czwartek, 25 sierpnia 2016

Klątwy – warto czy nie warto? i jak magicznie bronić się przed stalkingiem i prześladowaniem


Klątwy – warto czy nie warto? i jak bronić się przed stalkingiem i prześladowaniem

Zanim przejdziemy do odpowiedzi na to, chciałbym powiedzieć, że nie jestem osobą wierzącą w nadstawianie drugiego policzka albo uważającą, że bierność wobec ewidentnego zła jest rzeczą godną pochwały. Aby rzeczowo odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto klątwić wpierw przyjrzyjmy się mechanizmom klątwy.

Tak zwana powszechnie klątwa to silny akumulat energii życiowej z umieszczonym wewnątrz siebie życzeniem śmierci, zniszczenie, nieszczęścia. W tej prostej definicji zawarta jest większość jeśli nie wszystkie klątwy. Co więc dokładnie robimy rzucając klątwę.

Po pierwsze dajemy komuś energie, po drugie za jej pomocą chcemy stworzyć złe w naszym mniemaniu warunki dla tej osoby. Niestety nie jest to takie proste, ponieważ w chwili gdy energia trafia do tej osoby, podobnie jak przy leczeniu ta energia staje się energią tej osoby. I zwyczajnie pobudza podobne jakościowo części psyche osoby klątwionej zwyczajnie ją energetyzując. Oczywiście taka klątwa może zrobić z osoby w miarę miłej i sympatycznej, kłębek nerwów i ostatniego chama, ale czy o to nam chodzi? Jeśli klątwa padnie na osobę z gruntu podłą po prostu będzie miała kolejny impuls do większej podłości. Dlatego jeśli myślimy o powszechnie rozumianej klątwie jako metodzie obrony przed ludźmi podłymi i złymi to niestety na nic się to zda. Jeśli natomiast w wyniku urażonego ego chcemy tworzyć masę syfu w czyimś życiu - to musimy pamiętać ,że taka osoba może się nam zrewanżować nawet po wielu latach gdy dawno o wszystkim zapomnimy. Moim zdaniem nie warto i ryzyko które trzeba podjąć naprawdę nie przyniesie nam żadnych owoców i nie zapewni sukcesu. Teraz nasuwa się pytane, jeśli nie klątwa to co?

Tak naprawdę odwrotnością leczenia, czyli dawania swojej energii jest odbieranie energii życiowej. Jeśli ktoś nas krzywdzi czy wyrządza nam dużą szkodę, aby nie mógł tego robić musi nie mieć na to siły i energii. Dlatego aby skutecznie się bronić trzeba opracować własne mechanizmy neutralizowania klątw, w skrajnych sytuacjach gdy dana osoba stanowi dla nas duże zagrożenie można opracować mechanizmy pozbawiania jej energii. Można opracować wiele metod samoobronny opartych na odbieraniu energii i są one dużo bardziej efektowne i efektywne niż "ciskanie piorunami". Należy jednak pamiętać, że są to poważne decyzje i należy mieć poważne uzasadnienie do takich działań. Tym niemniej osoby często rzucające klątwy mogą być łatwo wampiryzowane ponieważ bezmyślnie rzucając klątwy generują ogromny potencjał braku szacunku do własnej energii życiowej i tym samym inni kradnąc im energie realizują ten potencjał. Bardzo trudno takim ludziom będzie stworzyć tarcze chroniące przed tym.

W tym miejscu stanowczo odradzam używanie tej metody na ludziach, których po prostu nie lubimy a nigdy nic złego nam nie zrobili. Robiąc to wytworzymy bardzo negatywny potencjał dla siebie i ciężko będzie z nim zrobić cokolwiek sensownego. Może to dojść do punkty, że każda aktywność jaką podejmiemy zamiast dodawać nam energii będzie ja odbierać i nikt nie będzie w stanie nam pomóc aż taki potencjał się nie wyrówna. Z tych technik i metod należy korzystać ostrożnie i rozumnie. Warto też pamiętać, że klątwa jako taka często ma odwrotny skutek od zamierzonego. Oczywiście możliwe jest dostarczenie komuś, zwłaszcza osobie o osłabionym zdrowiu i małej świadomości energetycznej tak dużej ilości energii, że przeciąży ona ciała człowieka i osoba umrze. Wiele tajnych lóż posiada specjalne rytuały do takich celów, jest to jednak najczęściej długi zbiorowy wysiłek generowania takiej energii która później zostaje w krótkim momencie rozładowana na konkretnej osobie. Nawet takie rytuały nie są zawsze skuteczne i mogą być powstrzymana przez umiejętne uziemienie i wykorzystanie energii.

Chciałbym również zaznaczyć, że zanim przystąpimy do takich działań powinniśmy zadbać o stworzenie dobrych i skutecznych tarcz a także umieć sobie radzić z negatywnymi istotami. Odpowiednie techniki i metody będą tematem moich kolejnych wpisów.

Najlepiej wytłumaczyć skomplikowaną teorie na konkretnym przykładzie. Może się tak zdarzyć, że jakaś osoba opanowana przez jakieś siły, bądź po prostu silnie zaburzona zacznie nasz prześladować. Najczęściej w głowie takiej osoby będę się wyświetlały rozmaite "filmy" na nasz temat, taka osoba będzie żyła naszą krzywdą a szkodzenie nam stanie się obsesją takiego człowieka. Jest to sytuacja groźna która może wynikać z tzw luster i projektów, czyli energetycznych struktur które zamykają nasz wizerunek w głowie danej osoby w pewnych w tym wypadku skrajnie negatywnych jakościach. Taka osoba, zwłaszcza jeśli opęta ją przy tym negatywna istota będzie praktycznie w sposób ciągły generować w naszym kierunku negatywną energię. Odbijając tą energie jedyne co zrobimy to wzmocnimy ten proces a liczenie, że to energetycznie przeciąży osobę jest bardzo naiwne, gdyż naprawdę nie jest to łatwe.

Pierwszym krokiem powinno być stworzenie sobie tarcz, następne usuniecie takiej osobie, luster, projektów i zniszczenie ewentualnych istot które działając poprzez tą osobę chcą nam szkodzić. Najczęściej to rozwiązuje problem. Miałem taki przypadek gdy pewien mój znajomy doznał tak silnej obsesji na temat swojej byłej dziewczyny, że po wielu miesiącach intensywnego myślenia o niej chciał zniszczyć jej życie, na szczęście spotkałem się z nim zanim przekuł to w czyny, i po oczyszczeniu te tendencje w jej kierunku zniknęły. Warto zrobić to wpierw nim sięgniemy po silniejsze środki obronne.

Gdy mam do czynienie z ludźmi żyjącymi i energetycznie żywiącymi się ludzką krzywdą, takie oczyszczenie osłabi ich ale nie zatrzyma i nic nie zmieni. Jest to rzadkie, jednak się zdarza. W takim wypadku musimy mieć pewne informacje na których oprzemy metodę działania. Jeśli ktoś stwarza w sobie obsesje na naszym punkcie i żyje nami ( negatywnie czy pozytywnie) to mechanicznie oddaje nam energie, a my możemy zrobić z ta energią co chcemy. Kierując się zasadą, że aby ktoś mógł nas skrzywdzić musi mieć na to siłę, musimy stworzyć mechanizm który po pierwsze będzie pobierał więcej energii niż ta osoba może generować a po drugie uniemożliwi tej osobie pobieranie energii z innych ludzi ( tacy ludzi najczęściej nie są w stanie pobierać energii ze źródeł uniwersalnych i w uproszczeniu może rozumieć ich jako istoty upadłe). Odwołując się do prawa do samoobrony przynależnego każdej żywej istocie, wpierw powinniśmy rozpuścić wszelkie rytuały świadome bądź nieświadome z jakich ta osoba korzysta a także zbiornik energii jakie tworzy i wszelkie tarcze magiczne jakie ma a także istoty wpierające czy karmiące się z tej osoby. Samo to utrudni takie osobie ładowanie się. Następnie musimy wyobrazić sobie i stworzyć wokół tej osoby szczelny sześcian( może być również szczelna kula) koloru najlepiej czarnego(kolor absorpcji) który będzie pochłaniał cała energie która mogłaby wyrządzić nam krzywdę i zmieniał tą energie na przeszkody w realizacji tych złych dążeń. Tak stworzoną strukturę powinniśmy podłączyć pod energo-informacyjne pole Saturna. Ta procedura powinna być wykonywana za każdym razem gdy czujemy się atakowani i zagrożeni, musimy wyobrażać sobie tą osobą jako starą i słabą niezdolną do wyrządzenia nam krzywdy. Najczęściej projektujemy na swoich prześladowców obraz siły i mocy i tym samym pozwalamy im się karmić i czuć potężnymi gdy zachowują się podle i jest to ogromny błąd. Czasem zanim energia od takiej osoby będzie mogła być skutecznie użyta musimy ją wpierw trochę oczyścić i przetransformować aby generował przeszkody odpowiedniej jakości, tak aby te sytuacje nie było źródłem energii dla tej osoby. Można opierając się na pewnych zasadach stworzyć inne metody samoobrony lecz w sytuacji krytycznej z upartymi osobami mogą one na niewiele się zdać.

W rzadkich przypadkach "wymieszania" esencji dwóch osób taka praktyka może przynieść szkode osobie broniącej się, w takim przypadku wpierw należy rozpuścić wszelkie splątania - jest to bardzo rzadkie choć się zdarza i bez doświadczenia lepiej zamówić u kogoś taką usługę. Oczywiście po rozpuszczeniu splątań obsesja może zniknąć i żadne inne działania nie będą miały uzasadnienia. Temat spętań poruszę w kolejnym wpisie o oczyszczaniu.

Kilka rad jak oczyścić energie z klątw:

Po pierwsze sama w sobie energia ludzi złych i podłych jest silnie "zabrudzona" i jeśli już im ją zabieramy musimy z nią coś zrobić użycie bezpośrednio tej energii bez oczyszczenie wygeneruje przeszkody tej samej jakości więc potencjalnie będą to okazje do ładowania się dla takich ludzi.

Oczywiście najbezpieczniej jest taka energie "uziemić" i przywrócić do potencjału. Tzn. wyobrażamy sobie , ze ta energia wynika w głąb ziemi aż do samego gorącego jądra, gdzie naturalne procesy wypalają z niej wszelkie kody energetyczne następnie taka energie rozpuszczamy w przestrzeni. Jest to metoda bezpieczna, zwłaszcza dla osoby która nie chce nic osiągać nie swoją energią a jedynie chcą skutecznie się ochronić przy czyjąś agresją.

W sytuacji jednak bardzo negatywnych i podłych osób nie będziemy przywracać energii do potencjału ale po jej oczyszczeniu w jądrze Ziemi użyjemy energo-informacyjnego pola Saturna aby wyzwolić cały potencjał słabości, osłabienie, starości i tak dalej do aktywowanie i zrealizowania za każdym razem gdy ta osoba będzie nas atakować, grozić nam czy nas prześladować. Ideą jest to żeby zbudować stabilną strukturą ładowaną czyjąś negatywnością kierowaną w nas aby osłabić tą osobę i uniemożliwić jej działanie. Ograniczają nas dwie rzeczy nasza kreatywność i symetria. Naprawdę są to niebezpieczne techniki i mają poważne konsekwencje opracowałem je w sytuacji bezpośredniego zagrożenia mojego życia i nie powinny być używane głupio czy bezmyślnie. Nie jest mądre wyzwalać komuś coś czego ta osoba nie chciała, czy nie planowała nam zrobić i używanie tego bo ktoś nas obgaduje, śmieje się czy naskarżył w szkole, że palimy papierosy naprawdę będzie to bardzo głupie. Życie jednak potrafi skrzyżować ścieżki z ludźmi do cna zdegenerowanymi, zdolnymi zrujnować czy zabić kogoś bez powodu i jest to właściwa metoda tylko w takich przypadkach.

Podsumowując temat artykuły z pewnością nie klątwić, co nie oznacza nie bronić się. Na podstawie wiedzy jaką tutaj przedstawiam każdy może wymyślić i skonstruować własny mechanizm zabezpieczający który będzie działał lepiej niż klątwy, a co więcej będzie opierał się na samoobronie i prawie każdej istoty do ochrony swego życia i zdrowia, tym samym nie będzie obarczony takim ryzykiem jak klątwy a jedyną rzeczą aby przerwać "negatywne" skutki jaką atakujący będzie musiał zrobić to przestać atakować i zająć się sobą. Przy tworzeniu czegokolwiek również mechanizmów obrony przed konkretnym człowiekiem musimy zadbać po pierwsze o scenariusz ( zapisy w eterze) po drugie o to czy dana osoba ma potrzebne zasoby do ich zrealizowania ( potencjał karmiczny) i czy jesteśmy w stanie dostarczyć odpowiedniej energii i skąd ją wziąć. Jest to elementarz i podstawa każdego działania jeśli ma być skuteczne.

Oczywiście nam sam koniec, muszę wspomnieć , że z uwagi na pewne kody czy ograniczenie pewne osoby mogą mieć trudności w realizowaniu tych metod czy innych podobnych, i w takim przypadku wpierw będzie trzeba się oczyścić. Przedstawię o tym temacie w niedługim czasie osobne wpisy.

6 komentarzy:

  1. Ciekawy materiał.Spojrzenie niestandardowe i "niedogmatyczne".

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawia mnie czy energia osoby która klatwi (świadomie badż nie) moze prowadzić do swoistego "paraliżu".Takiego ze leci nam cos z rąk,potykamy się w wyniku braku koordynacji ruchowej czy "blokady".Spotkałem się kiedys z dziwnym przypadkiem,kiedy mój znajomy poslizgnął się na kałuży wielkości pocztówki i się straszliwie połamał tak iz na pewien czas stracił przytomność.Pomyslałem wówczas iż moze ktos jest wielce zawistny w stosunku do niego,gdyż dobrze mu sie powodzi finansowo.Do tego moze być narażony na nieswiadome klątwy z racji swojej profesji,jest ksiegowym.Mówił iz przy upadku dziwnie sie zachował.Nie zasekurował go.Po prostu grzmotnął niczym kłoda i nie wie dlaczego.Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby kiedys nie spotkało mnie podobne zdarzenie,tyle że było ono dla mnie wybawieniem.

    Czasami człowiek sie gniewa,moze przy tym z siebie wydalać wiele energii ale zaraz mu to mija a nawet w swoim gniewie nie zyczy nikomu nieszczęść,czy krzywdy.Powstaje pytanie czy takie nie ukierunkowane na krzywde innego, wybuchy moga byc przyczyną nieszczęścia?

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda energie może wywołać efekt i tak takie zjawiska jak chwilowy paraliż może wywołać inna osoba. Dlatego warto stworzyć mechanizmy który automatycznie możemy uruchomić do oczyszczania takie energie jeśli nie chcemy aby miała jakieś skutki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Struktura sześcianu widocznie ogranicza wypływ negatywnych energii poza jednostkę ja noszacą.Czy w wypadku rodzacej się obsesji na czyims punkcie(nie koniecznie negatywnej),badz chcac ograniczyć negatywny wpływ na innych mogacy wystąpić,mozna taki szescian zamontować sobie,czy raczej jest to głupotą?Sześciokat foremny ma jakies zastosowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej pomysł z kato-pieczątki. Jeśli masz na punkcie kogoś obsesje i martwisz się, że ma ona negatywne działanie na ta osobę to stwórz w swoim umyśle, cel jaki może ta obsesja zasilać dla Twojego dobra a w międzyczasie pracuj z obsesja. Zakładanie na siebie sześcianu nie ma sensu żadnego, lepiej ukierunkować energie na cel dobry dla siebie i pracować z tym czemu się ma tak a nie inaczej.

      Usuń