środa, 21 września 2016

Różne rodzaje opętań (część pierwsza)


Omówiłem już temat paktów, chciałbym szerzej omówić opętania z punktu widzenia ich zastosowania i użycia magicznego. Wbrew pozorom choć termin kojarzy się z praktykami szamańskimi, voodoo czy czarostwem jest bardzo szeroko propagowaną praktyką magiczną.

Zdefiniujmy czym jest opętanie, jest to po prostu współdzielenie swojej świadomości z inną istotą.

Popularne ćwiczenie przenoszenia świadomości jest więc formą opętywania kogoś sobą i nauką jak robić to skutecznie. Może być to użyte i jest używane przez wielu magów do kontrolowania czyiś myśli, udzielania „zgody” na udział w rytuałach czy podpięcia pod różnego rodzaju pola energo-informacyjne. Oczywiście może być to używane „pozytywnie” np. wspomagając pozytywne myślenie podczas uzdrawiania. Myślę, że warto zadać sobie pytanie czy sami chcielibyśmy utracić zdolność samodzielnego wybierania swoich myśli niezależnie czy z uwagi na „dobro” czy „zło”.

Warto pamiętać, że ten sam efekt wspomagania czyiś myśli możemy osiągnąć bez potrzeby opętywania kogoś. Ja osobiście nie znalazłem żadnego wyjątkowego zastosowania dla tej techniki z wyjątkiem subtelnego narzucania swojej woli. Miałem osobiste doświadczenie z osobą używającą wręcz nagminnie i obsesyjnie tej techniki i skala uszkodzeń i zaburzeń tożsamości do jakich to prowadzi jest naprawdę duża.

Warto zwrócić uwagę na techniki usuwania opętań wielu egzorcystów. Jeden z nich ( nie chciałbym kogoś personalnie atakować więc nie wymieni tej osoby z imienia i nazwiska) wrzucił ostatnio na youtuba nagranie ze swojego egzorcyzmu. Jego techniki usuwania podpięć i opętań świadomości, polegały na „wypełnianiu” kogoś Jezusem. Oczywiste jest ,że to technika powodująca starcie w danej osobie dwóch sił i wywoła napięcia i ból, do czasu aż wygra silniejszy, który później opuści albo i nie świadomość danej osoby. Według mnie jest to leczenie „dżumy cholerą” i nie oddaje komuś jego wolności. Usuwając opętanie należy przede wszystkim rozpuścić wszelkie rzeczy jakie umożliwiają wejście w kogoś, pomóc komuś w zintegrowaniu swojej psyche i w razie konieczności zniszczyć istotę ( a nie się z nią szarpać w obrębie psyche drugiego człowieka) która stara się narzucać komuś swoją wolę.

Z niszczeniem istot należy być ostrożnym, ponieważ część opętań nie jest z „winy” istoty, tylko jest wynikiem dawnych rytuałów w których ktoś uczestniczył i sama istota też chce być od tego wolna, ale nie wiele może zrobić. Czasem ktoś jest związany dawnymi przysięgami, paktami i zgodami i usunięcie ich usuwa opętanie. Czasem też ludzie mylą, że są opętania z silną obecnością jakieś istoty która stara się coś przekazać, np. istota opiekująca się danym terenem może chcieć przekazać informacje, np. że jedna z osób które się gości bardzo zaburzają energetykę terenu i oczekuje, że temu zaradzimy. Nie jest to trudne i warto chociaż wysłuchać wtedy istot natury zamiast próbować je niszczyć.

Zanim zniszczymy jakaś istotę warto uważnie i dokładnie zbadać, jakie będzie to miało konsekwencje w Egzystencji ( tak samo nie zniszczenie) ponieważ będzie to nasza odpowiedzialność względem Egzystencji. Jeśli popełnimy błąd będziemy musieli go zrównoważyć albo próbując odtworzyć istotę albo tworząc na jej miejsce nową ( nie miałem takiego zdarzenia, jest też możliwe że jeśli była to istota natury zostanie automatycznie utworzona nowa istota w to miejsce przez np. Ziemi)– która będzie naszą kreacją i też naszą odpowiedzialnością. Niszczenie istot upadłych, albo dawnych tworów dawnych magów, serwitorów, godform i tym podobnych nie ma w moim doświadczeniu takich reperkusji.

Z tego powodu bardzo ważne jest aby być w stanie postrzegać źródło danej istoty i to jak ona powstała. Jest to kluczowa informacja, jeśli chodzi o owoce jakie przyniesie nam takie działania. Musimy tutaj pamiętać, że zwłaszcza dawni magowie, świadomi tych rzeczy tworzyli różne tarcze wokół przyczyn istnienia i źródeł istot jakie powoływali do życia. Chcieli w ten sposób ukryć część swoich celów przed innymi magami i zwiększyć swoje prawdopodobieństwo sukcesu.

Warto zwrócić uwagę również prócz źródła istnienia, na źródło problemu i co nim jest, czasem jak już pisałem to również jakieś dawne rytuały oddziałujące w dalszym ciągu – bez żadnego dobrego celu.

Chciałby w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że nie każdy starożytny mag zaburzał Egzystencja. Część tworzyła czy nadawała istnienia wobec bezpośredniego zapotrzebowania Egzystencji. Takie istoty, ponieważ naturą Egzystencji jest ciągła zmiana, muszą mieć możliwość dostosowywania się. Aby mieć taka możliwość muszą móc same się zmieniać w odpowiedzi na zmiany warunków zewnętrznych tym samym muszą mieć przynajmniej w pewnym zakresie zdolność podejmowania decyzji. Jeśli spotykamy taką istotę dzięki naszemu autorytetowi duchowemu zawsze przekonamy ją do odstąpienia od czegoś co nam szkodzi – a zniszczenie takiej istoty jest równie poważną decyzją co zniszczenie istoty natury, powstałej bez ingerencji człowieka. Takie spotkanie z nami poszerzy rozumienie Egzystencji przez tą istotę i będzie dla niej ważny krokiem w ewolucji.

Na tym zakończę część pierwszą tego wpisu, w części drugiej skupię się na już bezpośrednio na magicznym używaniu opętań.

8 komentarzy:

  1. Cześć.
    Istoty natury,rozumiesz jako istoty elementów w tradycyjnym wydaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, rozumiem je jako istoty mające swoje źródło istnienia w naturze i w jej procesach. Istoty żywiołów są takimi istotami.

      Usuń
  2. Czy istoty natury różnią się od istot żywiołów lub mogą się różnić,czy po prostu są tym samym co żywiołu?
    Ogólnie mówi się iż takie istoty(żywiołu) posiadają tylko jeden aspekt,np.wody.Czy niektóre byty natury można rozpatrywać w innych kategoriach?A nie tylko jednego elementu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to kwestia zbudowania swojej percepcji i postrzegania. Jeśli ktoś przyjmuje hermetyczny paradygmat powstania świata będzie postrzegał istoty natury jako istoty żywiołów, nie jest to jedyny możliwy sposób percepcji dlatego odnoszę się do ogólniejszej koncepcji.

      Usuń
  3. Czołem.
    Jeśli istnieją naturalne twory czy duchy,można by pokusić się o podejrzenie iż w innych aspektach,np twórczych tez istnieją takie duchy,które moglibyśmy nazwać Bogami,oczywiście nie w sensie dziś wyznawanych,typowo ludzkich.Jeśli mag za swojego życia pracuje nad swoimi jakościami i przeznaczeniem które jak mówi pośrednio Bardon określa sumienie.Oraz czyni zabiegi nad rozwojem swojej świadomości w postrzeganiu zjawisk,dobra i zła,zależności i ich doświadczaniu,rysuje się wizja ducha człowieczego,określajacego się w swoich jakościach podczas doswiadczania życia ziemskiego.W pewnym sensie zgadza się to z przekazem dzisiejszych kabalistów że człowiek nie posiada duszy ale buduje ją tu na ziemi,musi ją wykształcić.Taki obraz wyjaśnia powstawanie bytu "upadłego" niszczącego czy "konstruktywnego".Wg.prawa przyciagania,podobne przyciaga podobne wiec mamy przekazy o "piekle" czy czymś lepszym w zależnosci od ducha istot gromadzacych sie wspólnie w towarzystwo.Wynikiem końcowym takiego schematu stają się duchy niczym Bogowie tworzące swiaty,duchy opiekuńcze,człowiek czy zwierzęta,istoty upadłe.

    Ciekawy jestem czy w swoich wędrówkach spotkałeś sie z istotami którzy byli niczym Bogowie (ale nie wymysleni przez ludzi jako godformy?).Co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć. Nie spotkałem żadnej istoty z którą chciałbym się widzieć jeszcze raz mająca takie pojęcie na swój temat. Są takie istoty przekoanne tak silnie o swojej wielkosxi i wieczności ze czują się pasterzami świata i kreatorami ja osobiście nie lubię tych istot zawsze trzeba być ostrożnym bo dla każdego mają świetne rady i święte misję. Akurat jestem w trakcie pisania artykułów jeden na temat budowania struktur świadomości a drugi na temat usuwania wpływów wychowania kato będę tam poruszyła w dużej mierze te tematy.

      Usuń
  4. Rozumiem.Czysto religijne pojęcia i ich wpływy są już mi "obce".Dla tego kabała do mnie nie przemawia bo jest ściśle powiazana z filozofią i siłami biblijnymi.Ale chętnie poczytam,jak zawsze.Nie potrafię w swoim widzeniu zaakceptować ewolucji na poziomie fizycznym.Świat (ziemia),jego twory wydają się produktem wielu duchów.Więc wyobrażam sobie z hermetycznego punktu widzenia iż inne duchy równierz tworzą światy i życie na nich.Takie istoty (w mojej "wizji") byłyby stwórcami,ale nie na modłę dzisiejszych Bogów.Po prostu robiłyby swoje i nie interesowałyby się co tam sobie człowiek wyczynia i jak go korygować czy karać.
    Wiem ze już nie jeden chciał zrozumieć i żywota spędził na to by dojsć do wniosku ze nic nie wie.Niektórzy piszą ze zycie jest tajemnicą i juz takie pozostanie.Jednak chęc zrozumienia jest chyba juz naturalnie wbudowana w człowieka.
    Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego doświadczenia, istoty które są wysoko rozwnietę i nie szalone bardziej gdy tworzą życia jest ono odpowiedzią na potrzebę egzystencji starają się dalej wyposażyc tak powstała istotę w to co potrzebne do realizacji przyczyn istnienia i dają im dalej żyć. Istoty rozwniete i szalone w mojej ocenie oFC, wykorzystują ten moment tworzenia aby zostać lokalnym bogiem i zdalnie zarządzają taka istota czasem bardzo długo. Moim zdaniem chęć rozumienia jest bardzo ważna bo pytania pobudzają nasz do szukania odpowiedzi a każda taka podróż nas rozwija. Gdy przestajemy pytać i gubimy ciekawość z tego co widziałem i w mojej ocenie kończy się to szaleństwem czy jakimś pomieszaniem dziwnym.

      Usuń