poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Oczyszczanie magiczne oraz jak uwolnić się od wpływu sekt


Oczyszczanie się z negatywnych kodów

Jest to temat bardzo rozległy na którego badania poświeciłem ostatnie osiem lat. Będę publikował swoją wiedzę i doświadczenie w częściach. Na początek omówię jednak podstawowe mechanizmy na jakich się to opiera. Zanim jednak opowiem mechanizmach - nim przystąpimy do czyszczenia samych kodów, musimy usunąć : wszelkie tarcze założone na kody, wyzwalacze które mają się odpalić po zdjęciu kodu, rytuały tworzenie, podtrzymywania i odnawiania kodów, wszelkie przysięgi związane z danym kodem i ewentualnie splątania. Warto pamiętać, że niektóre kody są ładowne tylko ludźmi i podtrzymywane przez ludzi, poprzez myślenie na temat konkretnych osób i sytuacji, takie kody "starają" się replikować na innych, częstym momentem takiej replikacji są : uzdrawianie, kłótnie, seks itp

Z tych wszystkich rzeczy chciałbym wyjaśnić czym jest splątanie i na jakiej podstawie powstaje. Ponieważ dostałem pytanie od osoby chcącej oczyścić się do końca z wpływów sekty, użyje sekty jako przykładu. Guru czy mistrz sekty wytwarza ogromne uwielbienie, miłość i część do swojej osoby, opiera się to najczęściej albo na archetypie matki/ojca albo kochanki/kochanka. Tym samym staje się to głęboką i intymną relacją. W takich relacjach np podczas seksu kochanków ( ale nie tylko podczas seksu!) esencji dwojga ludzi łącza się wraz z ciałami pod wpływem okazywania sobie fizycznie miłości. Naturalnie taki proces trwa jakiś czas pod czym esencje się rozłączają. Może zdarzyć się że pod wpływem wielkiego uwielbienia czy chęci oddania nauką, linii czy bogu dana osoba otworzy się na to aby rytualnie związać swoją esencje tym samym każda myśl guru automatycznie będzie pojawiała się w świadomości takiej osoby, mistrz będzie mógł dawać i odbierać takiej osobie energie a także dokonywać działań magicznych za jej pomocą. Trzeba podobnie jak przy kodach rozpuścić i zniszczyć wszelkie rytuały tworzenie, podtrzymywania i odnawiania splątania, usunąć wszelkie zgody i przysięgi związane z daną grupą, nauką i mistrzem. Po czym należy wchłonąć swoją esencje w siebie. W rzadkich przypadkach - lecz to możliwe guru użyje czyjeś esencji do stworzenia serwitora, wtedy należy go zniszczyć i wchłonąć swoją esencję.

Przysięgi są bardzo ważnym tematem, ponieważ szczerze złożona przysięga w chwili uniesienia może stworzyć tzw. węzeł karmiczny i silny zapis w eterze, produkując tym samy w sposób ciągły określone przyczyny realizacji potencjału którego dotyczy. Możemy przykładowo złożyć przysięgę wierności i poddania która uniemożliwi nam rozpuszczenie kodu, dopóki istnieje. Wiele przysiąg w rożnych konfiguracjach może nas ograniczać i blokować od wielu żyć dlatego warto zawsze to sprawdzić czy nie jest to jedna z rzeczy od których trzeba zacząć.

Następnie należy sprawdzić swoje połączenie z energo-informacyjnym polem grupy, z ewentualnymi istotami z którymi nas z paktowało bycie w grupie, czy z godformami jakim nas to oddało. Analogicznie wycofujemy swoją cała energie z tego, niszczymy przyczyny istnienia taki rytuałów czy przysiąg w skrajnych przypadkach w razie ataku również przyczyny istnienia godform( choć to wymaga doświadczenia i może być niebezpieczne dlatego nie podaje gotowych instrukcji tylko mówię , że to możliwe).

Kolejny etap to tak powszechnie zwane czarno-magiczne struktury. Są one dość analogiczne do czarnego sześcianu jaki opisałem przy klątwach, z tą różnicą że dajemy im "zgodę" najczęściej z naiwności i przez socjotechniczną manipulacji, mają one dwa zadania jedno pobierać z nas energie, drugie utrzymywać w obrębie konkretnych jakości. W zależności od jakości jakie reprezentują prócz energią grupy ładują się pewnymi sytuacjami z życia osób a także wpływami astrologicznymi. Głównie przez takie struktury najczęściej także oparte o tropikalny zodiak nasza relacja z polami energo-informacyjnym planet jest zaburzona. Takie kody i struktury wpaja nam się od dziecka nie tylko w sektach i będę przy opisywaniu jakości astrologicznych w ujęciu energo-informacyjnym podawał przykłady takich kodów.

Gdy już oczyścimy wszelkie mechanizmy instalowania w nas kodów, podtrzymania i odnawiania kodów, niszczymy przyczyny istnienia tych kodów. Aby korzystać z tych technik konieczna jest zdolność świadomej pracy w eterze. Wiele osób zapewne słysząc to bardzo się zniechęci, nie jest to jednak takie trudne jak się wydaje, jest przyrodzonym prawem człowieka.

Kluczem skutecznego oczyszczenia jest wiedza na temat kodów, to jak mogą i jak są budowane, świadomość choć minimalna funkcjonowania danego kodu w nas. Jeśli posiadamy te rzeczy, jesteśmy świadomi swojego autorytetu duchowego to wiemy, że mam prawo zniszczyć wszystko co nas atakuje i nam zagraża, tym samym nic co napotkamy nie będzie w stanie nam zagrozić.

Myślę, że te informacje są na razie ciekawą bazą do własnych badań, jeśli ktoś chciałby aby rozwinął jakiś konkretny temat czy szerzej go opisał proszę dać mi znać w komentarzach.

21 komentarzy:

  1. Na wstępie chciałbym zaznaczyć iz cieszę sie ze dzielisz sie bezinteresownie swoja wiedzą i doswiadczeniem z innymi.
    Szukałem o kodach w twoim wstepie gdzie wykładałes podstawowe pojecia,byc moze gdzieś wyjaśnienie owego terminu przeoczyłem.
    Mówiac o kodach masz na myśli idee,poglady które wpaja sekta(najlepiej "logiczne") badz wiezi uczuciowe,które w całosci maja wywołać odpowiedni skutek i stan osobowosci czy umysłu?Albo odpowiedni i utrwalany schemat uczuciowo mentalny?

    OdpowiedzUsuń
  2. hej,
    myśle, że nie opisałem nigdzie definicji kodu. Mówiąc kod mam na myśli tak naprawdę czasem kilka różnych, ale podobnych rzeczy. Faktycznie powinienem to lepiej wyjaśnić.
    Ogólnie jako kod, rozumiem schemat myślowy, który jest silnie naładowany i ogranicza naszą percepcje, tym samym ogranicza nasze zdolności umysłowe, myśli jakie mamy a poprzez to wybory jakich możemy dokonywać.Używam słowa kod ponieważ dobrze odnosi się zarówno do mentalnych "wirusów" jak i do silnych struktur manipulujących emocjami. Myśle, że zrobię o tym osobny wpis bo to również jest szeroki temat i pewnie warto opisać co najmniej kilka różnych kodów osobno i co dokładnie rozumiem przez to pojęcie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasne chetnie poczytam.Osobiscie doświadczyłem działania takich kodów,o tyle miałem szczeście żę potrafiłem je dostrzec i ich destruktywny charakter.Potrzeba było wiele czasu aby z nimi się uporać.W tym wypadku pomocnym był umysł,dogłebne poznanie(tego o czym raczy nie mówić sekta) i ważna rzecz dopuszczenie do głosu swojego zdania i osądu.Własnego sumienia i wrodzonej moralności.Z tego co widzę kazda sekta najpierw próbuje zabic moralnosć człowieka aby w imie "dobra" zaakceptować ochydztwa.Jak rzekł przewodnik nie istnieje zło w imie dobra.Albo jedno albo drugie.W moim przypadku problemem moze byc przysiega,chć nie była ona 100% oddaniem gdyz zawsze w tle cos mi tam śmierdziało.Wynik indoktrynacji nieswiadomych rodziców.W tym wypadku zależy mi juz tylko na jednym aby oddali mi to co podstepem mi zabrano.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę Ci powodzenia w oczyszczeniu. Wszystko jesteś w stanie usunąć, moim zdaniem największym problemem jest brak wiedzy o mechanizmach, z jakiś powodów, których nie rozumiem ciężko znaleźć wiedzę o tych mechanizmach. Dziwie się, że z jakiegoś powodu była ukrywana czy przemilczana bo osoby wykorzystujące innych miały do niej zawsze prosty dostęp. Wiele osób z powodu specyficznego fundamentu duchowego bardzo gloryfikuje bycie wykorzystanym, oszukanym bądź skrzywdzony - jako istotne lekcje od "większej jaźni" na zasadzie "widać tego potrzebujesz żeby lepiej zrozumieć swoje lekcje". Każda sekta stara się odebrać oparcie w czymś innym niż ona sama, czy to związek, rodzina, system przekonań, mam wrażenie ze guru sekt czerpią wielka przyjemność w posiadaniu absolutnej kontroli nad wyznawcami być może wyobrażają sobie wtedy że są bogami czy coś w tym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sekta która opisuje nie jest sektą w sensie tradycyjnie rozumianej z góru i tłumem hipisów.Jednak istnieja sekty które z wyglądu i aparycji ich przedstawicieli wyglądają jak normalne religie.Te są najniebezpieczniejsze bo ukryte pod iluzja zwyczajnosci.Ta do której należałem miała za zadanie doładować mało "popularnego"(jeśli chodzi o ilość wyznawców) "Boga".Jednak co tam robia z ludzkimi umysłami,rzutuje pózniej bardzo czesto na całe zycie takich jednostek nawet jesli ja opuszczą..Widzę to chciażby w internecie.Te osoby dalej sa pod jej wpływem nawet w niej nie będąc.To jak powiedział Rajnesh(choć jego przykład moze byc nieodpowiedni w kontekście) iz ludzie posiadają tak strzaskane dusze iż ich wygląd wydaje się, nie do naprawienia.

    Dziekuje za miłe słowa.Tobie także życze wszystkiego dobrego.Ze mną nie jest tak żle.Postepy sa widoczne i odczuwalne jeśli mozna to tak ujać w "rozwoju magicznym".Na sekcie sie nie koncentruje,nie żyje nią,tyle ze wiem iz to są złodzieje życia i czuje ze zostawiłem tam częsć siebie która powinna do mnie wrócić.Mój przewodnik znowuż mówi ze składa moja duszę.Czuje tego rezultaty w sobie,ale równierz mam na uwadzę co Ty w Jego "sprawie" pisałeś .Powiedziałem iz jeśli moze niech zabierze im wszystko co nalezało do mnie.Wiem ze brzmi to jak bełkot wariata,ale jak ktos "normalny" by nas poczytał czyż nie dojdzie do wniosku ze jesteśmy świrami?

    No i pamietajmy tak jak to wcześniej napisałeś iz wbijanie takich kodów nie odbywa sie tylko na płaszczyżnie sekt,ale jest wszędobylskie.Tak że nie jestem znowu jedyny i taki strasznie biedny.Bym musiał być wielkim egocentrykiem aby tak sadzić.
    Pozdrawiam i życzę jeszcze raz wszystkiego dobrego.I dzieki za to ze chcesz pisać.
    I jescze o tej "radosci z kazni" o której piszesz czy "zrozumieniu lekcji".Według mnie jest to forma zboczenia.A w najlepszym razie słuzy zaparciu siebie i jego celowi o którym pisałes wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jedna rzecz o której o nie pisałem z uwagi na długość posta, jest naprawde rzadka ale może ma miejsce u Ciebie. Czasem niektóre sekty czy kody, jak uda im się naruszyć integralność człowieka, "aresztują" część esencji człowieka i umieszczają w ni to więzieniu ni to świątyni astralnej i wtedy taka osoba ciągle ładuje dane miejsce- plus chcąc nie chcąc uczestniczy w rytuałach.
      Tak niestety jest to bardzo powszechne, wiele osób ma takie "prezenty" po jednej wizycie u uzdrowicie czy tarocisty jak niektórzy mają po latach w sekcie. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Być może tak jest.Sprawdzę to.Wielu upatruje korzeni sekty w masonerii.Świadczy o tym:ogromne pieniadze z nikad na start,widoczna symbolika masońska w pierwszych wydaniach ich czasopism,rodem masońska struktura i zwyczaje organizacji i chociażby nagrobek jej załozyciela który w swoim kształcie jest niczym jak piramidą z dolara.
    Optymizmem są wskazówki Przewodnika.Podaje że pózniej przyjdzie do mnie Mars,Słońce i byc moze Księżyc.Czyli coś w tej materii będzie się działo.
    Chciałbym aby opacznie nie zrozumiano słów Przewodnika które podałem wcześniej.Być moze były one skierowane do mnie i na moje potrzeby.Gdyby nie jego zgoda na ich dowolna prze ze mnie publikacje,nic bym o tym nie pisał.Gdy podaje iz nie istnieje zło które należy czynic w imie dobra ma na mysli:Gdy czynisz zło nie usprawiedliwiaj go dobrem ale go czyń.Jeśli dobro to dobro.Przykład:Jesli ktos Cie bije na ulicy,nie możesz analizować że on też jest istota ludzka i czy mozesz go uderzyć czy nie.Wówczas należy okazać stanowczosć i czyste zło jako prawidłowa reakcję.Gdy zaczynasz się zastanawiać nad jego prawami do bytu tracisz moc i stajesz sie ofiarą.Dzis owa forma nieprawidłowosci przejawia sie w humanitaryzmie dla osób jego nie godnych,jak Brejwik.Świat zastanawia sie nad jego prawami jako człowieka a depcze i profanuje pamieć dzieci które zabił.Oto zboczenie.Uległosć w znaczeniu tych słów i tolerancja Chrystusowa jest trucizną toczącą społeczeństwa.Bandyci,cwaniacy i sadysci czuja sie bezkarni.Jest to ich "ziemią obiecaną".Dla tego zła należy się dopuszczać równierz i nie usprawiedliwiać go czy idealizować,po prostu musi też czasem zaistnieć.
    Owe tendencje do cierpietnictwa i braku godnosci istoty ludzkiej upatruje we wpływie owych istot o których pisałeś,upadłych.Oni to nienawidzą człowieka za to ze jest w tak dogodnej sytuacji,której oni moga tylko zazdroscić.Chcą człowieka sprowadzić do roli prostytutki bez woli życia,jako pokarm dla "demona" i najgorszego jego upodlenia jakie jest mozliwe.Owe "wibracje widać dzis w przemyśle muzycznym,filmowym i całej propagandzie telewizyjnej.Religie i sekty temu wturują czym daja dowód swojego prawdziwego rodowodu.
    Nie chce zamienic tego bloga w zalew chanelingów ale jesli by Cie to kiedys interesowało mam dosć ciekawą(moim zdaniem wrecz piekną) jescze sie z taka przynajmniej nie spotkałem ,strukturę "Boską".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy znasz http://svalispeaks.com/?cat=23
      Jest to po angielsku bardzo ciekawe spojrzenie na to jak wygląda programowanie od dziecka w wersji skrajnej - rodzina illuminati. Obecnie nie wiadomo co się dzieje z tą osoba i czy żyje. Svali co prawda stała się "nawróconą" chrześciajanką ale dla samych faktów i wiedzy jaką podaję nie ma to większego znaczenia. Myślałem nawet kiedyś żeby to przetłumaczyć na polski i publikować, ze swoim komentarzem - może wrócę kiedyś do tego pomysłu. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Właśnie myślałem o tych kodach.Jest to super ciekawe i wczesniej,przed tym artykułem nie zwracałem na to większej uwagi.Teraz widze że takich kodów jest dużo,albo jeden główny i reszta idzie za nim podobnym torem.Chyba zaczne je wypisywać.Niestety gdy chodziłem do szkoły uczyli jeszcze Rosyjskiego.Takze angielski praktycznie u mnie nie istnieje.Jesli wyrażasz chęć przetłumaczenia tej kwesti o której mówisz,na pewno bedzie to ciekawe.Myslę że nawet to co podaje Przewodnik też moze być kodem,zapewne jest.Tyle że w moim przypadku spełnia rolę przystani gdzie mozna zacumować i dosłownie puścić wszystko w czym dotad sie "nurzałem" bokiem i spojrzeć na to z chłodnej perspektywy gdyż nie ma odniesien do niczego co mi wcześniej wpajano.
    .Sądze ze ludzie silnie kodowani mają tendencję i wole wyzwolenia się z kodu,lecz gdy próbują z niego wychodzić wpadają w nastepny gdyz czują sie zagubieni i nie swojo całkowicie wolni.Np.z chreścijaństwa w satanizm.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłumaczenie wszystkiego pewnie by mi długo zajęło, ale myślę, że przetłumaczyć fragmenty o technikach kodowania umysłu zwłaszcza te gdzie używana symboli okultystycznych jak drzewo życia, bądź kamieni szlachetnych czy pierwiastków - są to ciekawe techniki i rytuały które nieświadomie z filmów czy muzyki przyjmujemy jako swoje. Na ten tydzień mam już przygotowane teksty do publikacji, ale może uda mi się to zrobić na przyszły tydzień. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Dzieki,nic na siłe.Cierpliwie poczekam.Zagadnienie na pewno warte jest uwagi,przynajmniej z mojej strony.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, powiem szczerze że też czekam, na przetłumaczenie choć fragmentów tej strony, bardzo Ciekawe... Ostatnio właśnie czytam o Kabale dużo, jest coś nie tak z tym drzewem życia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej,
      akurat udało mi się skończyć dzisiaj pisanie streszczenia tej strony, wraz z moim krótkim komentarzem. Nie mam tam odniesień bezpośrednio do drzewa życia, ale jest to ten sam mechanizm, wiele osób przechodzących terapie po programach mind control miała budowane dysocjacje osobowości na strukturze drzewa życia, warto to wiedzieć zanim zacznie się budować taka strukturę u siebie. W niedziele będę udostępniał to krótkie streszczenie wraz z krótkim komentarze. Pozdrawiam

      Usuń
    2. bardzo drastyczne, nie trzeba znać ang. wystarczy zobaczyć zdjęcia http://www.pseudoccultmedia.net/2009/12/art-of-dissociation.html
      Te symbole są używane w mega okrutnych rytuałach, przez ludzi kontrolujących pola energo-informacyjne związane z ta symboliką, więc używanie ich moim zdaniem podłącza pod to wszystko i jest to powodu dlaczego większość technik okultystycznych Golden Dawn, Crowley, Clark, BOA, masoneria opierają się na tej strukturze.

      Usuń
    3. Miałem dzisiaj podobną rozmowę prywatnie i jest jedna rzecz jakiej nie wyjaśniłem. Różnica miedzy strukturą drzewa życia, a strukturą stworzoną samodzielnie na podstawie np. astrologie albo obserwacji natury polega na tym, że źródłem struktury opartej na rzeczywistych obiektach, Ziemia, Słońce, gwiazdy, zjawiska przyrody mają swoję źródło w czymś obiektywnie i niezależnie istniejącym, więc nawet jeśli można zakładać różne kody zniekształcające postrzeganie można też je usunąć i dotrzeć do źródła, które po prostu istnieje w Egzystencji. Struktury jak drzewo życia powstały magicznie w formie rytuałów magicznych i nawet jeśli na początku były super fajne, wystarczy że na przestrzeni wieków w różne sposoby autorytet nad tymi rytuałami przejął zakon Illuminatii i swoimi rozlicznymi kurewstwami przetransformował tą strukturę tak żeby im to pasowało, wtedy nie ma żadnego innego źródła do którego można docierać - jakiś zapis energetyczny może w najlepszym razie. Dlatego właśnie do kontrolowani ludzi najlepsze są abstrakcyjne struktury nie oparte na rzeczywistych i naturalnych zjawiskach i obiektach, które mogą służyć za symbole do interpretacji przez mózg percepcji pozazmysłowej.

      Usuń
    4. Właśnie dlatego czuję obawy przed stosowaniem niby ugruntowanych form magi.Nie wiadomo kto je tworzył.Podczas ich stosowania trzeba przyjać stereotypy niewiadomego pochodzenia.Głownie z tego powodu trafiłem tu na tego bloga.Tez jestem zdania z racji też moich jakosci iż przyroda jest doskonałym żródłem pomysłów dla praktyki gdyz jest uniwersalna i prawdziwa.Róznych Bogów i dziwne struktury mozna człowiekowi wcisnąć,przekłamać lecz w przypadku widzialnych i "dotykalnych" rzeczy które niesie z soba emanacja ziemi jako planety nie da sie zaprzeczyć.Gdy wyzbywałem sie śmieci ze swojego umysłu załozyłem iz prawo jest juz widoczne i zasady Boskie.Lecz nie jest tym zadna ksiega lecz to co sie widzi i doswiadcza,czyli przyroda.W ten sposób skierowałem swój umysł w jej strone.Pomocnik jest zdania iz moge tworzyc własne rytuały.Układam je tak aby oddawały jak najwierniej rzeczy i jej zjawiska.Myslę ze jest to lepszy sposób jak uzależnianie sie od obcej i niewiadomego pochodzenia struktury.

      Usuń
    5. Patrzyłem ta strone.Ochyda.Dziw ze człowiek moze tak nisko upaść.

      Usuń
  10. Jak byś miał kiedyś chęć wypowiedzieć, się co sądzisz o tarocie i kabale(albo twoje doznania z tym) to bardzo chętnie, bo całkiem niedawno zacząłem studiować kabale i zajmować się tarotem (choć nie wierzyłem że działa, to jednak działa) Serdecznie pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję napisać wpis o tworzeniu swojego narzędzia do dywinacji. Od kilku miesięcy całkowicie odszedłem przy pracy dywinacyjnej od Tarota, i posługuje się swoim narzędziem, chce opisać na jakie zasadzie to działa i jakie są moim zdaniem przewagi stworzenie własnej "księgi mądrości" i jak to zrobić. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Cześc Mateusz.
    Czy podałbyś konkretne metody na oczyszczenie sie z kodow oraz istot ktore sa z nimi zwiazane?

    Czy jest mozliwość rozmowy prywatnej?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak można przez facebook. Jutro chyba albo dzisiaj wieczorem zacznę publikacje konkretnych metod. Będzie to podzielone na 4 artykuły z czego trzy mam już praktycznie napisane musze jeszcze poprawić kilka rzeczy. 4 będzie bazowal na tych trzech i dotyczył konkretnie zdejmowania pieczęci kościelnych.

      Usuń