wtorek, 6 grudnia 2016

Mars – wola i działanie


Mars – wola i działanie

Na temat Marsa narosła ogromna ilość mitów i przekłamań, a znalezienie dobrych źródeł informacji jest bardzo trudne. Najczęściej astrologowie przedstawiają Marsa jako planetę wojny. Mars nie odnosi się bezpośrednio do wojny a do sytuacji w życiu które wymagają ogromnej uwagi, woli i skupienia a wojna redukując życie do walki i chęci przetrwania stwarza masę takich sytuacji. Mars nie ma nic wspólnego z przyczynami działań wojennych i powodami, dla których są wojny. Napięcia między ludźmi są oczywiście wykorzystywane przez elity i warstwy rządzące. Ludzie z silnym Marsem są świetnymi żołnierzami, czy dowódcami i dobrze odnajdują się w trakcie wojny, jednak w dzisiejszych czasach wojna nie ma już charakteru plemiennego, nie występują praktycznie wojny o honor itp. Obecnie wojna jest pragmatycznym narzędziem dla poszerzania władzy i zysku, a także jest przedłużeniem tzw. „przemocy kulturowej” i wzmacnianiem własnej ideologii. Dlatego obecną wojnę i jej przyczyny lepiej oddają inne planety i moim zdaniem przypisywanie jej jakości Marsa w dzisiejszych czasach nie ma sensu.

Wpływ Marsa na psychikę człowieka jest ogromny, nasza relacja z Marsem kształtuje naszą zdolność do podejmowania ryzyka, podejmowania samodzielnych decyzji, wyrażania swojej woli. Praca z tą jakością powoduje  skupienie na sobie i pobudzenie procesów produkcji energii życiowej w ciele fizycznym. W astro-magii za pomocą Marsa wyznacza się najintensywniejsze momenty pracy magicznej, a także prawdopodobne momenty realizacji i materializacji życzeń.

W wielu systemach magicznych sugeruje się rozpoczęcie pracy z Marsem poprzez skupienie na Tu i Teraz. Oczywiście każda taka czynność pobudzi w nas jakość analogiczną do Marsa i tym samym ułatwi pracę z polem energo-informacyjnym Marsa. Moim zdaniem nie jest mądre rozpoczynanie swojej pracy z Marsem w taki sposób. W pierwszej kolejności należy pamiętać, ze zła reputacja Marsa nie jest całkowicie niezasłużona. A mówiąc ściśle, nie dotyczy ona samej planety, czy jakości, a tego, że w ludzkim doświadczeniu od bardzo dawnych czasów istnieje niewiele zdrowych wzorców wyrażania Marsa w codziennym i magicznym życiu.

W ludzkiej psychice dotarcie do jakości Marsa rozpoczyna się poprzez wolę, działanie i chęć. Oznacza to, że rozsądna osoba rozpocznie prace z tą jakością dopiero wtedy, gdy będzie wiedziała czego dokładnie chce, jak chce to osiągnąć i będzie zdeterminowana pracować, aby osiągnąć swój cel. Ponieważ bardzo niewielu ludzi spełnia te warunki początkowe, Mars objawia się jako planeta konfliktów, niezdrowej konkurencji i egoizmu. Ponieważ silna akumulacja energii Marsa w psyche powoduję ogromne skupienie na obecnym momencie, wywoływanie takich stymulacji dla wielu ludzi jest bardzo atrakcyjne, ponieważ pozwala „uciec” do odległych wyzwań i problemów. Tego typu sytuacje to np. bójki, walki sportowe, intensywna sportowa rywalizacja, wyścigi samochodowe, pościgi, ucieczki, pogonie. Każda sytuacja, która wymaga od nas z uwagi na zagrożenie pełnego skupienia w danej chwili, jest sytuacją, w której doświadczamy Marsa. Jest wiele psychologicznych powodów, dla których jest to dla ludzi uzależniające i na pewno nie opiszę wszystkich. Chciałbym jednak obalić jeden mit. Frustracja jaka rodzi się w psyche w wyniku współistnienia z innym ludźmi w dzisiejszym społeczeństwie nigdy nie maleje od poddania się jej. Jedyne co się zmienia, to granica, którą jesteśmy w stanie przekroczyć i którą musimy przekroczyć, aby „poczuć się dobrze”. Z powodu tego, że praktycznie każdy w naszym kręgu kulturowym ma w jakiś sposób zaburzoną relację z Marsem, jeśli ktoś zdecyduje się rozpocząć z nim magiczną pracę, musi unikać wszelkich używek, ponieważ skutki mogą być opłakane np. samo-podpalenie, nieumyślne zabójstwo i tzw. „przypadkowy” konflikt z prawem. Oczywistym jest, że może to zrujnować komuś życie.

W naszej codziennej rzeczywistości istnieją dwa łatwo dostępne obszary, w których możemy obserwować jak wyrażamy jakość Marsa i jak radzimy sobie z frustracją. Pierwszym miejscem jest prowadzenie samochodu i nasze zachowanie, światopogląd związany z tą czynnością. Prowadzenie samochodu jest tak naprawdę najniebezpieczniejszą czynnością codzienną, jaką wykonujemy w naszym społeczeństwie i liczba zgonów w wyniku kolizji drogowych jest cały czas bardzo wysoka. Frustracja jakiej doświadczają kierowcy również bywa ogromna i jest to moment w którym możemy zauważyć i zaobserwować jak nasza psychika reaguję na silną akumulacje tej jakości. Drugie miejsce to tzw. „hejt w sieci”. Na przestrzeni lat, wedle badań socjologów, internet stał się miejscem ogromnych kłótni, sporów i wielkiej agresji. Jak wynika z badań, pozwalamy sobie na takie zachowania, gdy czujemy się ananimowi i bezkarni. Podobnie, prowadząc samochód przeklinamy pod nosem i wygrażamy, ponieważ czujemy się anonimowi i bezpieczni, a nasze agresywne zachowanie nie ma konsekwencji, które miałoby w innym społecznym kontekście. Pracując z jakością Marsa i tworząc silny akumulat tej jakości wokół siebie, bardzo łatwo stracić świadomość konsekwencji swoich działań i podążyć za swoją frustracją w sposób niezaplanowany. Oczywiście, istnieją sposoby i techniki używania tego dla swojego dobra, skuteczne zwłaszcza, jeśli chce się kogoś przerazić swoim zachowaniem, ale warto pamiętać, że łatwo stracić kontrolę i prawdopodobnie przyjdzie nam zapłacić za to wysoką cenę. Znam ludzi z naturalnym talentem do tego typu działań, którzy dzięki temu szybko rozwiązują wszelkie urzędowe problemy, na zasadzie „chamstwo popłaca”. Jednak osobom bez wprawy może być trudno zachować ramy, które jeśli przekroczą, skończy się to katastrofą.

W pierwszej kolejności osoba chcąca pracować z Marsem, musi być gotowa odstawić alkohol i narkotyki, zwłaszcza takie jak kokaina, czy amfetamina, na dość długi okres. Sugerowany przeze mnie okres to 4 - 5 lat (jedno przejście przez ekliptykę zajmuję Marsowi około 2 lata, więc to czas mniej więcej dwóch cykli). Oczywiście, każdy ma swój rozum i zrobi jak uważa, ja tylko sugeruję. Następnie poprzez obserwację siebie trzeba sobie uświadomić, jakie zagrożenie dla siebie i innych możemy sprowadzić poprzez pracę z tą jakością. Gdy mamy jasny obraz wszystkich „za” i „przeciw”, możemy rozpocząć pracę magiczną z tą jakością. Wpierw trzeba rozpocząć eksplorację poprzez stworzenie astrologicznej mapy podróży Marsa przez nasz horoskop. Gdy opanujemy tą umiejętność, to nauczymy się używać Marsa jako katalizatora naszych prac astro-magicznych.

Moim zdaniem praca z Marsem staje się bezpieczna w momencie, gdy potrafimy mądrze zdefiniować, czym jest, a czym nie jest nasz interes. Co nam się długofalowo opłaca, a co nam się nie opłaca. Bardzo wiele systemów mistycznych sugeruje oddawanie swojej woli bogom, czy większym jaźniom. Posiadanie silnej osobowości i własnych celów jest postrzegane jako złe i odrzucane. Wiele osób bojąc się samych siebie i nie mających pomysłu na siebie, chętnie to robi i staje „robotem duchowym”. Ludzie tacy płacą ogromną cenę za pozorną wygodę, ponieważ wraz z własną wolą tracą zdolność rozróżniania prawdy od fałszu, pomiędzy jakościami, a często nawet między sobą a innymi. Największą korzyścią z pracy z Marsem, poza wysokim poziomem energetycznym, jest zdolność rozróżniania między jakościami. W astro-magii jeśli np. mamy urodzeniową koniunkcje między Słońcem a Księżycem i mamy problem w rozróżnianiu między jakościami, to możemy wykorzystać Marsa, aby zwiększyć swoją klarowność w tej kwestii.

Często przy kontakcie z energią Marsa, gdy ustalamy swoje cele, stajemy się bardzo pewni siebie, wręcz aroganccy i gdy nie osiągamy tego, co zamierzamy, pojawia wstyd i chęć zdyskredytowania tego, co wcześniej chcieliśmy mieć. Aby kanałować te emocje, wiele kultur wytworzyło różne kodeksy honorowe i dychotomie honor-wstyd, szacunek-upokorzenie. Są one istotnym elementem pracy z tą jakością. W trakcie pracy z tym polem enerego-informacyjnym konieczne będzie stworzenie własnego kodeksu honorowego i definiowanie czym dla nas jest szacunek i uznanie dla siebie i innych. Wytworzenie tego rodzaju narzędzia będzie potrzebnym zabezpieczeniem, stanowiącym koło ratunkowe, gdyby nasza praca poszła nie do końca tak, jak planowaliśmy lub gdyby doświadczenia, jakie wywołaliśmy, były silniejsze niż się spodziewaliśmy.

Oczywiście niektórzy ludzie nie mają komfortu wyboru, czy chcą lub kiedy chcą, pracować z Marsem. Pod wpływem silnych tranzytów astrologicznych bardzo silny akumulat tej jakości pojawia się w ich życiu i muszą znaleźć pozytywny i kreatywny sposób na opanowanie tego zdarzenia. Moim zdaniem ogromną pomocą jest sama wiedza, co się dzieje i dlaczego, a także konsultacja z dobrym i odpowiedzialnym astrologiem. Niestety, czasem można trafić na ludzi, którzy dla własnej przyjemności nie tyle doradzają słabo, co umyślnie dają poradę szkodliwą. Zagrożenie trafienia na złych doradców, którzy grają na emocjach, jest zawsze duże przy tego rodzaju tranzytach. Jest to też zagrożenie obecne w życiu ludzi z silnym urodzeniowym Marsem, które nierozpoznane może być źródłem licznych trudności i poczucia osamotnienia, pomimo licznego grona znajomych.

13 komentarzy:

  1. Cześć.
    Z racji mojego nałogu, palenia papierosów zacząłem zwracać baczniejszą uwagę na Marsa.Kiedy czuję znaczące zmiany postawy,nastroju czy myślenia idę do laptopa i włączam stellarium.Zazwyczaj jest to spowodowane wschodem planety.W przypadku wschodu Marsa,odrzucam papierosy i patrzę co będzie sie działo.Kiedy chce mi się palić koncentruje się na nim.Co dziwne wówczas przechodzi pragnienie zapalenia a spodziewałem się odwrotnej sytuacji,wybuchu.Jak myślisz,czy jest to normalne czy raczej owa reakcja spowodowana jest czymś innym?Jak mozna by pogłebic ów pozadany dla mnie stan?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że to normalne często nałogi są sposobem dostarczania energii jakiej potrzebujemy i tak palenie papierosów jest zwiazane z marsem a tym samym jest dość niezdrowym sposobem dostarczania sobie tej jakości. gdy się na niej skupiasz naturalnie dajesz jej uwagę i zaspokajasz potrzebę wiec palenie nie jest potrzebne. oczywiście to może być nie jedyny powód dla którego palisz ale może być jednym z głównych i stad taka obserwacja.

      Usuń
  2. Dzieki.
    Spróbuje pogłębić ten stan(koncentracje na Marsie).Zobaczymy co będzie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej,

    wczoraj przed snem przeczytałem ten wpis o Marsie i poszedłem spać. Nie zamierzałem się w ogóle koncentrować na nim, no może chwilę po przeczytaniu miałem go w głowie.
    Dość dobrze zapamiętałem sny i było w nich sporo przemocy, także w roli głównej ze mną. Coś takiego rzadko mi się śni, no ale się zdarza. Nie było by to dla mnie nic dziwnego, gdyby nie to, że obudziłem się o nietypowej dla mnie, wczesnej porze i po przebudzeniu od razu na myśl wskoczył właśnie Mars.

    Dzięki temu przypomniałem sobie o mocy autosugestii przed snem, co mogę wykorzystać na swoją korzyść. A czy to był wpływ Marsa, czy sobie to wkręciłem, to nie wiem, ale pierwszy raz zdarza mi się seria takich scenariuszy w snach, gdzie np. próbuje kogoś zabić, a po przebudzeniu w umyśle zostaje planeta ;)

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,

      Dzięki za opis ciekawego doświadczenia. Gdy pojawi się art. o Plutonie to lepiej nie czytaj go na noc :).

      Pozdrawiam
      Mateusz

      Usuń
  4. Czołem.
    Dla mnie Mars bardziej przypomina to o czym pisze Mateusz.Nie musi on oznaczać przemocy i wojny.Jesli ktoś taki jak ja ma jego niedobory może się to przejawiać w:wiecznym zmeczeniu,depresji,braku spontanicznosci,apatii,niechęci do życia.Dla tego uwazam że jego wpływ jest bardzo ważny w zdrowym funkcjonowaniu jednostek.Wydaje mi się ze medytacje nad nim podobne są do medytacji ze słońcem.Efekt nie przychodzi natychmiastowo ale mniejszymi krokami,(tak jakby ładować baterie),mimo to jest zauwazalny i bardziej trwały.Dzis po samych odczuciach w koronie mogę powiedzieć z zamknietymi oczami kiedy słońce wschodzi i kiedy zachodzi.Według mojego przypadku,Mars i jego jakosci były ograniczane dla doświadczania.Dzieje się tak za pomocą wypaczenia jego wizerunku wraz z indoktrynacja religijną odrzucającą niby jego jakosci,dla tego w moim przypadku wczuwanie sie w niego przynosi mi polepszenie,wigor,"poczatki radości".

    Wczesniej tworzyłem mapki wpływów które powinny sie pojawić nastepnego dnia z wyznaczoną godziną.Zaniechałem tego gdyż mozna wówczas postrzegać zjawiska na podstawie programowania podświadomosci.Teraz,kiedy coś się dzieje,po prostu sprawdzam i wtedy mam pewność,że nie jest to wynikiem sugestii ale realnego wpływu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwróciłem uwagę na to co napisałeś o problemach z rozróżnianiem jakości. W moim przypadku występuje poczwórna koniunkcja w kwadraturze z Marsem: Słońca, Księżyca, Merkurego i Wenus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to bardzo energetyczny aspekt.Ma dobrą stronę w tym, że pomoże w rozróżnianiu między jakościami w koniunkcji i procesami wewnętrznymi z którymi rezonują, złą w tym, że będzie powodował silne napięcie wewnątrz psyche.
      Każda praca astro-magiczna, będzie pobudzała i energetyzowała ten aspekt, dlatego warto to obserwować zwłaszcza pod kątem odczuwalnego napięcie wewnętrznego.

      Usuń
  6. Czołem.
    Ma znaczenie dla "odbierania" Marsa jeśli wejdzie w urodzeniowe słońce?Czy jego odbiór może stać się zintensyfikowany?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak róznica jest z punktu widzenia Astrologii między stanem kiedy Słońce wchodzi w miejsce urodzeniowej planety np.Marsa a sytuacją ze planeta wchodzi w urodzeniowe Słońce?Tego już wczesniej nie mogłem zrozumieć,to znaczy jak to połączyć,interpretować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest taka, że gdy Mars aktywuje urodzeniowe Słońce, to Mars energetyzuje słoneczną część świadomości człowieka , natomiast gdy Słońce aktywuje urodzeniowego Marsa to Słońce energetyzuje marsową część świadomości człowieka. Innymi słowy gdy Słońce aktywuje urodzeniowego Marsa, energia Słoneczne pobudza wszystko co w człowieku analogiczne do jakości Marsa, a gdy Mars aktywuje urodzeniowe Słońce to energia Marsa pobudza wszystko co w człowieku analogiczne do jakości Słońca.

      Usuń
  8. "W pierwszej kolejności osoba chcąca pracować z Marsem, musi być gotowa odstawić alkohol i narkotyki, zwłaszcza takie jak kokaina, czy amfetamina, na dość długi okres."

    Mateusz,

    Czy mógłbyś jakoś rozwinąć ten fragment?

    Nawiasem mówiąc, interesuje mnie magiczna interpretacja uzależnienia od alkoholu - mam pewne przemyślenia na ten temat, wynikające w sumie z interpretacji tego uzależnienia pod kątem psychologicznym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to konieczne, ponieważ, praca z Marsem może uruchomić dużo negatywnych kodów nad którymi pod wpływem alkoholu czy narkotyków, łatwo stracić kontrolę i często w efekcie zrujnować sobie życie.

    Pisząc skrótowo, psychologiczne przyczyny uzależnienie są osobną kwestią w dużym stopniu od magicznych. Pisząc to mam na myśli, że działania terapeutyczne nie będą skuteczne jeśli uzależnienie ma podłoże magiczne. Jednak najczęściej po usunięciu magicznych przyczyn, dalej trzeba się zająć podłożem psychologicznym - bardzo rzadko nałóg ma podłoże tylko magiczne, choć czasem się to zdarza. Jeśli wykluczymy wpływ rytuałów czy istot i tym podobnych zjawisk, wtedy możemy wspomóc prace psychologiczną dostarczając świadomie energii jaką organizm podbiera z danego uzależnienie. Najczęściej (choć nie zawsze) jest to energia Marsa.

    OdpowiedzUsuń