niedziela, 20 listopada 2016

Era Wodnika (część pierwsza)


Na temat ery wodnika powstało tysiące mitów i niedomówień, postaram się rzucić światło na tą kwestią od strony astro-magii i od strony działania grup magicznych w takich chwilach, tym samym postanowiłem szczegółowo w drugiej części artykułu opisać swoje zaangażowanie w tego rodzaju projekt i sposób zaangażowania astro-magii przez grupę magiczną w której brałem udział.

Era Wodnika to mityczny twór, obiecujący nam nowy lepszy świat. Ery astrologiczne nie są w bezpośredni sposób związane z punktem Słońca na ekliptyce. Ery są związane z ruchem zwanym precesją. Precesja jest to zjawisko przejawiając się wykonywaniem przez oś Ziemi ruchu, który wygląda jakby oś ziemska kreśliła na tle nieba okrąg. Zakreślenie pełnego okręgu trwa około 26 000 lat a dokładnie 25 800. Ruch ten powoduję, że gwiazdy z punktu widzenia Ziemi zmieniają swoje położenie na ekliptyce.

Jak już tłumaczyłem uniwersalne solaryzacje roczne zaczyna się w równonoc wiosenną, jest to praktykowane od tysiącleci. Co około 2,150 lat( jest to tylko orientacyjne, ponieważ konstelację są różnej wielkości) inny bóg zwiastuję pojawienie się Słońca w ten dzień. Tym bogiem jest gwiazda będąca w tym dniu w fazie zwanej heliakalnym wschodem. Heliakalny wschód odnośnie planety czy gwiazdy to fazy cyklu obiektu niebieskiej w której pojawia się na wschodni horyzoncie wczesnym rankiem tuż przed tym gdy pierwsze promienia Słońca spowodują „zniknięcie” gwiazdy czy planety z nieba (przez światło Słoneczne, obiekty będące na niebie staną się dla ludzkiego oka niewidoczne).

Jest to ważny i istotny element wizualnej astrologii, a wizualna astrologia jest astrologią która była praktykowana w Babilonie i Egipcie czyli w miejscach w których tworzono podwaliny i zasady funkcjonowania systemu magiczno-religijno-politycznego w którym obecnie toczy się walka o władze.

Zarówno w Egipcie jak i Babilonie gwiazdy tj. konstelacje jak i planety były bogami, były czczone i zanoszono im modły, a także ewokowane je. Sztuka magicznej ewokacji jak pokaże w jednym z kolejnych wpisów opiera się właśnie na przywoływaniu wpływów gwiazd ( najczęściej elementariów czy god-form stworzonych w danym systemie inicjacji z tych wpływów). Faza helikalnego wschodu była zwana zmartwychwstaniem, ponieważ gwiazda która pojawia się pierwszy raz na wschodnim horyzoncie tuż przed świtem, jakiś czas w ogóle nie „pojawia się” na niebie w nocy(tym samym dla ludzkiego oka jest niewidoczna) a tym samym znajduję się w podziemiach. Każde takie pojawienie się było obiektem rytuału powitania boga analogicznego do witania Słońca co dzień.

Słońce pojawiając się na niebie w dniu równonocy wiosennej zwiastuje przebudzenie życia, tj. zmartwychwstanie, a nadejście tego Słońca i moment oczekiwania w napięciu zwiastuję inny zmartwychwstały bóg. Trzeba pamiętać, że dla starożytnych wzejście Słońca, nie zawsze było oczywiste, wiele kultur wierzyło, że to ,że świat „się kręci” jest zasługą rytuałów jakie odprawiają. Niektóre kultury wierzyły, że aby nadeszła wiosna albo wzeszło Słońce muszą kogoś złożyć w ofierze i dzięki temu dają siłę swemu bogu aby ich prowadził i tworzył świat.

To wszystko oznacza, że bóg wyznaczający tzw epokę, jak era Byka, Barana, Ryb czy teraz Wodnika, jest bogiem który zmartwychwstaje razem z całym światem, i będzie go prowadził w tym procesie. Co z kolei oznacza, to że stary bóg musi teraz przekazać swoją moc i autorytet nowemu bogu. Jest to silny rytuał magiczny oparty o astrologie i nie musiałoby to tak działać, ale w głównych religiach i systemach inicjacji tak to działa, więc będziemy tego doświadczać. Oczywiście nie dzieję się to samo, i jest to moment w który system eliminuję dawne elity i zastępuję je nowymi. W dawnych czasach stare elity uważały to za naturalne i niezmienną część cyklu, a obecnie raczej mało kto przekazuję władze pokojowo. Z punktu widzenia systemu, jest to konieczne dopuszczenie „świeżej krwi” i zapewnia to kilka ważnych społecznie momentów, pierwszym jest zmiana której ludzie zawsze potrzebują, drugim upust frustracji jakie powoduję sztywny system kontroli magiczno-religijno-społeczny, a trzecim daje to możliwość kontrolowanej ewolucji.

Są to informacje wstępne, konieczne do zrozumienia drugiej części mojego artykułu o działaniu grup magicznych, temat ewokacji gwiazd i sposobów ich przeprowadzanie opiszę w osobnym artykule. Nie będę jednak się z nim spieszył, ponieważ uważam, że zanim przejdzie się do tych rzeczy trzeba zrozumieć podstawy astro-magii a ciężko to zrobić w czasie krótszym niż rok albo dwa lata.

Nie byłem w stanie znaleźć informacji od kiedy, gwiazdy wodnika zwiastują wschód Słońca w równonoc wiosenną, ale jest to moim zdaniem już dobrze widoczne. Wszystkie wpływy i jakości astrologiczne, zmieniają się subtelnie, nie jest tak, że wielkie zmiany stają się w trakcie jednej nocy - ale wraz z upływem czasu nasilają się. Także jak dla mnie jesteśmy w momencie w którym będzie wykształcała się nowa elita władzy i okres ten zdecyduję na długi czas o możliwościach rozwoju ludzi i ludzkości.

Chciałbym jeszcze doprecyzować, że fakt że dane systemy mają swoje źródła w Egipcie czy Babilonie nie oznacza, że będą się rządzić mechaniką Nieba i pór roku właściwą dla tamtych obszarów, każdy taki system musi i adaptuję się do danego czasu i miejscu w którym jest wcielany przez ludzi, bez tego byłby nie synchroniczny z danym miejscem. Dlatego przewidując astrologiczny cykl systemu trzeba analizować go z perspektywy jego centrum lub centrów jakie są rzeczywiste w obecnym świecie.

W tym roku dla Warszawy Słońce w dniu równonocy wiosennej wschodziło 20 Marca 2016 roku o godzinie 05:43.

Poniżej prezentuję dwie wizualizacje ze Stellarium jedna na godzinę 05:43 a drugą na czas gdy zaczynało powoli świtać tj. na 04:45. Oglądając te wizualizacja proszę pamiętać, że wszystko co znajduję się w pobliżu Słońca, jak gwiazdozbiór Ryb z uwagi na jasność Słońca jest niewidoczne dla ludzkiego oka. Tym samym mimo ,że w programie część gwiazdozbioru Ryb jest delikatnie widoczna przed wschodem, rzeczywiście nie bylibyśmy w stanie jej zobaczyć, tym samym nie moglibyśmy już traktować Ryb jako gwiazdozbioru zwiastującego wschód Słońca w pierwszy dzień wiosny.


12 komentarzy:

  1. Można jedynie dodać iż w tym dniu i czasie dopiero co wzeszły obok słońca Wenus i Uran 5:45 a o 5:26 były w równiutkiej linii na horyzoncie.W Wodniku jako prowadzacym znajdował się Neptun.(Dane ze Stellarium).

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto też dodać ,że zdjęcia te pokazują też umowność takiego przejścia, zwłaszcza przy gwiazdozbiorze Ryb który ma tylko jedną silną i jasną gwiazdę, i jest cieżko obserwowalny. Drugą i to znacznie ciekawszą kwestią kulturową jest to, że nasze miasta, która sa centrami władzy i polityki z uwagi na ilość światła widoczne są w dobre dni tylko najjaśniejsze gwiazdy. Pytaniem otwartym jest to jaki wpływ powinno to mieć na interpretowanie wydarzeń przez pryzmat astrologi wizualnej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzialność rzeczywiście może wydawać się istotna.Wiadomo to na przykładzie ksiezyca.Przypuszczam ze nie jeden odczuł skutki pełni,czyli maksymalnej widoczności naszego satelity.W "mojej" teorii świata elektrycznego,badz opartego w znacznej mierze na prawach elektrycznych równierz smog elektromagnetyczny moze miec wpływ na odbiór jakości planetarnych.Ciekawe czy dawniej kiedy ludzie nie doświadczali go tak jak teraz bardziej byli zdolni do odczuwania ciał niebieskich?Przypomina mi się to co pisał Monroe o swoich podrózach astralnych, i jak twierdził że przewody wysokiego napięcia pomagają w podrózowaniu wzdłuż których łatwiej sie przemieszczać.Czy już zupełnie inna historia z maszyną wytwarzajaca silne pole magnetyczne podobno majace wyzwalać człowieka z opętan.Jesli wszechświat rzeczywiscie ma podstawy elektryczne można by stwierdzić że widzialnosc nie ma znaczenia a wymiana "pól" moze odbywać się w całkowitych ciemnosciach jednak widzialne promieniowanie wydaje się z natury silniejsze chociazby dla tego ze przybiera w swoim wyższym natezeniu postać widzialna jak prąd.

    OdpowiedzUsuń
  4. Schemat który został przez Ciebie opisany(ten który idzie przed Bogiem,lub Synem Bożym) także można znalezć w biblii.Wodnikiem z racji jego funkcji moze byc Jan Chrzciciel jako ten który ma przygotować Panu drogi.Trzech króli utozsamia się z pasem Oriona a syn Boga zwiastujący jego królestwo to Syriusz wskazujacy miejsce wzejscia słońca.(Choć sprawdzajac ten przypadek do naszej szerokosci geograficznej,obecnie wystepuje rozbieżnosc 20 stopni horyzontu.)
    Rodzi sie następny watek religijny.Oprócz potrzeby ofiary,ten który kroczy przed Panem.Takze ścisle zwiazany z ówczesnym widzeniem, raczej normą astrologiczną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tego co zrozumiałem właśnie widać Wenus.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Kwestia historii Jezusa ma dużo analogii astrologicznych, ale cieżko je zdekodować ponieważ, brakuję informacji jak ludzie którzy tworzyli tą historie widzieli niebo, np. część osób uważa że gwiazda betlejemska to koniunkcja Saturna i Jowisza, a część osób uważa że to kometa jaką wtedy obserwowano. Podążanie za tą gwiazdą, może odnsić się do Słońca, Jowisza i Saturna które łaczona z jakościami królewskimi, moze odnosić się tzw 4 królewskich gwiazd Persji tj. Aldebaran, Regulus, Antares, Folmahut. Persowie uważali te gwiazdy za starżników nieba, którzy pojawiali się strzec nieboskłony w trakcie jednego z 4 sezonów. Następnie zostały utożsamione ze tzw. strażnikami elementów i 4 archaniołami Ognia, Woda, Powietrza i Ziemi i były element każdej ewokacji poprzez elementarium które je wyrażało w danym stystemie magicznym.

      Usuń
  7. Pierwszy raz widziałem Marsa.Na prawdę jest czerwony.

    Owe gwiazdy występują co trzeci zodiak.4 sezony to jak 4 pory roku.
    Regulus (Lew) słońce szczytuje-ogień?
    Fomalhaut (Wodnik) słońce najnizej- ziemia?
    Aldebaran (Byk) środek wiosny-woda?
    Antares (Skorpion) srodek jesieni-powietrze?

    W kwestii kierunków żywiołów też panuje zamieszanie.Zapewne astrologiczny ich wyraz bedzie najbardziej "prawidłowy" lub jeden z pierwszych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. folmalhaut jest gwiazdą konstelacji Ryb. Nie mają związku z heremtycznymi elementami, po prostu na pewnym etapie heremtyzmu elementy zostału utożsamoine z porami roku i połaczone z gwiazdami poprzez god-formy archaniołów. Stąd to zamieszenie ze ta konecepcja jest wymieszaniem kilku róznych systemów łacznie z jogą. Ja nie używam w ogóle hermetycznej koncepcji elementów w swojej praktyce, po prostu pracuje z Ziemią jaką całością.

      Usuń
    2. Fomalhaut z arabskiego Fum al-hut jest gwiazdą ryby południowej,nie gwiazdozbioru Ryb."4500 lat temu gwiazda była pomocna w wyznaczaniu dnia przesilenia zimowego"-Wikipedia.
      Odległości gwiazdy od gwiazdy wg.długości ekliptyki:
      Antares-Fomalhaut=84*
      Fomalhaut-Aldebaran=96*
      Aldebaran-Regulus=80*
      Regulus-Antares=100*

      Odległości mierzone wg.długosci południka niebieskiego:
      Aldebaran-Regulus 83.25*
      Regulus-Antares 95.25*
      Antares-Fomalhaut 87*
      Fomalhaut-Aldebaran 94.5*

      Usuń
  8. A już bym zrobił bład.Podobne nazwy gwiazd.Dzieki.Najpierw myslałem ze sie pomyliłes,a jednak nie.Tez nie traktuje elementów hermetyzmu na poważnie,to znaczy jako swój.Bardziej połaczyłem to z ciekawosci.Żywioły wydają się dla mnie sztuczne i naciagane.Ziemia jest dla mnie Bogiem Prawdziwym, w przenosni i dosłownie.Czymś świętym.Przynajmniej na moim poziomie rozumienia.

    OdpowiedzUsuń