czwartek, 6 października 2016

Magiczny rodowód chrześcijaństwa – wstęp do zdejmowania pieczęci


Egipski rodowód chrześcijaństwa

To jest tekst wstępny do właściwego tekstu o zdejmowaniu pieczęci kościelnych. Aby skutecznie zdjąć pieczęci kościelne trzeba dostać się do ich źródła, a to źródło to jest w starożytnym Egipcie.

Zacznijmy od końca Jezus pochodził z linii rodowej potomków Salomona i Naamy, córki faraona – Ammonitki – wyznawczyni Amona. Dalej matka Jezusa była Maria, czyli Miriam. Jednym z prawdopodobnych źródeł tego imienia jest „Meri-Ammon” czyli ukochana Amona. Warto napisać, że druga żona Heroda nazywała się Mariamne czyli Miram.

Zwróćmy uwagę na pewien biblijny rytuał, opisany już w czasach Mojżesza, śmierć pierworodnych – chyba, że złoży się ofiarę z Baranka. Jak wiemy Herod dokonała rzezi pierworodnych po urodzeniu Jezusa. Wedle Biblii śmierć pierworodnych była ostatecznym dowodem siły JHVH i zapewniła uwolnienie żydów z Egiptu.

Pytaniem otwartym jest kiedy żył Mojżesz, dokładnie nie wiadomo. Wiadomo jednak z historii, że w Egipcie przez wieki a może nawet tysiąclecia rywalizowali między sobą kapłani Atona ( monoteistycznego bóstwa tarczy słonecznej podobnego do IHVH) i kapłani Amona który później został Amonem-Ra. Można się domyślać, ponieważ pewnej wiedzy na ten temat nie mamy, że fakt ścigania żydów po zgodzie na opuszczenia przez nich Egiptu miał jakieś lepsze uzasadnienie niż zemsta. Wystarczy się zastanowić, że gdyby chodziło o zemsta lepiej by było zabić żydów od razu a nie puszczać i ścigać po pustyni. Jak wiadomo Mojżesz jako książę Egiptu, był też kapłanem i posiadał ezoteryczną wiedzę kapłanów, najprawdopodobniej wraz z opuszczeniem Egiptu ukradł z piramid potężny magiczny artefakt – arkę przymierza.

Ja pamiętając swoje poprzednie wcielenia, zwłaszcza te z Egiptu mogę powiedzieć, że działania tego artefaktu było bardzo silne a jego pochodzenie było zapewne z czasów przed „potopem”, kiedy nauka i magia stanowiły jedność. Artefakt ten był używana do kontroli umysłów Egipcjan, ja naprawdę nie pamiętam żadnego innego okresu nowożytnej historii kiedy mój umysł tak bardzo nie był mój jak w Egipcie, każda myśl jaką miałem była myślą ze ściśle określonego pola energo-informacyjnego świątyni do jakiej należałem. Dlatego wedle moich wspomnień przynajmniej w tych czasach kapłani byli w dużej mierze robotami duchowymi.

Warto zauważyć podobieństwo słowa Amen z imieniem Amon. Zwłaszcza, że podstawą słowa Amen jest alef-mem-nun i te trzy litery są też w słowie Amon. Amon był/jest bogiem niewidzialnego wiatru, urodzaju i płodności. Powodował, że plony były obfite a kobiety rodziły dzieci – dla mnie mit o niepokalanym poczęciu jest przedłużeniem tej historii.

Mając podstawowe informacje przejdźmy do czysto teoretycznej analizy opartej na magicznym a nie mistycznym paradygmacie. Wiemy , że Egipt był teokracją, która po porażce Kleopatry praktycznie traciła jakiekolwiek znaczenie, na rzecz pragmatycznego Rzymu. Jeśli kapłani Egipscy chcieliby odzyskać władze i zwierzchność nad umysłem ludu, który jak wierzyli muszą prowadzi z woli boga, musieli zapewne pogodzić się z tym, że stary bóg odchodzi i na jego miejsce powołać Boga nowego. Doskonałym okresem aby to uczynić była koniunkcja Jowisza i Saturna około 30 roku przed naszą erą – zwana przez niektórych gwiazdą Betlejemską. Moim zdaniem, Egipscy kapłani wybrali naród żydowski z uwagi na silną wiarę w Mesjasza – który w tym czasie miał nadejść i było ich co najmniej kilku. Drugim powodem było połączenie między żydowskim mistycyzmem a system magiczno-mistycznym Babilonu (niewola babilońska). Myślę, że jeden z wielu mesjaszy jaki w tym czasie żył, umarł na krzyżu i była to część symbolicznego rytuały zastępowania Ozyrysa na jego tronie( kult Ozyrysa od mnie więcej 663 roku p.n.e. zaczął zajmować miejsce Amona-Ra) – który był bóstwem sądzenia zmarłych. Następnie „prześladowanie apostołów” było formą ofiary dla nowego boga aby go wzmocnić. Wiele lat po tych wydarzeniach stworzono spójną legendę znana jako życie Jezusa Chrystusa. Z mojego doświadczenia jest wiele god-form tego bóstwa – spotkałem ich kilka, jedna wyglądając bardzo aramejsko i być może faktycznie wyglądająca jak męczennik z krzyża - w 2008 roku w czasie medytacji w boże narodzenia. Jako osoba trzymająca się z dala od religii i pracująca już w tym czasie z usuwaniem wpływu pieczęci kościelnych byłem tym mocno zaskoczony. Doświadczenie było dość proste, prymitywne w swojej naturze ale niesłychanie intensywne i przeszywające. W trakcie praktyki wznoszenie świadomości, zobaczyłem „nieskończone” białe światło z niego wyłonił się Jezusa na Krzyżu który emanował miłością wymieszaną z poczuciem winnym. Trwało to kilka minut po czym się skończyło, wtedy zacząłem słyszeć „głos” Jezusa. Sporo czasu zajęło mi zrozumienie z czym mam do czynienia i pozbycia się tego podpięcia.

Kolejnym ważnym tematem który trzeba znać aby zdjąć pieczęcie kościelne jest Mut – żona Amona kilka jej tytułów powinno nasunąć oczywiste skojarzenia – królowa nieba, królowa bogów, matka bogów, tak która rodzi lecz sama się nie urodziła. Ta postać powróciła do chrześcijaństwa dość późno a obecnie w Polsce jest czczona jako Maria. Dokładną analizę polskiej odmiany pieczęci przedstawię we wpisie o usuwaniu pieczęci, gdyż jest wyjątkowo silna z uwagi na dość niedawne rytuały oddawania Polski Marii i ustanawianiu jej królową Polski, w których brało udział setki tysięcy Polaków.

Jezus Chrystus jako Solarne bóstwo jest bramą i ograniczeniem poznawania pola energo-informacyjnego Słońca i jak długo na człowieka działają pieczęci kościelna tak długo ta jakość będzie ukazywana tylko przez ten filtr. Mut i Maria jest filtrem założonym na jakość Księżyca i jest bramą do pola energo-informacyjnego Księżyca i jak długo pieczęć jest aktywna tak długo magia Księżyca będzie filtrowana przez tą god-forme. Zwłaszcza na terenie polski jest to bardzo aktywna forma magi używana przez katolików do wpływu na życiu publiczne, poprzez rytualne odmawiania różnica, zwłaszcza nowenny pompejańskiej która trwa dwa praktycznie dwa cykle Księżyca. Tak samo przyjmowanie szkaplerza (zbroi wiary dawanej przez Mut – Marie – Miriam) – w czasie przebywania Słońca w tropikalnym znaku Raka.

Myśle, że warto być świadomym, że zwłaszcza w Polsce za każdym razem gdy ktoś się o nas czy za nas modli, po prostu stara się kontrolować nasze myśli i zachowanie. Używa do tego odnowionych egipskich rytuałów powiązanych bezpośrednio z polem energo-informacyjnym Księżyca i Słońca. Dlatego żyjąc w takim kraju jak nasz bardzo ważne jest tworzenie skutecznych tarcz i odłączenia podczepień.

Jeśli tego nie robimy niestety po śmierci staniemy się części rytuały sądu ostatecznego tj. sądu nad naszą duszą. W wersji Egipskiej nasza dusza albo szła do „nieba” albo pożerał ją Ammit (wielki krokodyl). Miała to na celu niszczenie części tożsamości, które były niezgodne z systemem teokracji Egipskiej. Każde takie pożarcie to wielka trauma zapisana w świadomości.

Warto wziąć pod uwagę przy zdejmowaniu pieczęci, że w Babilonie ogromnie silny był kult Wenus-Ishtar. Oczywiście ze względu na połączenie z judaizmem pieczęci te modelują też silnie to pole. Choć moim zdaniem nie odniesiono tu pełnego sukcesu (o czym świadczy prześladowanie pierwszych gnostyków- za praktyki magii seksualnej) aż do chrystianizacji Majów w XVI wieku. Kapłani Majów, którzy zarządzali tamtejszymi piramidami i posiadali bardzo silne rytuały powiązane z magią Wenus (Wenus była tam najważniejszym bogiem) łatwo uznali wyższość chrześcijaństwa i moim zdaniem, i poza swoimi postrzeganiem nie mam na to dowodów oddali swoje rytuały i „moc” we władanie bogów którzy ich podbili. Oczywiście prości ludzie starali się utrzymać swoją tradycje, lecz był to już daremny trud. W tym momencie pieczęci religii chrześcijańskiej zostały bardzo silnie wzmocnione i warto również brać to pod uwagę. Ogromna liczba opętań – niby to kar za zajmowanie okultyzmem to po prostu klątwy katolików i Biskupów. Z uwagi na ich autorytet w polu energo-informacyjnym które jest dość rozległe i ma wiele pomniejszych god-form pod sobą sprowadzają na ludzi dawne i często głodne demony. Wiele osób wie, że najłatwiej rozwiązać problem, który się samemu stworzyło i dzisiejsze opętania i ich wzrost to działania hierarchów kościoła, którzy pracują nad kontrolą umysłów ludzi razem z illuminatami pomimo pozornego konfliktu. Najprawdopodobniej nad obydwiema instytucjami czuwa zakon Jezuitów.

Chciałbym jeszcze omówić Egipski model budowy duszy w naszym rozumieniu należy duszę tłumaczyć jako tożsamość. Moim zdaniem mylnie zakłada się, że Egipscy kapłani mówiąc o nieśmiertelnej duszy mieli na myśli ducha. Moim zdaniem ich celem były stworzenie nieśmiertelnej tożsamości – czyli tożsamości która nie rozpada się po śmierci tylko inkarnuje wraz ze świadomością – w ten sposób funkcjonowali ludzi w czasach przed potopem. W czasach Egiptu zmiana dotyczyła tego, że prócz tożsamości nieśmiertelnej chciano ją również mięć stała i niezmienną( tym samym nie doskonalącą się). Miało to tą zaletę, że gdy kapłan musiał się inkarnować, system społeczno-polityczny oparty na piramidzie, zawsze z czasem umieścił go w miejscu do jakiego „przynależał”. Była to forma zabezpieczenia na następne życia i oczywiście umożliwiało to nie tracenie wiedzy poprzez inkarnacje i zdobywanie jeszcze większej przewagi nad „szarym” człowiekiem, który pozbawiony wiedzy zdany był na łaskę bogów.

Egipcjanie dzieli duszę na pięć części :

Ib (serce) – wierzono, że serce jest formowane z kropli krwi z serca matki. Dla starożytnych Egipcjan serce było siedliskiem emocji, myśli, woli i intencji. To właśnie serce było poddane osądowi Anubisa i jeśli ważyło więcej niż piórko Maat było pożerane przez Ammita. Ta koncepcja ma swoje źródło w tym, że w czasie ciąży i krótko po urodzeniu esencje matki i dziecka są połączone, ponieważ przez jakiś czas stanowią jedno ciało. I to połączenie jest tym co pierwsze kształtuje tożsamość dziecka. Pokazuje to też role rodziny w kształtowaniu tożsamości, która jest bardzo duża zwłaszcza dla ludzi którzy nie zachowują tożsamości nawet szczątkowo między wcieleniami. Jak widzimy po tym opisie Egipcjanin a obecnie też katolik może zachować tylko tą część świadomości która odpowiada bogom, każda inna jest pożerana i niszczona.

Sheut (cień) – wierzono, że jest zawsze obecny i zawiera coś z osoby. Cień reprezentował często sługę Anubisa – który był przedstawiany jako figurka małego człowieka pomalowanego na czarno. Moim zdaniem ten cień, to cała część psychiki osoby, która nie mieściła się w systemie. Była ona odłączana od świadomości osoby rytualnie i funkcjonowało jako cień oddany bóstwu. Obecnie też się to dzieje, i cień jest najczęstszą bramą opętań – zwłaszcza przez tzw. większe jaźnie, które zbudowane są najczęściej z czarnego światła.

Ren (imię) – imię było nadawane w chwili narodzin i wierzono, że jest żywe tak długo jak mówi się o osobie. Obecnie przykładem takiej magi jest chociażby apel poległych, który przywołuje imiona żołnierzy. Użyciem takiej magi, które z pewnością było ważne dla kapłanów i faraonów, jest obecne nawet w dzisiejszych czasach wśród magów. Jeśli jakiś mag jest blisko końca swojego życia i uznał, że dla swojego doskonalenie będzie zachowywał tożsamość między wcieleniami, to uczynienia swojego imienia sławnym bardzo mu pomoże. Jeśli ów mag zbuduje swoją legendę przed śmiercią, i w czasie gdy przebywa on w zaświatach ludzie uwierzą, że był to wielkim i potężnym magiem, po ponownych narodzinach będzie posiadał ogromny zastrzyk energii do swojego rozwoju.

Ba (osobowość) – jest to termin którego prawdziwe znaczenia zostało najpewniej stracone i podania pełne są domysłów. Symbolem jest ptak z głową człowieka. Według pewnych testów Ba pojawia się po śmierci. Moim zdaniem Egipcjanie odnosili się dtu do energii która jest wyzwalana z ciała w momencie śmierci, ta dość silna ilość energii generowana z podstawy kręgosłupa powoduje wznoszenie świadomości po śmierci człowieka.

Z powodu tego, że podczas śmierci ciało fizyczne, ludzi i zwierząt i w jakieś mierze nawet roślin wytwarza opisywane tu Ba, jest to energia którą rytuały związane ze składaniem ofiar chcą zabrać i użyć do swoich celów. Jednym ze znanych rytuałów używanym do tego celu jest rytuał całopalny ku czci Molocha – takimi rytuałami były średniowieczne stosy czy nazistowskie piece krematoryjne. W skrócie rytuały te bazują na fakcie, że silne akumulacje energii życiowej wytwarzają ogromny potencjał w eterze który z czasem szuka realizacji na ziemi – intencje w takich rytuałach zazwyczaj są dość ogólne a realizowanie potencjału który symboliczne przybiera kształt wolta (pioruna) oddaje się jakieś god-formie. Oczywiście w rytuałach molocha (słowo to prawdopodobnie oznacza króla) palono w tym celu małe dzieci i nazywano to „przejściem przez ogień”. Poza jawnym okrucieństwem z magicznego punktu widzenie ogień symbolizował wnoszenie intencji ku bogom, wraz z silną energia ( pochodzącą z życia) do jego realizacji. Ten sam symbolizm był użyty w czasach palenie czarownic, intencją było zbudowanie potęgi i siły kościoła i odebranie ludziom wiedzy ezoterycznej.

Rytualne mordowanie pierworodnych miało podobny cel, wedle licznych wierzeń, rytualny seks małżonków w noc poślubną, podyktowany był tym, że cała energia jaka została zgromadzona przez czasowy celibat i ślub, zostanie skierowana na spłodzenie pierworodnego, który tym samym będzie kimś silnym i potężnym. Z pewnością niektóre rody praktykowały takie rytuały więc zabicie takiego pierworodnego wyzwala znacznie więcej energii niż „zwykłego” dziecka.

Ka (iskra witalności) – można to rozumieć jako oddech życia, moment śmierci uznawano za taki gdy Ka opuszczało ciało. Jest to zdolność pobierania energii witalnej z otoczenia tu jako część duszy jest rozumiane moim zdaniem jako tzw „od”. Czyli specyficzną emanacje energetyczną danej osoby.

Akh (magiczny, posiadający efekt) – była to część duszy związana z myślą i moim zdaniem trzeba to rozumieć jako zdolność do rozumienia i wyciągania wniosków oraz analizy. Jest to bardzo ważny aspekt naszej duszy, który pozwala nam przeanalizować zakończone życie i wyciągnąć wnioski. Po śmierci Khat( ciało fizyczne), Ba i Ka łączyły się i ożywiały Akh. Żeby ten proces się udał wierzono, że należy przeprowadzić rytuały pogrzebowe se-akh ( uczynić martwą osobowe żyjącym akh). Z tą częścią duszy było związane czy zmarły stanie przed sądem bogów czy zostanie głodnym duchem i będzie szkodził żyjącym. Jest tu zawarta częściowa prawda, z jednej strony oczywiście chodzi o to aby poprzez rytuał, przejąć proces podsumowania życia i zamiast osoba wyciągnąć swoje wnioski, wyciągnie wnioski jakie chcą kapłani. Z drugiej strony człowiek po śmierci podczas przechodzenia przez swoje życia, może „utknąć” w pewnych zdarzeniach które wywołały silne traumy i jeśli nie radzi sobie z nimi po śmierci, nie jest w stanie do końca „przejść” na drugą stronę tzn. nie jest w stanie wznieść swojej świadomości i całego ciała astralnego do miejsca swojego przebywania po śmierci. Dla ludzi religijnych to „niebo” bądź piekło, dla ludzi wolnych to ich miejsce astralne ( każdy ma swoje) w którym mogą przebywać do czasu kolejnego życia. Ludzie zagubieni przebywają natomiast w miejscach bądź w okolicy miejsc w których doświadczyli danej traumy i najczęściej pasożytują na otoczeniu żywym, najczęściej na dzieciach z uwagi na ich wrażliwość. Takie duchy mają problem z własną rozumnością i analizą swojego życia i często przechodzą od wieku młodego do starości w ciągu kilku sekund i nie potrafią uchwycić wzorców swojego postępowania i zrozumieć danych zdarzeń i wyciągnąć z nich wniosków. Dlatego właśnie łączenie Ba z Ka, czyli silne pobudzenie wszystkich emocji w czasie śmierci i wymuszenie spojrzenia w głąb siebie dla ludzi pozbawionych zdolności introspekcji i wiedzy na temat co się dzieje będzie trudnym i bolesnym doświadczeniem. Wydaję, się że tacy ludzie nie mają innych możliwości niż jakiś zorganizowany kult religijny.

Podsumowując tą początkową część wpisu o zdejmowaniu pieczęci kościelnych należy znać chociaż mniej więcej na jakich kultach i rytuałach wyrosło chrześcijaństwo, jakie kulty wchłonęło ( nie licząc oczywiście ogniem i mieczem pogaństwa i przymusowych chrystianizacji). Choć teoretycznie podstawy chrześcijaństwa są judaistyczne w rzeczywistości to przedłużenie Egpiskiego kultu Amona-Ra i Ozyrysa. Bardzo podobny obraz sądu bożego, tabu np. związanego z masturbacją, i licznych wierzeń znacznie bardziej zbliża chrześcijaństwo do Egiptu niż Judei. Zwłaszcza, że wedle legend ( które zapewne opisują kilka osób, jedną z nich może być syn Heroda i Miram, być może musiała ona uciekać w obawie o konkurencje do tronu, a drugą z pewnością jest osoba ukrzyżowana w tym okresie, a kilkoro innych to liczni mesjasze obecni w tamtych czasach) Jezus Chrystus nie mógł być żydowskim mesjaszem, ponieważ dla żydów mesjasz będzie prawdziwym i materialnym królem na wzór Salomona i nie ma nic wspólnego z tym w co wierzą katolicy. Co ciekawe prawdziwy żydowski mesjasz jeśli kiedykolwiek by się pojawił bardziej przypominałby chrześcijańskiego antychrysta niż Jezusa Chrystusa.

25 komentarzy:

  1. Czołem.
    W biblii sporo jest odniesień do Egiptu.Jak powołam mego syna z Egiptu,czy ucieczka Józefa do Egiptu,jest ich wiecej.Swego czasu jak czytałem biblię dziwiłem sie dlaczego jest wymieniany Egipt i to ten niby znienawidzony.Ciekawostką w tym kontekście jest egipskie ojcze nasz nazywane modlitwa Echnatona czyli modlitwą ślepca.Kościelne tetragramy w trójkącie,czy wszystko widzące oko spotykane równierz w sanktuariach chrzescijaństwa.Nigdy nie mogłem pogodzić osoby Jezusa z niby jego Bogiem.Niby przedstawiał sobą żydowskiego Jahwe co oczywiscie dla tego który czytał stary testament nie może to być prawdą.W próbie złączenia obu na siłę widać "nieprawidłowość" mówiąc delikatnie.Tak jak piszesz żydowski mesjasz byłby dla nas wszystkich zgubą.Ludzie modlą się o królestwo żydowskie,teokracje ale nie wiedza o co się modlą.Jakimś dziwnym nietrafem zawsze szukałem korzeni gdzie indziej,w pogaństwie,religiach kanaanu,wpływie swoistej reformacji czy plemiennych wierzeniach tamtych czasów ale nigdy nie przyszło mi do głowy ze to Egipt.Chociaż znaki ku temu były,nawet biblijne.
    Mógłbyś coś powiedzieć jeszcze o wpływie Jahwe.Dla mnie jest(jakbysmy mieli mierzyc miarą koscielną) szatanem,nawet nie bo wybierajacym sobie tylko jeden naród,jedną rasę niczym Hitler.Czy ten Bóg tez stosuje jakieś pułłapki na wzór chrześćijańskiego?Pozatym super wpis.Jak najwięcej takich.Tłumaczy równierz to:Grób załozyciela tzw.Świadków Jehowy.Karola Russella. https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjXh_uNzcbPAhXF3iwKHYRLDKQQjRwIBw&url=http%3A%2F%2Fdavidicke.pl%2Fforum%2Fviewtopic.php%3Ff%3D6%26t%3D1997%26start%3D120%26view%3Dprint&bvm=bv.134495766,d.bGg&psig=AFQjCNEmr5693PxhsBv6q-WVlIzP3QXmRA&ust=1475857823602047

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedle bibli swoje imię ihvh ujawnił dopiero Mojżeszowi wiec moim zdaniem pierwowzorem ihvh był aton. Myślę że tak jak prawdziwym ojcem chrześcijaństwa jest św Paweł tak judaizmu jest Mojżesz nie Abrahama.

      Usuń
    2. Mam na myśli ojcem jako głównym propagatorem i teologiem.

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o okres opisany w Torze jako „wyjście z Egiptu” to mamy tam bezpośrednią wskazówkę, Ex. 1.11 „... I zbudował on [lud Izraela] miasta na zapasy dla faraona: Pithom i Raameses”. Źródła archeologiczne podają że miasto Pi-Ramzes zostało założone najprawdopodobniej przez późniejszego Ramzesa I w czasie gdy był on jeszcze koregentem faraona Horemheba i zostało znacznie rozbudowane przez Ramzesa II. Istotne jest że stella Merenptaha, następcy Ramzesa II opisuje wyprawy wojenne Merenptaha i zwycięstwo nad wojskami Izraela już poza terytorium Egiptu.
    Herezja Echnatona, pierwotnie Amenhotepa IV, zapoczątkowała upadek XVIII dynastii i niemal całkowity polityczny i militarny upadek Egiptu ponieważ miała charakter fanatycznej rewolucji religijnej podczas której zostały zaniedbane wszelkie sprawy związane z polityką, bezpieczeństwem państwa i gospodarką. Ważne jest że już w dwa lata po śmierci Echnatona za „panowania” małoletniego Tutenchamona, gdy faktyczną władze sprawowali regenci Aj i Horemheb, tronowe imię faraona zostało zmienione z Tut-Ankh-Aton na Tut-Ankh-Amon, co wiązało się z przywróceniem politeizmu na terenie Egiptu. Od śmierci Echnatona do wstąpienia na tron Horemheba jako faraona, który rozprawiał się z pozostałościami po monoteistycznym kulcie, minęło zaledwie 15 lat, można więc przyjąć że Mojżesz o którym wprost mówi się w Torze jako o księciu Egiptu był ukrywającym się kapłanem Atona a może nawet jednym z synów lub krewnych Echnatona, który otwarcie sprzeciwił się powrotowi oficjalnej polityki państwa na drogę teokracji politeistycznej i dlatego musiał uciec z Egiptu. Stąd cała ta historia z ucieczką do ziemi Midjan i pierwszą żoną Mojżesza. Dodatkowo informacja o budowie miasta Pi-Ramzes za czasów gdy Ramzes I był koregentem Horemheba, tępienie pozostałości kultu monoteistycznego i fakt że Horemheb umarł bezpotomnie ponieważ jego żona poroniła, zmarła będąc w ciąży lub tuż po porodzie (w jej mumii znaleziono płód → „śmierć pierworodnych”), wskazuje że to właśnie on jest faraonem opisanym w Torze.
    Stąd by wynikało że Mojżesz był rodzonym, nieślubnym, albo jak chce Tora – przybranym synem Echnatona, kuzynem itp., możliwości które mieszczą się w haśle „książe Egiptu” jest wiele, a jego brat – faraon to Tutenchamon w imieniu którego rządził Horemheb jako regent, a po jego śmierci jako koronowany faraon, ten z którym Mojżesz walczył na cuda i plagi. Źródła historyczne podają że bezpośrednim następca Tutenchamona był wezyr Aj jednak został szybko obalony na rzecz Horemheba dzięki poparciu kapłanów Amona, którego udzielili mu za zasługi w zwalczaniu pozostałości kultu Atona.
    'Adonai' którego Tora używa w zastępstwie niewymawialnego IHWH pochodzi od hebr. 'Adon' = egip. 'Aton'.
    Mam nadzieję że pomogłem :) GS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo fajne informacje.Mógłbyś polecić coś z tej tematyki po polsku?

      Usuń
    2. Nie mam jakiegoś jednego konkretnego źródła, to są ogólnie dostępne informacje egiptologiczne i archeologiczne, na których porostu przeprowadziłem takie wnioskowanie. Dodatkowo mogę dodać, że pierwsza ucieczka Mojżesza do "ziemi Midjan" gdzie pierwszy raz się ożenił może wskazywać na Mitanni czyli część imperium babilońskiego. Jeśli tak było to musiał podróżować przez półwysep Synaj a zatem wyprowadzenie żydów do 'ziemi obiecanej' nie było jakąś wędrówką w nieznane za głosem boga, tylko prowadził ich przez tereny które już znał.

      Usuń
  3. Patrząc wg.wnioskowania opartego na biblii:tak.
    Akurat zajrzałem do Frater-a Barrabbas-a pt.Magiczna Kabała.Wypowiada sie w niej na temat plemiennego Boga Hebrajczyków i jak stali się monoteistyczni.Oczywiście nie podaje praktycznie zadnych żródeł swoich wywodów a szkoda,ale właśnie znalazłem iz uważa że Jahwe jest nowym "wcieleniem"..."boga Atona,ustanowionego przez Echnatona"...
    Równierz ciekawostka w tej pozycji jest opisanie żydowskiej gematrii.Jak tworzyć imie Boga.Bardon podaje ze 72-u literowe Imie tetragramu jest tajemnicą i nikt poza kilku kabalistami go nie zna.Frater mówi jak je tworzyć i nie tylko 72-u literowe.Jednak trzeba mieć dostęp do żródła(oryginału) tory.W biblii mamy ciekawą wzmiankę jak Jezus wysyła 72 uczni,po dwóch.Do tego mozna dodać 72-uch geniuszy Merkurego- wg,Brandona;72-e istoty Goecji,72+72=144 i tysiace Apokaliptyczne.72-uch żydowskich tłumaczy i twórców Septuaginty.Same jakosci Merkurego są dosć interesujace z zestawieniem z narodem Izraelskim.Myśle ze to moze byc jakis klucz do zrozumienia żydowskiego Boga tzn.kim jest.

    Znalazłem równierz coś ciekawego na temat powiazań egipskich i astrologicznych ,z chrześcijaństwem.To tu:http://www.eioba.pl/a/1ncr/czy-plagiat-chrzescijanstwa-byl-mozliwy

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli 72 określa Merkurego wówczas ta liczba zaznacza boskie posłannictwo jak wysłał 72-uch uczni po dwuch,czy 72-uch kopistów Septuaginty a 72-u literowe imie prawdziwego boga równierz moze odnosić sie do Merkurego.Merkury był posłańcem Bogów badż Boga z racji swojej bliskosci z nim jako pierwsza planeta w układzie.Samo to juz wskazuje na jedynego Boga(w przypadku monoteizmu),Boga Słońce.Czyli Atona.
    Ciekawa charakterystyke Merkurego podaje wikipedia: "rzymski bóg handlu, zysku i kupiectwa; także złodziei i celników, posłaniec bogów. Jego imię pochodzi prawdopodobnie od łacińskiego merx, lub też mercator, co oznacza „kupiec”."...."Równierz uwazany jest za boga kłamców.Ciekawostka w tym kontekscie moze byc przypadek Lon Milo DuQuette który nie darząc sympatią boga biblijnego oraz Merkurego za swojego patrona do inwokacji wybrał sobie hinduskiego Ganesza.

    To wszystko wskazuje na niebagatelną role astrologii w magii i religii.Geneza astrolatrii staje się równierz bardziej zrozumiała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mateusz,przyporządkowujesz planety Merkury,Wenus,Ziemia elementom żywiołu?Zapewne badając bezposrednio pola energoinformacyjne masz szersze widzenie owych aspektów o czym juz trochę pisałeś.Jednak chciałbym zobaczyć twoje przyporzadkowania gdyz z punktu widzenia hermetyzmu podejrzewam iz miałem doczynienia z "fałszywym prorokiem" który mi dziwnie to wyłożył.
    A co do chrzescijaństwa:słyszałeś o modnych ostatnio mszach oczyszczajacych?Luzie na nich padają,śmieją się i robia inne dziwne rzeczy.Przypomina to trochę praktyki dzisiejszych Zielonoświatkowców.Co to jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie tych mszych nigdy na takiej nie byłem wiec ciężko mi się wypowiadać. Ja nie używam żadnych odniesien do hermetycznych żywiołów powody swojej wytłumaczę a raczej postaram się wytłumaczyć w art. o budowaniu struktur swiadomosci.

      Usuń
    2. Też nie chcę używać hermetyzmu jako swojej nauki,raczej do tego aby kopać dalej.Sam Hermes jest utozsamiany z egipskim Toth-em co juz o czymś świadczy,a Hermes grecki to nic innego jak Merkury.

      Tez na tych mszach nie byłem ale chodzą na nie ludzie których znam.Wyglada to mniej więcej tak:https://www.youtube.com/watch?v=dqRleTujZew

      A przy okazji mógłbys kiedys jak zabraknie Ci tematów napisać coś o kundalini.

      Artykuł o Egipcie wreszcie mnie oswiecił.Wszystko zaczyna przybierać swoje miejsce i układac sie w całosć.Dzięki.

      Usuń
    3. Właśnie pisze o kundalini będzie temu poświęcona cześć artykułu o budowaniu struktur swiadomosci.

      Usuń
  6. Wczoraj jeszcze patrzałem w wikipediii "Bogowie starożytnego Egiptu" a dziś wchodzę i widzę ze "trwa dyskusja nad usunieciem tego artykułu".Ale jest jeszcze jedna fajna praktyka.Wystarczy wpisać w gogle JHWH i przejsc na grafiki.Szczególnie te koscielne pokazuja wszystko.Symbol Atona dostepny w owym artykule wikipedii tez duzo "mówi".Warto tez zobaczyć pieczęc Ezechiasza z egipskimi symbolami.Heksagram staje sie wówczas dwoma obliczami boga słońce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ammit bardzo przypomina biblijnego Lewiatana a Sheut(cień) jako figurka przedstawiajaca małego czarnego człowieczka do złudzenia przypomina figurke wystepujaca w totemach huny.Bo czy rzeczywiście są one indiańskie to trudno powiedzieć.

    Kiedys pisałem o moim śnie z młodości,gdy małe czarne stworki skacząc na mnie konicznie chciały pójśc ze mną.Co ciekawe ów sen miałem zaraz niedługo po "koscielnych święceniach" gdyz pózno zostałem katolikiem.Jeśli byli to słudzy Anubisa jest to kolejny przykład powiazania i wpływu koscioła rodem z egiptu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Być może właśnie dla tego chrzci się niemowleta.Po pierwsze podczas wizyt cieni moze jedynie przepłakać noc,co wydaje sie niczym nadzwyczajnym.W przypadku osoby świadomej bedzie walczyc jak ja to robiłem a dorosłej bedzie szukać przyczyn i operacja moze się nie udać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć.
    Mam pytanie.Czy można z punktu widzenia "magicznego" wykorzystywać świadome sny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie świadome sny najczęściej przechodzą w podróż astralną. Są pewne metody związane z magia Neptuną, która umożliwa tkanie rzeczywistości na zasadzie snu w stanie głebokiego relaks - są one dość subtelne można powiedzieć , że są analogiczne i podobne do sugestii z tą różnicą że celem nie jest nasz umysł, ale tkanina ( rozumiana jako subtelna warstwa eteru - to nawet nie jest eter dokładnie tylko bardzo podobna jakość taka jak Neptun właśnie) z której "plecione" są linie losu - to bardzo subtelna magia - używana czasem do tkania iluzji wokół ludzi i zmian w ścieżkach losu. W ten sposób np. jogini kontrolują "nadajniki" jakie podczas inicjacji zakładają swoim uczniom. Takie wpływy są subtelne i wyglądają jak sen na jawie, objawiają się silnym odrealnieniem i życiem w sferze fantazji - jest to częsta przypadłość w ezo-kręgach.

      Usuń
  10. Jakiś czas temu doszedłem do wniosku że skontaktuje się z moim "przewodnikiem" bo pisanie w zeszycie jest trudne a przy okazji zobaczę co to jest.Chciałem sobie porozmawiać.Na drugi dzień wstałem myśląc ze nic z tego nie wyszło bo nic nie pamietałem,ale zona powiedziałe mi ze gadałem i to tak jak w realnym świecie aż ja obudziłem czego podczas snu nigdy nie robię.Z tego wnioskuje ze spotkanie mogło dojść do skutku,ale zaden z tego pozytek bo i tak wszystko zapomniałem.Niektórzy twierdzą ze aby zapamiętać sen wystarczy wyrazić życzenie,czego nie zrobiłem.
    Jest jakis sposób aby przypomnieć sobie ów sen?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie pamiętasz takiego snu, i nie ma żadnego magicznego powodu np. tarcza na wspomnienia i pamiętania snów i ograniczenia pamięci - to najczęściej wystarczy wprowadzić się w stan relaksu i sięgnąć do pamięci.

      Usuń
  11. Z moich rozkmin nad egipskim pochodzeniem dzisiejszych nieszczęść w odniesieniu do 'chrztu' i tego rodzaju magicznych pieczęci, wynika że jest to rodzaj systemowej kontroli nad pamięcią karmiczną i rytualnym tworzeniu węzłów karmicznych, który stara się kontrolować stan ducha pomiędzy inkarnacjami. W teologii egipskiej mamy w tym kontekście dwie synergicznie działające godformy: Ammita i Tawaret. Znaczące jest to że obie są hybrydą tych samych symbolicznie przedstawionych jakości: krokodyla, lwa i hipopotama tylko w różnych konfiguracjach, co wiąże się z hermetycznym pojmowaniem 'planów' względem części ciała „kukły” którą się rytualnie tworzy. Tak więc jak pisał Mateusz, Ammit to ta pośmiertna instancja która unicestwia te części tożsamości, które na 'sądzie bożym' nie mieszczą się w obrębie mentalnych struktur warunkujących prawowitość w obrębie systemu wierzeń. Wiąże się to oczywiście z gigantyczną pośmiertną traumą jakiej człowiek doświadcza astralnie. To moim zdaniem nadpisuje astralną, czyli w dużym stopniu odczytywaną przez świadomość późniejszych inkarnacji jako, „nierzeczywistą”, „nieprawdziwą”, wasanę, która nie może być w normalnych warunkach przepracowana i rozwiązana jako konflikt w psyche bez zastosowania środków magicznych. Tawaret z kolei to „opiekunka ciężarnych, nowonarodzonych i dzieci”. Moim zdaniem patent polega na tym, że mimo że żadna godforma nie ma władzy nad duchem człowieka, to może mieć władze nad jego przejawami gdy odda się jej swój duchowy autorytet do rozporządzania przez przysięgi, pakty itd. Funkcją Tawaret zatem jest moderowanie rozwijającej się świadomości od najwcześniejszych momentów inkarnacji jeszcze w czasie ciąży tak aby eliminować odradzanie się niezgodności wyciętych przez 'Ammita'. W ten sposób zawiązuje się węzeł karmiczny, ponieważ kukła taka jak Tawaret nie może bezpośrednio modyfikować karmy człowieka ale może zapętlać i komplikować jej wyrażanie względem określonych pojęć i koncepcji. Obrazem tego węzła jest amulet Sa powiązany ściśle z Tawaret i tu ciekawostka, dochodzimy do czerwonych kokardek wiązanych tak chętnie na łóżeczkach niemowląt. GS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe.
      Wasana innaczej karma?

      Kiedyś rozważałem teorie iz człowiek w chwili narodzin jest jak to mówia "czystą kartka papieru".Oczywiście dla mnie jest to teraz nieprawdą.Jednym z symptomów jakie pierwsze zauważyłem przeciw takiemu widzeniu to,dziecięcy irracjonalny strach przed ciemnością.
      Więc aby nie spotkać na swojej drodze Ammita bądz piekło nie wystarczy odrzucić Bogów i systemu jako prawdę ale należy magicznie anulować przysięgi i pakty?

      Tak na marginesie:Miał ktoś kiedyś doczynienia z godformą o nazwie:ALE,ANI bądz ANE.Z tego co znalazłem jest afrykańska wyznawana kiedys miedzy innymi przez ludy Ibo,które dzisiaj zostały praktycznie zchrystianizowane.

      Usuń
    2. Wasana to inaczej stałe i silne uwarunkowanie świadomości wymuszające ciągle generowanie określonego potencjału w eterze jak i jest stała i powtarzalna realizację. Może być rozumiana jako karma ale bardziej jest to podobne to rytuału który ciągle się wykonuje w psyche osoby i wymusza pewne zachowanie.nie przypomian sobie zęby spotkał ta godforme z afrykańskich wierzeń spotkałem boga pojaka nie pamiętam jak się nazywał.

      Usuń
  12. Amulet Sa który znalazłem,egipski wykuty w skale,swoja symbolika i wygladem przypomina chrzescijański krzyż z Jezusem jako ofiarą.

    OdpowiedzUsuń