowieniem.
    Mówi takze w pewnym miejscu iż złodziej nie moze okrasc domu mocarza jeśli jest on w nim obecny,badz nie śpi jeśli najpierw go nie zwiąże.Można to odnieść do obecnosci świadomości(światła).
    Piszę to nie ze względu aby kogos lub coś propagować.Traktuje to jako mozliwy rodzaj informacji okultystycznej.
    Moze to mieć jakieś odniesienie do rzeczywistosci o której tutaj traktujemy?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób robi to dobrowolnie, jeśli nie wszyscy w jakimś stopniu. Możemy wyróżnić wiele opętań, ale podstawowe jest takie, że z uwagi na wychowanie człowiek odrzuca część swojej natury i świadomości, i coś innego przejmuję nad tym kontrole. W zależności do jakości bytu który przejmuję tą część świadomości tak dany człowiek funkcjonuje i się zachowuje. Są też opetania jakie sie dostaję, w wyniku nieświadomego uczestnictwa w róznych rytuałach, albo sprowadzane specjalnie przez pewnych ludzi jeśli się na nich ktoś otworzy. To bardzo szeroki temat, ale jeśli istota po rozpuszczeniu opętania próbuje wracać to nalezy ją zniszczyć. Część istot jest również niewolnikiem rytuału opętywania i jak tylko ma możliwość to odchodzi do swoich spraw bardzo zadowolona z odzyskanej wolności - za takimi opętaniami stają inni ludzi najczęściej. Można być też opętanym innym człowiekiem np. ktoś przenosi w nas świadomość i zostawia część swojej esencji po to by znać nasze myśli i ciągle na nie wpływać. To także jest forma opętania.

      Usuń