piątek, 7 października 2016

Komentarze

Cześć,

Dzwonił do mnie dzsiaj kolega, że próbował dodać komentarz i coś tam się stało, że ja go w ogóle nie widziałem. Chciałem powiedzieć że aby komentować nie trzeba mieć konta na googlu. Ja tylko mam włączona akceptację komentrzy i jak na razie wszystkie komentarze opublikowałem, więc jeśli jakiś komentarz się nie pojawił to przepraszam po prostu się "zgubił". Dziękuję wszystkim komentujacy za aktywność to bardzo fajne wiedziec, że to co sie pisze rzeczywiście kogoś interesuje.

Pozdrawiam.

Ps. Przepraszam za błędy, piszę z komórki.

14 komentarzy:

  1. Cześć.
    Miałem ochotę napisać to wcześniej ale teraz własnie nadarzyła sie ku temu okazja.W przypadku takich materiałów nie ma co sie przejmować ewentualnym brakiem komentarza.Po pierwsze piszesz o rzeczach których doswiadczasz,a że jesteś "duzo do przodu" od wielu je czytających dla tego nie ma sie co dziwic ze milczą (łacznie ze mną) gdyz nie chcą pisać głupot badz wypowiadać sie na temat rzeczy o których nie mają zielonego pojecia.
    Po drugie:Ludzie(oczywiscie nie wszyscy) przeważnie szukają szybkich i skutecznych metod.Takich jak:Jak za pomocą jakiegoś rytuału szybko pozabijać swoich wrogów,stać sie bogatym i królem swiata.Chodzi im o moc i korzysci a nie o prawdę,o przewgę nad innymi i budowanie swojej pychy a nie poszukiwania.
    Gdybys zaczął pisać co zrobic aby tablet znowu zaczął nas kochać(jak kiedys sie z tym spotkałem) albo: będziesz miał wszystko co tylko zechcesz,zapewne waliłyby tu tłumy i nic byś nie robił tylko patrzył komentarze.
    Po trzecie ludzi ciągnie do gadzetów typu:runy,tarot,inwokacje,magiczne przedmioty.Myśla ze magia musi sie z tym łaczyć bo jak nie to cała otoczka rodem z sanktuarium pryska i pozostaje cos mało atrakcyjnego,niczym nasz "szary świat".

    Dla tego myslę(choć nie jako czarnowidz)że tłumów raczej tu nie będzie.Będą jedynie tu zagladać ludzie którzy magie traktują serio.I dla takich ludzi ten błog bedzie stanowił wartosć.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o to ze niektóre komentarze znikają a nie wiem czemu. Generalnie niezależnie od otoczki wiedza da komuś przewagę. Wiele różnych lóż magicznych uważa że nie wiele osób jest w stanie uchwycić intelektem magię i jej zasady mi się wydaje ze to czesciowo prawda w dużej mierze wynika z blokad i traum jakie ludziom zostały zrobione. Ja np. zastanawiam się czy napisać artykuł jak.wiedzę o egregorach i ich badaniu można użyć żeby ograniczyć negatywny wpływ na nasze zdrowie pracy w korporacji. Z jednej strony kopracje okropnie wyzyskują ludzi a ich struktury i pranie.mózgu starają się zmienic ludziom tożsamość z drugiej jednak kazda taka próba niesie za sobą ryzyko ponieważ to wszystko jest też otarczowane moze nie na jakimś super poziomie ale jednak jest i można sobie zrobić kuku. Oczywiście jeśli ktoś uważnie przeczyta co pisze to sam może wymyślić jak to zrobić. Ja po prostu nie wien na ile zrozumiałe jest to co pisze bez odzewu i nie wiem też jakie tematy są dla czytelników ciekawe - dlatego piszę o tych na które sam szukałem informacji i nie znalazłem nic ciekawego. Na pewno jest kilka rzeczy jakie chce opisać bo informacje jakie są dostępne i bzdury jakie są powielane mi.przeszkadzają i sam się na nich sparzyłem. Obecnie artykuł jakie pisze są o dość abstrakcyjnych tematach ale musze je napisać wpierw zanim zacznę pisać o konkretnych metodach ponieważ mogą być to wyzwania jakie ktoś spotka w trakcie pracy i warto mieć świadomość zanim się zacznie prace. Docelowo chce się skupić na opisie i przykładach prostych praktyk magicznych w dużej mierze opartych na astrologi. Niestety żeby działały dobrze trzeba zdjąć sobie pieczęcie. Magię w swojej podstawie tworzyszyla juz ludom pierwotnym i jaskoniowca i jeśli uchwycić się pewne zasady i podstawy myślenia i ma realną mapę świata która nie umniejsza autorytetu i potencjowalowi człowieka to nie ma tu moim zdaniem nic trudnego.

      Usuń
    2. Ludzie są różni.Niektórzy traktują magię tylko powierzchownie i nigdy nie będą szukać sedna,a dla innych bedzie to głupota i strata czasu.Umysły równierz są przeszkodą,to znaczy ich uwarunkowania.Znam wielu i coraz wiecej ludzi którzy po prostu nie potrafia sie skupić,a także i takich dla których jestem pełny podziwu jak mój starszy kolega w pracy którego w swoim czasie nawet zacząłe podejrzewać o "trenowanie hermetyzmu".

      Kiedys na swoim faceboku zaczęłem pisać o obliczu biblijnego Jahwe w zgodzie z przekazem biblijnym i o swoich spostrzeżeniach w odniesieniu do okultyzmu.Czytały je tylko dwie osoby.Mój znajomy.Komentarzy zero.Mama powiedziała ze powinienem napisać ksiażkę ale mało co z tego rozumiała,chociaż tekst był prosty.Chodzi o to że ludzie nie chcą sie wysilać.Wola spojrzeć na jakiś obrazek z napisem.Wolą gotowe recepty bez zadawania pytań.

      To że ktoś nie rozumie to o czym piszesz,bo np.tego nie doswiadcza,nie jest wazne a to dla tego bo ten kto podchodzi do magii jako czegoś na dłuzszy termin,dojdzie kiedyś do takiego "stopnia widzenia" że to zrozumie i sam bedzie mógł te rzeczy weryfikować.Wiec nic straconego.Sam wiem po sobie że wielu rzeczy mozna sie nauczyć.Jest to sprawą elastycznosci i ćwiczenia umysłu.

      Wiesz dlaczego piszesz to co piszesz w danym czasie i powinieneś sie tego trzymać.Teksty są zrozumiałe,chyba prosciej nie można,a jesli nawet gdzieś tam czegoś sie nie rozumie to zawsze można zadać pytanie.

      Z tego co zauważyłem,teksty tych którzy zajmują sie hermetyzmem,czy inną magją są wyjątkowe.Przejrzyste a czasami wręcz "wielowymiarowe".

      To co piszesz jest wartościowe,bo jest to Twoje doświadczenie i to widać.Nie jest to coś co sie przeczytało i ze tak a tak powinno wygladać wg.kanonu bo w jakiejś książce tak pisze.Pozatym Twoje odpowiedzi są konkretne a nie odpowiedziane aby cokolwiek powiedzieć i zachować pozór wiedzy,jak robia inni.

      Pisząc na temat komentarzy bloga,w skrucie miałem na mysli:Nie zniechęcać się mała ilościa komentarzy,lecz pisać nadal.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Na pewno będę pisał mam jeszcze sporo pomysłów - dzięki za opinie.

      Usuń
  2. Hej,

    blog jest ciekawy i jest na nim bardzo dużo rzeczy, z którymi się jeszcze nie spotkałem. Jestem początkujący i nie mam doświadczeń w takiej materii jaką opisujesz, przez co dla laika jest to naturalnie dość abstrakcyjne. Brzmi to jednak wiarygodnie, bo oparte jest na tym, że my sami bez żadnych wpływów (godform i innych bytów o nieznanych interesach) możemy się skutecznie rozwijać.

    Napisałeś też, że będziesz umieszczał tutaj wiedzę o prostych praktykach magicznych, do których trzeba wcześniej zdjąć pieczęcie, podpięcia, blokady, przysięgi itp., a do tego o ile się nie mylę potrzebna jest znajomość czucia/widzenia (jakkolwiek to nazwiemy) eteru. Ta sama bariera dotyczy tworzenia tarcz, bo jakakolwiek magiczna praktyka, po tym co napisałeś o opętaniach, istotach, bez osłony wydaje się dla mnie bardzo ryzykowna.

    Myślę, że dla początkującego najtrudniej jest właśnie uzyskać to czucie i czy poza medytacjami nad Neptunem i Słońcem są jeszcze jakieś inne drogi? Co do medytacji tych planet jak ma ona wyglądać - trzeba medytować o cechach danej planety, wizualizować ją?

    Jest w ogóle poza Twoim blogiem jakaś książka lub publikacje, które mógłbyś polecić, w których jest zawarte takie autonomiczne podejście do magii?

    Może moje pytania są banalne, nie wiem.

    Czekam na kolejne ciekawe wpisy.

    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam takich książek, ale teraz jak juz pisałem pracuje nad trzema artykułami gdzie staram się właśnie to przybliżyć w zrozumiały sposób. Jak ja doszedłem do widzenie i postrzegania eter tez planuje o tym napisać choć nie jest metoda jaka bym polecił i z perspektywy czasu nie wydaje mi się zbyt mądra to dla samej wiedzy ja przedstawię z tym zastrzeżeniem. Dzięki za komentarz.

      Usuń
  3. Hej,

    tak jak pisałem trudno jest mi medytować nad Słońcem i Neptunem, bo moja wiedza na temat astrologii jest bardzo mała. Mogę na razie posiłkować się jedynie opisami danych planet i ich cech, wpływów.

    Postanowiłem przed snem głębiej się zrelaksować do stanu, w którym przestałem prawie odczuwać ciało fizyczne. Stanie bliskiemu snu (kiedyś bezskutecznie z tego poziomu próbowałem odbyć podróż astralną). Nie wiem czy to głęboka alfa czy theta wg. fal umysłu, ale raczej to drugie. Po kilkunastominutowym odliczaniu wstecz i na zmianę skupianiu na oddechu tym razem postanowiłem popracować z Neptunem. Wizualizowałem go, próbowałem odczuć jego energie, cechy czyli - subtelność, miłość, empatie, tajemniczość. Przez głowę przewinęła mi się też woda i siłą rzeczy na chwilę trójząb chociaż chciałem uniknąć symboliki. Na koniec improwizując wyobraziłem sobie, że wdycham po prostu tę niebieską energię planety i kiedy powoli miałem zamiar kończyć, wyczułem energie w miejscu czakry 3 oka, potem jakieś niebiesko czarne mroczki, kształty i jeszcze mocniejsze odczucie miejsca między oczami, na czole, tylko odczułem to jako "blokadę" i generalnie potem wiele już się nie stało. Po wyjściu z tego stanu trochę miałem problemów z zaśnięciem, odczuwałem pulsowanie w czole i okolicach nosa.

    1. Czy tak ma wyglądać praca nad planetami? Uznałem, że Neptun jako bardziej tajemniczy jest odpowiedniejszy do medytowania w nocy od Słońca, które mam zamiar na razie wizualizować, tak jak napisałeś w wpisie o nim, o wschodzie, kulminacji i zachodzie "ładując" się od niego (w dzień raczej trudno tak głęboko odciąć się na dłużej). Tak jak napisałem - improwizuje.
    2. Co do tej "blokady", to nie jestem pewny swoich odczuć, bo może uległem sugestii, czytając tutaj te wszystkie wpisy o pieczęciach, blokadach itp., ale bardzo mocno odczułem to miejsce, nawet po zakończeniu medytacji i lekko bolała mnie nawet głowa. Raczej nie było to pozytywne. Czy właśnie nie rozwinięte 3 oko potrzebne jest do widzenia eteru?

    Wiem, że jedną medytacją nie da się odblokować pewnych rzeczy i potrzeba konsekwencji, ale byłbym wdzięczny za odpowiedzi na powyższe pytania. Czekam też ofc na wpisy.

    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie rzecz biorac poszło Ci świetnie cały opis Neptuna się dla mnie zgadza inna sens. Natomiast wdychanie to nie był dobry pomysł na pierwszy raz bo jescze nie wiesz czy masz i jakie filtry percepcji wiec jak wdychasz prze nie energie to je ladujesz. Wdychanie energii Neptuna wyowalalo te wątpliwości jest to jedna z możliwych medyfikacji jego pola i objawia sie to zwątpienie we własną percepcję. Powinieneś teraz moim zdaniem napisać konkretne rzeczy jakie widziales i postrzegales a obok jak je rozumiesz i zidentyfikować czego konkretnie nie jesteś pewny być może pewne interpelacji twojego wglądu były jak wyszeptane do umysłu i naturalnie odczuwasz ze coś jest nie tak. Jesli tak by było to będziesz blisko w identyfikacji kody czy struktury blokujące to postrzeganie. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. I ma sens - słownik w tel mi zmienił

      Usuń
    3. Tez mnie bolała głowa po intensywnych ćwiczeniach z pustką(na drugi dzień) i to tak dziwnie że owy ból przechodził równierz na żonę która leżała obok w łuzku,az przestałem to cwiczyć w jej pobliżu.Czułem jak "pracują" energie.Po "kilku" dniach bóle przeszły i wiecej nie wróciły.

      Usuń
  4. "Jest w ogóle poza Twoim blogiem jakaś książka lub publikacje, które mógłbyś polecić, w których jest zawarte takie autonomiczne podejście do magii?"

    Tez uwazam, ze gdybys np. napisal art o polecanych publikacjach, pozwoliloby to choc troche za Toba nadazyc
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele ciekawych książek o magii, ale nie znam żadnej z autonomicznym podejściem, zawsze opierą się to o coś lub kogoś.Z tego powodu nie chce niczego polecać, staram sie w miarę możliwości opisać zasady na jakich są zbudowane różne techniki i metody i znając te zasady każda popularna książka o magii może być ciekawym źródłem wiedzy. Wydaję mi sie, że jeśli czyta się krytycznie to każda książka o magii autorów którzy byli praktykami zawiera ciekawe elementy i wiedzę. Niestety większość książek o magii opiera się nie o zasady na jakich magia funkcjonuje ale o techniki czy metody korzystania. Najcześciej po latach uwżywania danej metody czy techniki można zauważyć na jakieś bardziej uniewersalnej zasadzie jest oparta. Kolejna kwestią jest też to, że głównie czytam po angielsku, wydaje mi się, że nie ma materiałów po polsku na które warto poświecać zbyt dużo czasu ( może poza Bardonem ale większość osób które czyta ten blog zna tego autora), niestety ale w polskich realiach artrologia i okultyzm są na dramatycznie niskim poziomie w porównaniu z publikacjami w innych krajach. Jeśli chodzi o polskie realia mam poczucie , ze uzdolnieni okultyści i magowie trzymają się z dala od dyskursu publicznego i nie publikują swoich odkryć i spostrzeżeń.

      Usuń
  5. Witaj Mateusz.
    Na twój blog trafiłem wczoraj i prawie przeczytałem wszystkie artykuły. Są bardzo ciekawe i dużo wnoszą do mojego światopoglądu. Podoba mi się też to, że piszesz o własnych doświadczeniach oraz to, że nie kreujesz się na jakiegoś guru :) Jeżeli czegoś nie wiesz to po prostu to stwierdzasz.
    Ja magią i okultyzmem zajmuje się od niedawna. Można powiedzieć, że dopiero raczkuje. Przeszłość mam podobną do Grzegorza co wywnioskowałem z jego komentarzy. Choć przebywanie w tej sekcie (prawie 23 lata) wiele mnie nauczyło to jednak dopiero w okultyzmie i magii znajduje wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Właśnie w tym okultyźmie od, którego mam niby trzymać sie z daleka według wielu "świętych" ksiąg. Teraz już pomału zaczynam rozumieć dlaczego wiedza okultystyczna jest tak "demonizowana".
    Mateusz pisz dalej. Bardzo ci dziękuje, że bezinteresownie dzielisz się wiedzą, która powinna być powszechnie znana i praktykowana ku pożytkowi całej ludzkości.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. czytamy, bądź pozdrowiony Bracie i rób swoje.. Mam wrażenie ze ciągniesz dzieło Bartona, uważam że dobrze rozumujesz nie polecając konkretnych książek, każdy musi te lekcje odrobić sam. na każdego co innego działa i pasuje. Najważniejsze dla wszystkich nowych ( którym się tylko wydaje że w temacie są nowi ) jest przypomnienie tego co zapomniane i tyle.

    Życzę każdemu aby powrócił do swojego światła i harmonii z samym sobą.

    OdpowiedzUsuń