poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Neptun – potęga miłości, empatii i legendy


Neptun – potęga miłości, empatii i legendy

Neptun jest moim zdaniem najsubtelniejszą jakością jaką omawiamy w astrologii. Z punktu widzenia ziemi jest niewidocznym tzn. nigdy nie możemy obserwować go gołym okiem. Jest to ważne ponieważ to czy coś jest widoczne czy nie widoczne i jak bardzo jest jasne, jest bardzo istotny astrologicznym kryterium w analizie oddziaływania danego pola energo-informacyjnego.

Wiele osób pyta, skoro jest niewidoczny może nie ma żadnego istotnego wpływu na nas i nie ma sensu się nim zajmować? To że jest niewidoczny oznacza, że aby odczuć jego pole energo-informacyjne musimy wykonać wysiłek, to pierwsze pole do którego sami musimy się dostać, a które nie przychodzi do nas odbijając światło Słoneczne ( Uran jest bardzo słabo ale widoczny w pewne dni roku). Tym samym oznacza to, że wszystko to co reprezentuje Neptun wymaga od nas wysiłku, musimy ku temu sięgnąć, gdyż nie przyjdzie do nas samo.

Wśród wszystkich jakości astrologicznych Neptun najbliżej odzwierciedla eter, a dokładniej substancje z której stworzona jest nasza esencja. Między tymi dwoma jakościami może by odnaleźć wiele analogii. Tym samym medytacje z Neptunem mogą być bramą do postrzegania i rozumienia własnej esencji, naszego nieskończonego potencjału. Poprzez analogie tych jakości, Neptun ma przypisane władztwo nad medytacja, boską ekstazą, nieosobową kosmiczną miłością i współczuciem. Tym samym odkrywa przed nami prawdę, że nasza najsubtelniejsza forma gdy ubrać ją w myśli i uczucia jest czystą miłością, najwyższym ideałem i najczystszym uczuciem jakie znamy i do jakiego dążymy. Odkrywa przed nami prawdę, że w swojej kwintesencji jesteśmy istotami miłości.

Medytacja z jakością Neptuna i zrozumienie swojego urodzeniowego Neptuna, pozwala wypełnić swoją świadomość uniwersalną miłością i dzięki temu uleczyć swoją psyche, poczucie własnej wartości, zaakceptować i wypełniać własne przyczyny istnienia. Tym samym Neptun odkrywa przed nami niewyobrażalną moc naszej własnej esencji, naszej własnej miłości. Choć to doświadczenie u każdego będzie trochę inne, otwarcie na nie niesie konkretne korzyści i konkretne wyzwania.

Dzięki opanowaniu tej jakości jesteśmy w stanie rozpuszczać "negatywny" potencjał jaki akumulowaliśmy przez wiele wcieleń w wyniku ignorancji i nieświadomości, a obdarzając kogoś tego rodzaju uwagą możemy ulżyć mu i pomóc w bilansowaniu własnych potencjałów. Tym samym uzyskujemy bardzo duży wpływ na eter i swoje przeznaczenie.

Jak wszystko taka zdolność niesie ze sobą swoją cenę i liczne wyzwania. Ceną jaka przyjdzie nam zapłacić to ogromna empatia i wielka zdolność współodczuwania z każdą istotą, będzie musieli nauczyć się funkcjonować w świecie takim jaki on teraz jest czując często zupełnie niespodziewanie ogromne fale współczucia, miłości i empatii. Natomiast co przykre rzadko będziemy mogli czy będziemy w stanie zrobić cokolwiek aby rozwiązać sytuacje, problem czy ból istoty z którą empatyzujemy. Jest to trudne wyzwania którego nie należy bagatelizować, ponieważ w zależności od tego jak sobie z nim poradzimy, kontakt z tą jakością sprowadzi na nas zrozumienie tajemnic eteru albo utoniemy w silnych emocjach i coraz to nowych misjach "ratowania świata". Wiele istot zwłaszcza tzw. "archontów" stara się wykorzystać naszą zdolność empatyzowania i miłości aby manipulując naszą percepcją i oceną, skłonić nas do inwestowania jej w miejsca i osoby które nie tylko tego nie docenią a bezwzględnie wykorzystają aby zminimalizować skutki swoich podłości i manipulacji. Tym samym wyzwania związane z opanowaniem tej jakości są naprawdę poważne a konsekwencje mogą być opłakane. Często natomiast zdarza się , że poprzez wiele wcieleń praktyki i poszukiwań budujemy bardzo silny połączenie z jakością Neptuna i takie osoby nie mają innego wyjścia niż podjąć wyzwanie Neptuna, opanować swoją ogromną empatie i uczucie miłości i wiedzieć , że miłość choć jest subtelną jakością to jest bardzo potężna. I jak z każdą mocą musimy z niej korzystać mądrze, świadomie i rozumnie tylko wtedy będzie rodziła owoce jakich pragniemy i spełnimy wizje i marzenia jakimi nas obdarza.

Jednym ze sposobów i darów jakie możemy w sobie rozwinąć aby realizować potencjał Neptuna jest tworzenie legend. Legenda wtedy jest opowieścią w której zawieramy swoje marzenia i wizje a także drogę ich realizacji. W ten sposób możemy pobudzać serca i umysły innych ludzi i dawać im nadzieje i otuchę w trudnych chwilach. Jak wszystko jednak może być to użyte do manipulacji i subtelnego programowania świadomości i trzymania ludzi w nieświadomości jak ma to miejsce obecnie np. przez telewizję. Wiele osób intuicyjnie rozumie potęgę opowieści i tworzy własną legendę zwaną wizerunkiem o którą pieczołowicie dba, a inni ludzi "przeżywając" tą opowieść dają jej swoją uwagę i energie co pozwala jej się materializować. Jest to sposób w jaki wielu fałszywych mistrzów buduje piękne aury i magnetyczne osobowości - które mają z nimi samymi niewiele wspólnego.

1 komentarz:

  1. Z mojego doswiadczenia uczucie miłosci można w sobie wywołać.Religie odnoszą sie do przyjęcia jakiegoś tam ducha w tym celu ale człowiek juz ma takie mechanizmy i nie musi nic przyjmować z zewnątrz.Pozatym potrafi miec wieksze spektrum widzenia jak jednostronny dogmat.Dla tego hermetycy mówia o człowieczym mikrokosmosie że juz ma w sobie wszystko.Wywoływanie w sobie uczucia miłosci co poprzedza buddyjskie współczucie jest kwestią widzenia swiadomosci i zapomnieniu na chwilę o sobie czyli sile koncentracji.Świadomosć w tym wypadku musi widzeć wiecej i jak niektórzy zalecają pozbawic ją przynajmniej na jakiś czas możliwości sądu,szczególnie tego religijnego.Np.Gdy widzisz wysiłki i wewnętrzne miotanie sie w sobie swojej żony,jak jest kierowana uczuciami i dązeniami(nie zawsze przez nia rozumianymi i sprecyzowanymi),gdy jakaś zakupiona torebka,wykonana gdzieś przez biednych ludzi chcących zarobic na swoje utrzymanie,która nie przedstawia dla mnie zadnej materialnej wartosci potrafi sprawic jej wielką radosć,gdy sie tym cieszy niczym dziecko z zabawki-rodzi sie współczucie które generuje miłość ale nie tą filmową.Takie spojrzenie poprzez umysł mozna generować, w stosunku do wszystkiego.Owe rodzące sie współczucie poprzez szersze widzenie mozna rozbudzić podsycając je myslami,tak jak mozna podsycać gniew nakrecajac sie samemu.Wówczas miłosc staje sie tak silna że doprowadza do łez.Czasmi pod jej wpływem mozna dojsc do wniosku ze nie chce się czuc niczego innego jak ją,gdyz jest naprawdę lecząca "przyjemna" i wyzwalająca.Dzieki niej mozna zobaczyc inny swiat.Świat wenętrznej "męki" ludzkiej a co za tym idzie,zrozumienia.Takze z tego powodu uwazam religijne spojrzenie za toksyczne.Ogranicza ono człowieka do ciemnych sadów,upodlenia i tak cierpiacego człowieka(niczym kopanie leżącego).Takich ideologi zaciemniajacych umysły jest sporo,nie tylko religijnych.W człowieku jest moralnosc i widzenie.Nie na zewnatrz.Ten kto zda sobie z tego sprawe zaczyna widzieć i czuć.

    OdpowiedzUsuń