wtorek, 16 sierpnia 2016

Słońce – potęga świadomości (część pierwsza)


Słońce – potęga świadomości (część pierwsza)

Słońce jest centralną, najpotężniejsza i najważniejszą jakością z jaką mam do czynienia w świecie w jakim żyjemy. Energo-informacyjne pole Słońce zawiera w sobie całą wiedzą i dostarcza potrzebnej energii do osiągnięcia większości naszych marzeń i aspiracji. Roczna wędrówka Słońca po niebie przebiega po tzw. ekliptyce, a podział ekliptyki na 12 części tworzy tzw. zodiak tropikalny. Choć moment wędrówki Słońca w momencie narodzin jest najważniejszy z punktu widzenia warunkowania naszej świadomości to ja osobiście do swoich analiz nie używam zodiaku tropikalnego a rzeczywistych gwiazdozbiorów.

Umiejętność wchodzenie w bezpośredni kontakt z polem energo-informacyjnym Słońca i czerpanie z niego informacji i energii jest bardzo ważną umiejętnością. Miedzy naszą świadomością a Słońcem istnienie wiele analogii i podobieństw, i wszelkie medytacje ze Słońcem bardzo pobudzą tą część naszego istnienia. Dzięki medytacji ze Słońcem będziemy w stanie samodzielnie zdobyć wiedzę na temat funkcjonowania świadomości i sposobów jej formowania. Słońce jest też doskonałym źródłem energii dla naszym rytuałów.

Najprostszym rytuałem jaki można stworzyć który szybko przekona nas o skuteczności tych technik, jest połączenie każdego wschodu, kulminacji i zachodu Słońca z wizualizacją regeneracji swojego ciała fizycznego. Idealnie gdyby można było to połączyć choć z chwilą relaksu i odrobiną ćwiczeń w trakcie jednej z tych chwil w ciągu dnia. Tworząc taka praktykę szybko przekonamy się, że powtarzając jakaś czynność z określonym stanem umysłu, zapewniając jej źródło energii tworzymy silną asocjację w naszej podświadomością. Mówiąc w skrócie szybko zauważymy, że po jakimś czasie ten rytuał będzie się wykonywał automatycznie i nasze ciało będzie się regenerowało w ciągu dnia nawet gdy zapomnimy go wykonać. Jest to jeden z bardziej skutecznych sposobów programowania swojej podświadomości za pomocą świadomości.

Kiedy już odkryjemy te możliwości i będziemy co do nich przekonani stanie się dla nas zrozumiałem, dlaczego starożytni tworzyli tak wiele godform mających kontrolować samodzielny kontakt ludzi z energo-informacyjnym polem Słońca. Jest ważne aby pamiętać o tym, że taki istoty istnieją i kontakt z nimi nie jest nam do niczego potrzebny.

W zdrowym i harmonijnym świecie każdy człowiek powinien móc bez problemu korzystać z pola energo-informacyjnego Słońca, niestety lata programowania i "obcych" kodów robią swoje i niektóre osoby mogą odczuwać dyskomfort czy trudności w takiej w pracy. Jeśli się tak dzieje, a będzie można to odczuć już przy pierwszych medytacjach ze Słońcem trzeba takie ograniczenia usunąć. Można zrobić to samodzielnie z poziomu ducha, lub zamówić taką usługę.

Ogromny ułatwianiem w pracy ze Słońcem, jest wiedza na temat swojego urodzeniowego Słońca, wszystkich aspektów jakie tworzy z innymi planetami, gwiazdami a także w jakim momencie swojej rocznej wędrówki znajdowało się Słońce gdy się rodziliśmy. Wiedza ta znaczącą przyspiesza samopoznanie a także pozwala poznać podstawowe energo-informacyjne kody jakie formują naszą świadomością w danym wcieleniu. Dzięki tej wiedzy możemy też uzyskać wgląd w kody blokując bądź utrudniające nam bezpośredni kontakt z energo-informacyjnym polem Słońca.

12 komentarzy:

  1. Jak wyzwolić sie od obcych kodów,podpieć i wpływów,szczególnie z przeszłosći.Jest to dla mnie ważne,gdyz sam z około 10 lat wyzwalałem się z nauk pewnej sekty do której należałem i wiem ze dla wielu nie jest to łatwe,a niektórzy nawet po jej opuszczeniu dalej sa pod jej mentalnym wpływem.Moga we mnie pozostawać pewne złogi dawnych nauk które nie do końca wykorzeniłem.Mógłbyś chocby nakreślic jakis zarys owych praktyk?

    OdpowiedzUsuń
  2. Napiszę na ten temat obszerny artykuł,ale najpierw muszę opublikować artykuł o istotach upadłych i klątwach - co zaplanowałem na ten tydzień, więc myślę, że około wtorku przyszłego tygodnia udostępnię pierwszą część artykułu o usuwaniu takich wpływów i na co zwrócić szczególną uwagę - ponieważ to obszerny i złożony temat poświęcę mu co najmniej dwa wpisy może nawet więcej. Tak naprawdę wszystkie wpisy do tej pory zmierzają do tego abym mógł opisać swoją metodykę oczyszczania, ale najpierw muszą wytłumaczyć podstawowe koncepcje na jakich bazuję. Generalnie esencja tych praktyk i metod opiera się na świadomości duchowego autorytetu człowieka i pracy z eterem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie ze sie za to zabierzesz.Czekam cierpliwie.Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Hej,

    jako, że podstawą pracy w systemie jaki opisujesz na blogu jest praca ze Słońcem chciałem wrócić do tego posta i zadać parę pytań:

    1) W kontekście planet piszesz o jakościach. Czym one są według Ciebie w astrologii, czy astromagii? To suma cech opisujących daną planetę, z którymi możemy pracować? Np. Słońce świadomość, Księżyc podświadomość, Merkury wiedza/komunikacja, Wenus uczucia itd.?

    2) Chciałbym uporządkować trochę pracę ze Słońcem, bo piszesz tutaj o medytacji ze Słońcem. Załóżmy, że w dzień poświęcamy po ok. 10 minut na wschód, kulminację i zachód Słońca. Jak ma wyglądać taka medytacja? Przykładowo:
    Siadam, zamykam oczy i chwilę skupiam się na oddechu. Kiedy już jestem skoncentrowany, to mam wizualizować Słońce, czy myśleć nad tymi jakościami, które je opisują (np. moc, siła, energia, witalność itp.) po prostu kontemplując nad tym. Może też ciekawym sposobem jest skierowanie się do Słońca (szczególnie w słoneczne dni) i powtarzanie wyżej wymienionych rzeczy? Czy też po prostu obserwowanie siebie w tych momentach dnia? Możesz trochę opisać szerzej taką medytację lub jej generalne założenia?

    Skutkiem tej medytacji ma być czerpanie informacji i energii. Pytam, bo generalnie nic nie czuję. Może przyczyną jest słaba energetyka, czy jakieś blokady, o których sporo pisałeś. Może też powinienem regularniej to robić, ale wolałbym upewnić się, że jest to poprawne.

    Rozumiem też, że nie opisujesz tutaj żadnych gotowych formułek i każdy powinien sam kreatywnie interpretować i realizować rzeczy. Nie powinno się powtarzać czegoś za kimś ślepo, bo najlepsze efekty możemy zrobić sami. Jednak ich brak na początku może frustrować.

    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad. 1 Gdy odnoszę się do jakości to mam na myśli substancję która tworzy daną emanacje np. Słońca. Do tej substancji możemy dotrzeć tylko poprzez doświadczenie, i samo doświadczenie jest ciężkie do zwerbalizowania, natomiast może tą substancję opisać. Po pierwsze może opisać jak ją widzimy, po drugie jak ją czujemy, po trzecie jak ją doświadczamy, po czwarte do czego możemy jej użyć, po piąte do czego w nas samych ma najwięcej analogii itp. I ta część ostatnia jest tą do której odnoszą się przyporządkowania jakie podałem i które opisałeś.

      Ad. 2 zależy co chcesz osiągnąć, moim zdaniem najlepiej otworzyć się na doświadczenie i starać się zobaczyć czym Słońce jest dla Ciebie, jak je widzisz w swoim oku umysłu, jak je czujesz, z czym w Tobie rezonuję, jakie zdarzenie w Twoim życiu Ci przypomina i czym dla Ciebie jest ta medytacja.

      Skutkiem tej medytacji ma być żywy kontakt z jakością i doświadczalne poznanie jej substancji, a nie jedynie opisu. Ale do tego potrzeba czasu i pierwszym etapem jest poprzez medytowanie w odpowiednie pory, używając naturalnych mechanizmów pobudzenie w sobie tego co jest analogiczne do tej jakości.Tym samym poznając siebie poznajesz jakości co z czasem pozwala na doświadczalne poznanie substancji, a doświadczalne poznanie jakości pozwala na jej kontrolowanie.

      Aby zbudować swoją skuteczną medytacją po pierwsze musisz sam sobie dać przestrzeń do nauki,a nauka opiera się w dużej mierze na błędach. Warto zbadać który ze zmysłów jest u Ciebie dominujący, słuch, wzrok, emocje, odczucia, może smak czy węch. Który może być Twoją "pierwszą bramą" do świata bardziej subtelnego i wokół tego zmysłu należy zbudować pierwszą medytację, starając się opierać ją o analogie czy początkowo tylko skojarzenie jakie mamy z daną jakością, którą chcemy poznać.

      Usuń
    2. Dzięki, twoja odpowiedź sporo mi rozjaśnia, szczególnie dot. pojęcia jakości.

      "pierwszym etapem jest poprzez medytowanie w odpowiednie pory, używając naturalnych mechanizmów pobudzenie w sobie tego co jest analogiczne do tej jakości."

      Czyli w pewnym sensie powinniśmy "zostać Słońcem", zsynchronizować, co pozwoli nam połączyć się z daną jakością w tym wypadku Słońcem?

      Rozumiem też, że łatwiej będzie prościej i lepiej coś odczuć początkującemu medytując w dni roku, które podałeś w innym wpisie (Słońce przechodzi przez ASC, MC, w urodziny, w czasie przesilenia wiosennego).

      Usuń
    3. Tak będzie łatwiej. Do samego "zostawania Słoncem" byłby ostrożnym na początku wsytraczy po prostu zagłębić się w część siebie rezonującą z tą jakością. Zazwyczaj termin "zostanie" Słońcem jest wiązany z komunią z god-formą analogiczną do Słońca.

      Ja raczej nie doradzałbym szukania synchronizacji z czymś, dopóki się nie wiem czym to coś jest. Najpierw moim zdaniem trzeba przyjąć postawę badawczo-poznawczą, dalej badać funkcjonalność, a dopiero kolejnym etapem może być "synchronizacja" i to w jakim zakresie ją robić.

      Usuń
    4. Szukanie synchronizacji z pominięciem postawy badawczej ma wiele minusów, pierwszy jest taki, że nie da się przewidzieć efektów i rezultatów bo niby jak nie wiedząc co się robi.
      Drugi jest taki, że można pobudzić kody i programy z poprzednich wcieleń, które moga spowodować opętania z którego może być cieżko wyjść.

      Z tych powodów nawet mimo początkowych trudność, lepiej zachować zdrowy rozsądek i szukać wpierw poznania i zrozumienia jakości a dopiero później formułować innych życzenia zwiazane z danym polem energo-informacyjnym. Zwłaszcza, że ludzie przez wiele żyć są programowani na "niewolników" tzn. do oddawania siebie innym w kontrole. Tym samym bez poznania swoich ograniczeń i tego co w nas pobudza dana jakość nie da się sensownie wnioskować o tym jakie rezultaty możemy mieć pracując z nia aktywnie do energetyzacji życzeń mocno abstrakcyjnych( takich których nie wiemy dokładnie co znaczą) - nawet jeśli to życzenie to "synchronizacja".

      Usuń
    5. Sprawa ma się inaczej przy konkretnych życzeniach, które każdy może łatwo rozumieć jak zdrowie czy regeneracja ciała tutaj zagrożenia nie ma lub jest znikome. Natomiast im bardziej abstrakcyjne życzenie tym trzeba mieć większą wiedzę o danym polu enerego-informacyjnym. Innym wyjściem jest poszerzenie wiedzy u dobrego astrologa który może z tym pomóc. Ale tu odnoszę się do osobiste i samodzielnej praktyki.

      Usuń
    6. Ok, dzięki za ostrzeżenie. Może za daleko wybiegłem tym stwierdzeniem bez indywidualnego zbadania o czym piszę.
      Myślę, że z pewnością taka postawa zajmie więcej czasu i wymaga samodyscypliny, ale będzie bezpieczniejsza.
      Sam muszę nad tym pomyśleć i to rozkminić ;)

      M.

      Usuń
  4. Mam jeszcze jedno pytanie. Podczas medytacji ze Słońcem odczuwam czasami subtelnie, a czasami bardziej wyraziście miejsce na środku czoła (tzw. trzecie oko). Nawet zdarza się, że czuje pulsowanie w tym miejscu. Pamiętam, że podobnie miałem próbując medytować z Neptunem (obecnie robię to tylko ze Słońcem).
    Masz jakiś pomysł dlaczego i czy coś z tym robić?

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być bardzo dużo różnych rzeczy, od zwykłego napięcia od koncentracji po struktury ograniczające. Ciężko na podstawie opisu jaki podałeś wysnuć wniosek. W przyszłości napiszę artykuł o tym jak można używać sygnałów z ciała do rozpoznawania różnych struktur podczepionych do człowieka i z tym pracować ale jest to artykuł raczej na przyszły rok.

      Usuń