piątek, 28 kwietnia 2017

Magia Krwi - wartość czynów heroicznych



Magia Krwi - wartość czynów heroicznych.

Magia Krwi jest moim zdaniem najpotężniejszą formą magii jaka może wpływać na naszą fizyczną egzystencję żeby zrozumieć jej zastosowanie trzeba zrozumieć idee i filozofie jaka za nią stoi.

Wedle nauk okultystycznych nasza siła życiowa jest we krwi, możemy obserwować tą okultystyczną prawdę w naszym ciele, im bardziej ukrwione jest dane miejsce tym silniej odbieramy poprzez nie bodźce tym samym dane miejsce naszego ciała jest dla nas bardziej żywe. Bodźce te odbieramy poprzez zmysły, które są przyporządkowane Wenus, a siła działania zmysłów zależy od ilości energii jaką jesteśmy w stanie po pierwsze dać swoim zmysłom a po drugie poprzez nie pobrać. Jeśli jakiś nasz organ traci ukrwienie to przestajemy go odczuwać i staje się dla nas martwy, tym samym jak możemy zobaczyć poprzez tą prostą analogię krew jest nadrzędna wobec zmysłów, a magia Krwi wobec magii seksualnej.

Krew jest związana z pojęciem zwanym wolą życia, jest to wedle nauk okultystycznych przejaw eteru na płaszczyźnie fizycznej, tym samym w swojej najbardziej pierwotnej formie można to obserwować u zwierząt. Zwierzęta obdarzone wolą życia ( w przeciwieństwie do roślin (bardzo szczątkowa forma bywa obecna) i kamieni ) a nie posiadające zdolności rozumowych i duchowego autorytetu nie są w stanie nigdy oprzeć się i przeciwstawić nakazowi do przedłużania za wszelką cenę i wszelkim sposobem swojej egzystencji w tym poprzez reprodukcje. Jak widzimy większość organizacji religijnych w swojej istocie dąży do zezwierzęcenia ludzi poprzez co u swoich sterów muszą mieć ludzi pozbawianych choćby teoretycznej możliwości duchowej szlachetności.

Z tej zależności możemy wyciągnąć prosty wniosek,że istota rozumna posiada zdolność porządkowania sobie woli życia, tym samym rozumności jako przejaw Uniwersalnej Inteligencji jest nadrzędny u istot rozumnych wobec woli życia i dzięki temu człowiek po pierwsze jest zdolny do czynów heroicznych jak i posiada przyrodzone prawo do decydowania o kierunkowaniu swojej woli życia i ma wieczne i naturalne prawo życie to zgodnie z własną wolą kończyć jak i nie dawać życia którego egzystencja nie spełnia warunków godnych istoty rozumnej – czyli w swej istocie nie daje nawet szansy na rozwój rozumności.

Istotą magii krwi jest gotowość do ryzykowania swojego bytu, zdrowia i życia dla czegoś (idei) lub kogoś tym samym główną ideą stojącą za tym rodzajem praktyk jest ofiara i poświecenie. Osoba która w obliczu zastraszania, prześladowania czy tortur zostaje wierna sobie i nie daje złamać swojego ducha dokonuje właśnie czynu heroicznego który trwale zapisuję się w eterze i prędzej czy później zrealizuje pragnienie człowieka który go dokonał. Dlatego też np. pierwsi chrześcijan szli na śmierć z uśmiechem na ustach a ich oprawcy w końcu musieli zrealizować naładowane w ten sposób życzenie i nie tylko przyjąć ale i nieść tą wiarę dalej.

Oczywiście jest to skrajny przykład, bardziej codzienny w którym można odnaleźć ten rodzaj magii jest wtedy gdy osoba społecznie napiętnowana, wyszydzana i ośmieszana znajduje w sobie siłę aby tego nękania użyć do wzmocnienie siebie i zamiast się złamać wyrasta ponad swoich oprawców. Tym samym możemy w pewnym uproszczeniu powiedzieć, że ilekroć w sposób rozumny i świadomy z jasną i klarowną intencją wychodzimy z naszej sfery komfortu aby się udoskonalić lub osiągnąć ważny dla nas cel uprawiamy magię krwi.

Ostateczną formą magi krwi jest oczywiście oddanie swojego życia dla danego celu, sprawy albo osoby. W dawnych czasach ludzie byli skłonni do takich poświeceń dla dobra swojego rodu albo narodu, jednak z czasem wraz z magicznym upadkiem te praktyki stały coraz mniej dobrowolne a coraz bardziej przypominające dzisiejsze kulty satanistyczne i psychopatyczne. Moim zdaniem ludzie dokonujących tych praktyk popełniają ogromny błąd, nie tylko pod względem prawny (co oczywiste) ale i magicznym. Otóż dokonanie rytualnego morderstwa (czym innym jest zabójstwo w samoobronie) innej istoty rozumnej wbrew jej woli nie daje automatycznie prawa jak w przypadku zwierząt lub wcielonych archontów do jej energii życiowej. Tym samym taki rozumny człowiek jeśli nie dokonuje tego aktu świadomie i dobrowolnie może wystawić za niego rachunek nawet za wiele wcieleń i konsekwencje choć odległe mogą być opłakane.

Moim zdaniem największym magicznym błędem ludzi jest to, że dedykują swoje czyny heroiczne a tym samym swoją wolę i siłę życia bogom, systemom religijnym, grupą ezoterycznym, mistrzom duchowym a nie sobie. Organizacje te i ludzie z nimi związani poprzez prawdziwy i realny wysiłek często tysięcy ludzi, osiągają zdolności i pozycje do których ani nie dorośli ani nie byli jej nigdy godni i poprzez swoją ignorancje sprowadzają masę nieszczęść i kłopotów na wszystkich zaangażowanych. Obecnie obserwuję, że wielu samozwańczych jezusowych guru skupia się na budowaniu swojej siły poprzez kryzysy rodzinne i związkowe swoich wyznawców. Tak samo rośnie popularność zarówno w polskim jak i angielskim ezo-świecie tzw. medytacji "samobójczych". Moim zdaniem jedyni ludzie którzy odnoszą z nich korzyść to autorzy tych wątpliwych magicznie i intelektualnie praktyk.

Dywinacja czyli po co są wróżby


Dywinacja

Moje podejście do dywinacji i jasnowidzenie przyszłości jest dość specyficzne i opiera się na moim doświadczeniu. Znam kilka osób z niezłymi sukcesami w przewidywaniu przyszłości i nigdy nie udało im się trafnie przewidzieć mojego losu. Ma to swoje źródło w tym, że nasza przyszłość jest w takim stopniu stała lub zmienna w jakim my sami jesteśmy oddani pracy nad sobą, poszerzaniu swojej wiedzy, świadomości i zdolności magicznych.

Wiele osób które fascynuję są dawnymi wróżbitami i jasnowidzami podziwia zdolności dokładnego odkrywania przyszłości i sami dla siebie ich pragną. Najczęściej ludzie którzy to robią analizują zjawisko jasnowidzenia w odłączeniu od czasów w jakich miało miejsce. W czasach małej ruchliwości społecznej, aranżowanych małżeństw, trudności w podróżowaniu i niemożności zmiany swojego miejsca pobytu nie trudno zauważyć, że życie człowieka było dużo mocniej zdeterminowane i to na co człowiek miał wpływ i na co mógł oddziaływać ( nie umiejąc najczęściej nawet czytać) było znikome. Determinizm wyłaniający się z tych przepowiedni jest elementem minionych czasów i w swojej istocie wyraża ograniczenie ludzkiej świadomości.

Z mojego doświadczenia wynika, że przyszłość zmienia się wraz z nami i naszą pracą nad sobą, cokolwiek widzimy w swojej przyszłości jest to prawdopodobieństwo, które możemy zwiększyć lub zmniejszyć. Moim zdaniem dobrze przeprowadzana dywinacja polega na energo-informacyjnej diagnozie chwili obecnej a także na zarysowaniu kilku możliwości przyszłych zdarzeń. W dalszej kolejności dywinacja służy temu co zrobić aby szanse na rzeczy których nie chcemy zmniejszyć a szanse na rzeczy które chcemy zwiększyć.

To co nie zmieniło się od dawnych czasów po dziś dzień jest to, że aby dywinacja miała sens i była skuteczna, pytający musi mieć ważne dla siebie pytanie. Musi to być pytanie które naprawdę nas nurtuje i naprawdę jest dla nas ważne a odpowiedź na nie ma nam pomóc zobaczyć coś co nam umyka. Pytania oczywiste, zadawane dla poprawy samopoczucia i z uwagi na trudności w radzeniu sobie ze stresem nie mają sensu, ponieważ w trakcie dywinacji odczytuje się znaczenie energo-informacyjne chwili czyli w takim wypadku strach, stres, niskie poczucie własnej wartości i szukanie pocieszenia.

Dywinacja zwłaszcza u kogoś innego ma sens wtedy, gdy sami z uwagi na różne trudności mamy problem ze wsłuchaniem się we własny głos wewnętrzny, albo czujemy, że potrzebujemy dodatkowego spojrzenia na swoje ścieżki losu i życie aby uzyskać inspiracje do dalszego kształtowania swojego życia. Mimo wielkiej pokusy do odkrywania dokładnej i szczegółowej swojej przyszłości, odradzałbym to i także kontakt z ludźmi którzy starają się to robić, ponieważ wola takiego wróżbity i rytuał tej dywinacji a także nasza sugestia może uniemożliwić nam zmianę naszego losu i ograniczy wpływ naszej woli na nasze życie a tym samym osłabi nas zamiast wzmocnić.

czwartek, 27 kwietnia 2017

polecam

Polecam ciekawy wywiad, myśle, że dobrze ilustruje powody używania magi krwi, na który to temat akurat piszę artykuł https://www.youtube.com/watch?v=fEzl63ZBmv4

niedziela, 2 kwietnia 2017

Pieczęci kościelne - podejście eneregetyczne

Znalezione obrazy dla zapytania mind control

Ściąganie pieczęci kościelnych – podejście energetyczne

Kilka osób prywatnie pytało mnie jak zacząć ściąganie pieczęci kościelnych, jeśli nie ma się umiejętności świadomej pracy w eterze – w tym poście chciałbym rozwinąć ten temat. Praca w eterze jest dużo bezpieczniejsza i pozwala usuwać tego typu ograniczania w sposób spokojniejszy, szybszy i nie narażający na różne pułapki i niedogodności pracy energetycznej. Od czegoś jednak trzeba zacząć i osoba która chce samodzielnie pracować w eterze prawdopodobnie będzie musiało podjąć to ryzyko albo będzie musiała wynająć kogoś do pomocy.

Głównym minusem pracy energetycznej jest to, że wszystkie rytuały KK istnieją w eterze i wykonują się i odnawiają cały czas, dodatkowo są zabezpieczone klątwami (np. opętania czy otwarcie na negatywny istoty będące częścią egregora KK), tym samym w podejściu energetycznym musimy się liczyć z faktem, że jest to praca ciągła i nie zniechęcać się tym, że problem powraca. Tym samym też warto równolegle prowadzić prace wznoszenia swojej świadomości, aby być w stanie zacząć postrzegać eter i tym samym permanentnie usunąć pieczęci kościelne.

Pieczęć kościelna jest strukturą, która w zależności od rytuału (chrzest, komunia św., bierzmowanie, ślub itp.) jest po pierwsze oparta na jednej lub kliku ideach, których rozumienie i konceptualizacja jest zaklęta w eterze i jako symbol umieszczona w przestrzeni energetycznej, a kopia tego symbolu w ciele energetycznym człowieka. Tego typu pieczęć wymusza na człowieku pewną postawę życiową, która dla wielu ludzi może być trudna do zaakceptowania. Ponieważ każdy rytuał kościelny nadpisuje się jeden na drugi to przy pracy energetycznej należy zaczynać od ostatniego w którym się brało udział.

Pierwszy etap to usunięcie symbolu (w którym zawarte są kościelne kody) z własnego ciała energetycznego, drugi etap to zerwanie połączenia z egregorem KK aby chronić się przed szybkim powrotem kodów energetyczne w nasze pole egzystencjalne.

Trzeci etap który zajmuje najwięcej czasu to usuwanie przekonań z naszego umysłu, które zostały nam zaszczepione w wyniku bycia częścią KK. Ten etap dla wielu ludzi jest bardzo trudny i jest związany z wieloma lękami, które uruchamiają się gdy chcemy zostawić całkowicie chrześcijański sposób postrzegania świata. Aby uniknąć tych zagrożeń doradzam wszystkim którzy rozpoczynają tą pracę, aby starali się maksymalnie maskować swoje działania poprzez prace z ideą tajności i absolutnej własności swojej pracy wewnętrznej i magicznej. Bardzo dużo osób ignoruję to i tym samym gdy tylko zaczynają tą pracę przyciągają do siebie wiele istot które podają się za „przewodników” i ostatecznie po prostu lekko modyfikują pieczęci kościelne. Usunięcie tych przekonań gdy są cały czas energetyzowane jest bardzo trudne i każdy zauważy że zmiana przekonań które nie są już silnie zewnętrznie energetyzowane jest dużo prostsze. Aby usunąć takie przekonania w pierwszej kolejności trzeba je sobie uświadomić po drugie zauważyć ich połączenie z pieczęcią kościelną, po trzecie poprzez systematyczne powtarzanie zbudować nowy schemat myślowy.

Osobiście do prac energetycznych czy ogólnie do oczyszczenia się preferuję używanie odpowiednio przygotowanego wahadła. Jest to obojętne jakie to jest wahadło, choć najlepiej jeśli się nie umie oczyścić kupionego zrobić swoje ( albo kupić jedno z wielu nie-markowych opartych o minerały – te zazwyczaj nie są silnie impregnowane przez twórców). Aby takie wahadło dobrze nam posłużyło od samego początku powinniśmy sobie wyobrażać i powtarzać, że nasze wahadło jest tylko nasze i tylko my mamy prawo nim pracować, że używając go korzystamy z naszego duchowego autorytetu istoty rozumnej, że nasze działania są sekretne i niewidoczne, opcjonalnie że energetyzujemy nasze działania polem energo-informacyjnym Słońca i Ziemi.

Oczywiście podczas czyszczenia się z czegokolwiek trzeba zwracać uwagę na to, czy nie uruchomiło się jakieś zabezpieczenie mającego skłonić nas do zmiany zdania, jeśli tak by się stało należy starać się je oczyścić w pierwszej kolejności. Ostatnią moją radą jest to, że nawet jeśli kompletnie nie wierzymy w naszą możliwość pracy w eterze to warto co jakiś czas postarać się wznieść swoją świadomość, albo w jakiś sposób wprowadzić się w wyjątkowy nastrój i spróbować, pamiętając przy tym aby koniecznie starać się zostać niewidocznym robiąc to.

Najlepiej (jeśli nie mamy wyjątkowo negatywnie aspektowego Słońca, albo trudnego tranzyty związanego ze Słońcem) połączyć swoją prace  ze wschodem, szczytowaniem i zachodem Słońca. Warto pamiętać że pieczęci kościelne w ogromnej większości mają modyfikować i ograniczać naszą umiejętność korzystania z energo-informacyjnego pola Słońca tym samy najprawdopodobniej wszystkie cudowne obrazy i istoty jakie pojawią się w trakcie tej pracy są częścią kościelnej energetyki i nie należy wchodzić z nim w żaden kontakt.

środa, 29 marca 2017

polecam ciekawą stronę



Polecam ciekawą stronę na której można znaleźć informację o przebadaniu pod kątem DNA nietypowego znaleziska archeologicznego.

http://www.starchildproject.com/starchild-skull-dna

poniedziałek, 20 marca 2017

Uran - światło wolności




Uran jest lodowym olbrzymem,pierwszą planetą odkrytą za pomocą teleskopu, której z punktu widzenia Ziemi pierścienie czasem układają się wokół planety jak tarcza łucznicza, a księżyce okrążają jak wskazówki zegara. Poprzez tych kilka właściwości możemy zbudować liczne analogie ze sferą życia jaką jakość Urana pobudza w człowieku.

Po pierwsze Uran pobudza i akceleruje wszystko czego dotknie. Tym samym jeśli Uran dodatkowo pobudza stan napięcia mentalnego prowadzi do wyzwolenia bardzo dużego potencjału w człowieku, które owocuje chwilowym bądź długotrwałym objawieniem geniuszu a także bardzo dużym zdystansowaniem od swoich uczuć, emocji i osobistych problemów. Tego typu pobudzenie mentalne i silne napięcie prowadzi do wielu odkryć naukowych jak również do kwestionowania zastanych schematów a poprzez to do rewolucji obyczajowych, społecznych i technologicznych. Proces ten kwestionuje nawyki myślowe objawiające się jako stereotypy które są po prostu silną myślową strukturą nacechowaną emocjonalnie i behawioralnie.

Gdy ludzkość na nowo odkryła Urana i jakość ta po wielu ciemnych wiekach powróciła do świadomości człowieka, w niespotykany dotąd sposób człowiek zaczął być wynalazcą, odkrywcą i badaczem, a intelekt i wiedza szybko zaczęły decydować o pozycji społecznej i możliwościach życiowych osób, rodzin i krajów.

Jakość Urana i jej efekt na psychikę człowieka jest biegunowo odmienna od wpływu jaki ma na psychikę i samego człowieka „System”. Ponieważ wpływ Urana prowadzi do odkryć, przebłysków geniuszu, oświecenia intelektu i łamania utartych schematów klasycznie do sfery Urana przypisuję się powstanie mowy, wiedzę na temat magii, okultyzmu i kabały. Ponieważ samo pojawienie się Urana w świadomości ludzi, spowodowało automatyczne otwarcie na tą jakość, „System” aby zachować swoje trwanie musiał przejąć kontrolę na rewolucjami i sposobem przejawiania przez ludzi tego geniuszu. Jest to powód dla którego wiedza magiczna i okultystyczna zaczęła powoli być coraz bardziej dostępna a jej rozpowszechniania stało się coraz prostsze.

W klasycznej teorii okultyzmu wiedza magiczna pochodzi ze sfery Urana i inteligencje tej sfery są postrzegane za najwyższy i najmądrzejsze istoty. To co mają do zaoferowania dla aspirującego maga to np. różnego rodzaje wzory urządzeń magicznych czy wiedza na temat starych i potężnych rytuałów. Z tego poziomu również „System” jest postrzegany jako ewolucyjny mechanizm, a katastrofy jakie powoduję i ograniczenia jakie nakłada na ludzi z uwagi na poczucie ogromnego zdystansowanie od ludzkich sprawy wydają się nieistotne i jednocześnie konieczne dla „większego dobra”, to większe dobro nazywane jest najczęściej „Wielkim Dziełem” a czuwa nad nim Jedna Wielka Istota, przejawiająca się w nieskończonej ilości i złożoności części często w trakcie komunikacji z magiem przyjmując obraz Wiecznego Ojca ( stąd analogia Urana do Ojca Niebo – kochanka Matki Ziemi). Z tej perspektywy i zgodnie z obrazem jaki się odbiera wszystko co zachodzi prowadzone jest przez wieczną wole dobra a wszystko co doczesny umysł postrzega jako złe jest niezrozumieniem szansy do wzrostu i rozwoju która wygeneruje tylko kolejne nieszczęścia. Uzbrojony w tą wizje mag dostaje najczęściej zadanie użycia całej swojej woli i wiedzy do tego aby rozwiązać ważny i istotny konflikt i napięcie w obrębie „Systemu”, którego istnienie mogłoby zdestabilizować w długim czasie cały skomplikowany układ. Na pytanie po co istnienie „System” nie potrafię dać dobrej odpowiedzi, wydaję mi się ,że prawdopodobną możliwościom jest to, że jest to dzieło geniuszu które przerosło swojego Twórce i obecnie przynosi więcej szkody niż pożytku. Dawne cywilizacje jak np. Atlantów ale i wcześniejsze używały w dużej mierze „Systemu” do budowania swoich systemów społecznych świadomie i rozumnie. Oczywiście płaciły za to swoją cenę ale w tamtych czasach wydawało się to opłacalne. Z mojego oglądu sprawy wygląda to tak, że w tamtych czasach starano się brać z „Systemu” to co uważano za pożyteczne a uniemożliwić działanie i rozwój niepożądanych elementem, doprowadziło to koniec końców do ogromnego napięcia i wielkich katastrof. Z perspektywy Urana nie istnieje wiele różnych „Systemów” ale różne wariacje i odsłony tego samego mechanizmu, będące „ludzką” próbą oddania „Stwórcy”. Niezależnie od różnych wcieleń tego samego mechanizmu, koniec końców niezależnie od tego czy dane wcielenie nazwiemy dobrym czy złym u swojej podstawy „System” promuję i nagradza zachowania dążące do zwiększania własnej wiedzy i mocy a w obrębie „Systemu” można to robić upodobniając się do archontów. Tym samym wszyscy którzy wiernie służą i „rozwijają się” w obrębie „Systemu” z czasem upodobnią się swoją formą i sposobem postrzegania Świata do archonta, wtedy to staną się żywym i rozumnym elementem struktury „Systemu”.

Popularnym choć stosunkowo nowym przypisaniem jest łączenie Urana z tak zwanym „umysłem zbiorowym”. Mówiąc w pewnym uproszczeniu „umysł zbiorowy” jest inteligentną strukturą, która organizuje życie i potrzeby danego gatunku. Wedle okultystycznych teorii budowy świata każdy gatunek ma swój umysł zbiorowy które łączą się w jeden Uniwersalny Umysł, który odpowiada sferze Neptuna. Umysł Zbiorowy Ludzi (o którym pisałem szczątkowo w temacie Ery Wodnika i Rawna Clarka) jest więc taką inteligentną strukturą ( która może być oparta o bardzo różne wzory), która mechanicznie reguluje i zarządza napięciami, konfliktami i eksplozjami kreatywności i geniuszu. Mówiąc bardziej obrazowo jest to narzędzie magiczne, które ma w sobie zapisane schematy bezpiecznego dla „Systemu” realizowaniu groźnych dla „Systemu” potencjałów jakie człowiek może wygenerować. Ważnym jest zrozumienie czym Umysł Zbiorowy różni się od egregora, będzie to też obrazowy przykład jak rozumienie a tym samym używanie naturalnych mechanizmów jest zawłaszczane przez „System” i w jaki sposób ogranicza naszą percepcja świata. Egregor sam w sobie jest po prostu polem energo-informacyjnym, które powstaje wskutek wspólnych i częstych doświadczeń danego gatunku. Im większa bliskość fizyczna i świadomość swojej wzajemnej egzystencji tym pole takiego egregora jest większe i silniejsze. Co to znaczy konkretnie wytłumaczę na dwóch przykładach jednym zwierzęcym drugim ludzkim. W świecie kotów są pewne doświadczenie bardzo rdzenne, podstawowe i kluczowe dla przetrwania. Są to polowanie na myszy, ptaki i inne gatunki, a także właściwości pewnych roślin które pomagają kotom w razie niestrawności czy innych problemów. Egregor jest po prostu zapisem tego zbiorowego doświadczenia na danym terenie (ponieważ co oczywiste pożywienie i sposoby polowania różnią się między poszczególnymi obszarami), jest zapisem zarówno emocjonalnym ( strach, lęk, pożądanie, ekscytacja i podniecenie) jak i schematyczny ( to jest jakie techniki czy sposoby pozyskiwania konkretnego pożywienia działają najszybciej i najlepiej). Takie egregory powstają tam gdzie grupy zwierząt jednoczą swoje wysiłki w podobnym lub tym samym celu, choć nie muszą robić tego wspólnie. Badacze małp zauważyli np. że gdy jedna grupa małp odkryła, że za pomocą patyka łatwiej i szybciej pozyskuje się mrówki, inna grupa małp na tym samym terenie ( obie grupy nie miały fizycznego kontaktu) w niedługim czasie dokonała tego samego odkrycia. Egregory są bezpośrednio związane z instynktem tworzenie( u zwierząt nie-rozumnych przejawiającym się tylko jako popęd do reprodukcji) i z instynktem przetrwaniem. U ludzi wciąż można napotkać jeszcze naturalne egregory np. wielu ludzi hoduje koty, i w trakcie hodowli kotów napotykają te same problemy, dzięki mechanizmom powstawania i istnienia egregorów dobry pomysł jednej osoby szybko się rozprzestrzenia. W sposób naturalny dzięki właśnie mechanizmom powstawanie i trwania egregorów gdy wielu ludzi napotka bardzo duży problem i zacznie się nad nim zastanawiać, wygenerują ogromne napięcie które bardzo prawdopodobne przejawi się poprzez jakiegoś człowieka lub grupę ludzi, którzy znajdą rozwiązanie tego problemu. Tym samym jest to mechanizm który może zaburzyć porządek społeczny i religijny a tym samym jest niebezpieczny. Dlatego aby kontrolować ten naturalny proces we wszystkich swoich aspektach czyli poprzez generowanie napięcia aż do powstanie rozwiązania tworzone są rozmaite mechanizmy, których jedną z twarzy są god-formy a rzeczywistym narzędziem kontroli „umysł zbiorowy”.

Bardzo wiele systemów inicjacji stara się zredukować człowieka i jego istnienie do bycia elementem takiego umysłu zbiorowego, i do podporządkowania swoje woli i autorytetu duchowego temu zjawisku. Egregory dla ludzi powinny być część doświadczenia jakie rozumna istota duchowa ma w obrębie własnej ewolucji jako członek danego gatunku np. człowiek. Tym samym są to użyteczne narzędzia, do momentu w którym to co się w nich znajduję jest zapisem prawdziwych doświadczeń a nie pułapką która ma kogoś ogłupić. Takie pole energo-informacyjne może być bardzo silne i wiele osób używa tego mechanizmu do ładowania i energetyzacji legend o swojej osobie, które później w jakiś sposób zaczynają się materializować w ich życiu.

„Umysł Zbiorowy” jest „Systemowym” tworem w oparciu o mechanizm powstawania egregrów i może być oparty o różnego rodzaju wzory jak np. drzewo życia czy zodiak tropikalny. Różnica między „umysłem zbiorowym” a egregorem jest taka jak między twardym dyskiem ( na którym może być prawda, półprawda albo fałsz) a sztuczną inteligencją, które umie organizować dane i prezentować je w określonym przez twórce takiego „umysłu zbiorowego” celu. Z uwagi na naturę umysłu człowieka, pośrednikami pomiędzy „umysłem zbiorowym” a człowiekiem pełnia różnego rodzaju byty jak god-formy, z którymi człowiek może się łatwo utożsamić. Samym mechanizmem „umysły zbiorowego” zarządzają archonty, które same wydają się powiązane z sobą a analogicznym sposób.

Stworzenie tego typu tworu jakim jest „umysł zbiorowy” pozwala na pewną kontrole nad tzw. konfliktem społecznym który definiowany jest w następujący sposób jako ciągły proces istniejący w społeczeństwie w wyniku różnych interesów różnych grup i klas społecznych. Konflikt społeczny uważany jest za konieczny i nieodzowny w danym społeczeństwie aby społeczeństwa zmieniało się i uzyskiwało coraz to nową równowagę. W starożytnym Egipcie ten proces był demonizowany i łączono go z Apofisem który zagrażał całej kreacji boga Ra. Z uwagi na to ogromna część magii egipskiej ukierunkowana była na utrzymywaniu stałego ładu społecznego, co wiąże się z utrzymywaniem władze przez te same rody. Powiązanie Urana z rewolucją, buntem i postępem łączy Urana również z tymi procesami w społeczeństwie, które często następują w wyniku rewolucji technologicznej, która wymusza ogromna zmianę w strukturach społecznych.

Ponieważ konflikt społeczny i napięcia między różnymi grupami społecznymi są naturalną częścią społeczeństwa i są w stanie prowadzić do niespodziewanych zmian społecznych, osoby u władzy starają się w możliwe jak największym stopniu wpływać, modelować i kontrolować ten proces przez różnego rodzaju programy kontroli umysłu. W mikroskali możemy obserwować ten proces w egregorach rodowych. Według badań „How Genes and the Social Environment Moderate Each Other. American Journal of Public Health: October 2013” środowisko społeczne może wpływać na na genetykę zdrowia a geny mogą wpływać i kształtować wrażliwość na środowisko społeczne. Znanym faktem jest również to, że psychologowie uważają że nasza osobowość i wzory zachowań stanowią sumę pięciu ludzi z którymi spędzamy najwięcej czasu. Pamiętam, że czytałem kiedyś badania ( niestety nie potrafię ich znaleźć) które mówiły, że adoptowane w bardzo młodym wieku dzieci dziedziczą obciążenia genetyczne ( rak) nie po rodzicach genetycznych a po rodzicach kulturowych ( tj. po ludziach którzy je wychowują). Nie będę wchodził tu w szczegóły dotyczące socjobiologii chciałbym przedstawić magiczny punkt widzenie na to udowodnione już naukowo zjawisko. Energetyczny mechanizm jest podobny do mechanizmu u roślin, które „słysząc” dźwięk (odtwarzany z taśmy) jedzenia przez zwierzęta liści rośliny tego samego gatunku, zaczynają zmieniać sposób w jaki tworzą swoją liście. Jest tak ponieważ energo-informacja zawarta w tym dźwięku pobudza instynkt przetrwania rośliny i tym samym wymusza zmiany w fizycznym ciele rośliny.( http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-2677858/Bad-news-vegetarians-Plants-hear-eaten.html )

Ludzie w ogromny stopniu zwłaszcza w początkowej fazie rozwoju (socjalizacji pierwotnej) uczą się poprzez naśladowanie innych, tym samy powtarzają zachowania i często wyobrażają sobie w tym czasie że są osobom która naśladują. Tym samym przejmują i powtarzają codzienne rytuały (rytuałem może być każda czynność, przykładowo gdy ktoś jest zły i chce kogoś przestraszyć i zawsze z tą intencją zaciska pieść sugerując przemoc jest to rytuał, który dziecko przejmie) a wraz z tymi rytuałami i ich powtarzaniem przejmują wzory i struktury energo-informacyjne ze wszystkimi plusami, minusami, obciążaniami i historią, tym samym upodabnianiom się i stają się sumą osób w swoim najbliższym otoczeniu. Proces ten kończy się powstaniem tzw. uogólnionego innego tj. internalizacją norm, zasad i wartości a tym samym powstaniem w nas umysłu oceniającego nasze zachowanie. Wbrew pozorom bycie świadomym tego, że taki proces istnienie pozwoli nam na zmiane i weryfikacje tej części umysłu. Naturalnie taka weryfikacja ma miejsce w okresie dorastania w czasie tzw. socjalizacji wtórnej. Jak już pisałem wcześniej wszystko to stanowi strukturę energo-informacyjną którą przyjmujemy całkowicie w trakcie socjalizacji pierwotnej i częściowo w trakcie socjalizacji wtórnej. Wszystkie te struktury operują poprzez tzw matryce umysłowe i emocjonalne, u większości ludzi poza świadomą uwagą i tym samym poprzez wytwarzanie napięcia w psyche sterują reakcjami emocjonalnymi i umysłowymi człowieka. Z uwagi na powiązanie przestrzeni życiowej z rozmaitymi strukturami i rytuałami ludzie poprzez swoje życie i zachowanie ładują i wzmacniają te struktury, tym samym oddając im swoją energie życiową. W zależności od jakości i celu tych struktur może być to bardzo korzystne i skrajnie niekorzystne dla osoby, dlatego, że jeśli przyjęliśmy w siebie taki wzór a powstał on w wyniku tzw paktu rodowego, wiele istot powiązanych z naszym rodem będzie mogło zawsze i wszędzie ( tak długo aż istnieje w naszej przestrzeni życiowej dana struktura i rytuał) w nas wejść i realizować poprzez nasze życie swoją agendę.

Poza strukturami rodowymi w trakcie procesu socjalizacji pierwotnej w naszym kręgu kulturowym ( gdzie zapewne koło 95% ludzi jest chrzczonych w ciągu pierwszych miesięcy życia) jest nam nadawane za pomocą rytuały chrztu imię. Imię też jest strukturą energo-informacyjną, które dodatkowo połączone jest z jakimś świętym i konkretnymi atrybutami, z mojego doświadczenie są ona ładowane poprzez zodiak tropikalny. Polecam tą stronę http://www.ksiegaimion.com/ i samodzielne przekonanie się o trafności tych opisów, ja jestem szczerze zaskoczony dokładnością tego opisu w moim przypadku i w przypadku ludzi których znam. Łatwo sobie wyobrazić jakie zamieszenie może spowodować posiadania dwóch imion o sprzecznej charakterystyce. Imię tym samym i to co w sobie zawiera i sobą wyraża łączy z większym egregorem niż egregor naszego rodu tj z egregorem naszego kręgu kulturowego, i w pewien sposób definiuję naszą tożsamość i role społeczną. Im bardziej identyfikujemy się z naszym imieniem i nazwiskiem tym większy wpływ na nasze myślenie, postrzeganie i odczuwanie mają te struktury i tym głębiej w nas wchodzą i nas przenikają.

Rozważania te prowadzą nas do odkrycia magii która stoi za nazywaniem rzeczy, otóż nazwa zawiera w sobie pewnego rodzaju zdefiniowanie czym coś jest, staje się więc konceptualizacjom. W dawnych językach każda nazwa coś znaczyła i zawierała w sobie konkretne analogie do sposobu uprawiania magi przez dane społeczeństwo, w dzisiejszych czasach wiele nazw które powstaje ma charakter dość przypadkowy i mało znaczący, tym samym nazywanie nie jest już tożsame z definiowaniem, ale w dalszym ciągu ma wiele zbieżności. Wszystkie opisane tu przez mnie rzeczy i fenomeny w obecnych czasach są używane do zakłócenia postrzegania przez jednostkę swoich przyczyn istnienia, które pokazują nam nasza prawdziwą i naturalną role w Egzystencji i tym samym są naszym prawdziwym duchowym imieniem. Kiedy zachodzi utrata świadomości sensu swojego istnienia, ludzie stają głodni poczucia bycia wyjątkowym co otwiera na ogrom nowych zagrożeń i manipulacji i zamiast być unikalnym, osoba stara się być ekscentryczna.

Prawdziwe znaczenie Urana i wolności jakie daje otwiera się dopiero po uświadomieniu sobie swoich przyczyn istnienia, ponieważ gdy zrozumiemy kim jesteśmy i po co jesteśmy, jesteśmy w stanie skutecznie i z pożytkiem dla siebie używać wiedzy na jaką otwiera nas Uran i tworzyć siebie poprzez świadome i rozumne wybory. Tym samym porzucenie dualizmy dobra-zła nie niesie ze sobą niebezpieczeństwa poczucia „odłączenie” od konsekwencji swoich działań. Uwalniając się od struktur które nas definiują i narzucają nam sposób określonego myślenia i czucia odzyskujemy coraz bardziej naszą wolną wole i nasze życie staje się coraz mnie deterministyczne, i tym łatwiej tworzyć nam świadomie nasze przeznaczenie.

Moim zdaniem prawdziwa wolność wynika z wiedzy, im większą mamy wiedzę i zrozumienie świata tym większą mamy władze i kontrole na swoim życiem a dzięki temu tym bardziej świadome i rozumne wybory możemy podejmować. Choć wydaje się to oczywiste z uwagi na moim zdaniem głównie programowanie ludzi przez archontów, większość ludzi boi się wolności a tym samym i wiedzy. Większość ludzi za każdym razem gdy ma coś w sobie lub w swoim życiu zmienić musi mierzyć się z ogromny lękiem, niepewnością i strachem w znakomitej większość nie ma żadnych logicznych powodów do takich reakcji a jednak one są. Reakcje te z mojego doświadczenia i moich klientów w ogromnej liczbie pochodzą z rozmaitych struktur i istot które swoje istnienie uzależniają od utrzymania status quo, a tym samym każda nasza próba zmiany jest dla nich zagrożeniem życia a poprzez połączenie z nami indukują w nas swój lęk aby zniechęci nas do działania. Ostatnio moglibyśmy obserwować ten mechanizm w szerszej i społecznej skali w 20 leciu międzywojennym gdy do świadomości społecznej zaczęły docierać idee(zaczynały być popularne) chociażby Freuda, Marska, Nietzschego i wielu innych którzy w różnych aspektach pokazywali jak bardzo kultura jest opresyjna wobec jednostki a równocześnie na bazie tych koncepcji powstał faszyzm, komunizm i program kontroli umysłu MK-ULTRA.

niedziela, 19 marca 2017

:)

Dzisiaj udało mi się w końcu skończyć artykuł o Uranie był to jeden z najtrudniejszych dla mnie do napisania artykułów jak do tej pory. Bardzo dużo czynników i osób starało się trzymać mnie jak najdalej od tego. Dzisiaj poprawie literówki i jutro w końcu opublikuję, mam nadzieje że ten artykuł spełni oczekiwania czytelników i ,że było warto na niego tyle czekać. Ja osobiście jestem z niego zadowolony choć nie widać tego w długości tekstu kosztował mnie bardzo dużo pracy.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i czytających

Mateusz

piątek, 24 lutego 2017

Polecam ciekawy art

Polecam pomiędzy artykułem o Saturnie i Uranie ( który jest już w połowie gotowy) https://northatlanticblog.wordpress.com/2015/07/10/dmt-and-the-machine-elves/

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Saturn czyli czym jest "System"



Saturn jest planetą o bardzo złej reputacji - najczęściej przypisuję się mu to co w życiu najgorsze i wywołujące największy lęk. Cykl Saturna trwa około 28 lat i jest to jeden z najważniejszych cykli astrologicznych, opisujących naszą dojrzałość i dojrzewanie. Medytacje nad Saturnem niestety są niebezpieczne, choć nie z winy samej planety. O powodach tych zagrożeń napiszę w drugiej części tego artykułu, najpierw chcę opisać czym ta jakość jest esencjonalnie.

Podstawowo medytacja nad Saturnem ujawnia i pokazuje wiedzę na temat tego, jak w eterze łączyć między sobą idee w spójne i działające systemy, za pomocą których możemy tworzyć magiczne narzędzia i rytuały do osiągania manifestacji magicznych. Kilka połączonych idei wraz ich odpowiednia konceptualizacją tworzy struktury na których opiera się nasza świadomość. Budowania tych struktur zapewnia nam bazę do eksploracji wszechświata, a także jest częścią stwarzania siebie. Aby skutecznie budować i tworzyć siebie potrzebujemy doświadczenia wiedzy i czasu i dlatego z tym wszystkim wiążemy Saturna.

Pole Saturna otwiera człowieka na wiedzę o tym w jaki sposób przebiega mechanizm energetyzowania swoich tworów bezpośrednio z nieskończonego potencjału eteru, tym samym umożliwia stworzenie czegoś z niczego, a także z czasem i pracą zapewnia wiedzę o tym jak zwiększać gęstość i kondensacje swoich tworów. Większość systemów ezoterycznych czci Saturna i tworzy rytuały dla Saturna właśnie po to, aby kontrolować w świecie ludzi ten mechanizm i aby ludzie nie potrafili powoływać do życia nic nowego i „świeżego”. Tym samym większość ludzi jest pozbawiona zdolności tworzenia i może jedynie odtwarzać i w pewnym zakresie modyfikować to, co zostało dane przez „System”. Z tego powodu dla większości ludzi Saturn reprezentuje „System” i zniewolenie.

„System” jest tym co jest naprawdę dla ludzi niebezpieczne. „System” jest oparty o pole Saturna i wszystkie struktury rozwoju świadomości, jak drzewo życia i tym podobne, są częścią „Systemu”. Korzystanie więc z takich struktur otwiera nas na działanie i kontrolę istot, które poprzez „System” sprawują kontrolę nad ludźmi. Z mojej percepcji wynika, że ta struktura jest bardzo stara, ma około 3 miliona lat - z punktu widzenia istnienia człowieka na Ziemi to bardzo długo, z punktu widzenia istnienia Ziemi, dość krótko.

„System” z mojego postrzegania jest żywą strukturą, która wykazuję cechy sztucznej inteligencji. Poszczególne części systemu wyglądają jak figury geometryczne i różne narzędzia magiczne składające się z tysięcy inteligentnych robotów, które można nazywać archontami (myślę, że o te istoty chodziło gnostykom).

Celem tych archontów jest ciągła reprodukcja systemu w lekko zmienionych i lekko ewolucyjnych formach. Do tej reprodukcji archonty wykorzystują ludzi, ponieważ same z siebie nie mają kontroli i władzy nad energią życiową oraz dostępu do Uniwersalnej Inteligencji. Wygląda to tak jakby archonty poprzez znajomość i manipulacje instynktem człowieka wykorzystywały jego zdolność do kreatywnego myślenia i tworzenia nowych rozwiązań w celu rozwiązywania problemów jakie napotyka "System". Archonty również z energii życiowej ludzi tworzą elementy tego systemu.

System ma pewną specyficzną funkcję: co jakiś czas aby dostosować się do zmieniającego się otoczenia i czasów, szuka osób lub grup osób, które wprowadzą w nim zmiany, dzięki którym dostosuje się do nowych warunków. Ci ludzie będą prawdopodobnie do końca istnienia „Systemu” nieść na sobie ten ciężar. Wygląda to tak, że człowiek w kontakcie z ogromną strukturą w eterze „produkuje” nowe części „Systemu”, które dla mnie wyglądają jak „ramy H”, a znaczeniem odpowiadają temu co Bardon napisał o literze H : „AKASHA: W pierwiastku akashy, ta litera przedstawia moc słowa. Jej kabalistyczne zastosowanie w pierwiastku akashy sprawia, że kabalista rozumie kosmiczny język (kabałę) i używa go. Wysoka wartość takiej możliwości została już ukazana w teoretycznej części tej książki. Opanowanie wibracji „H” w akashy umożliwia kabaliście nadawanie każdej literze dynamicznej, tj. twórczej mocy. Bez wątpienia, w ten sposób jest on w stanie ubrać w kabalistyczne słowa każdą ideę. MENTALNY: W królestwie mentalnym, ta wibracja litery sprawia, że kabalista osiąga zdolność rozumienia pracy Boskiej Opatrzności i nie tylko jest on w stanie postrzegać ją swoim intelektem, lecz również może postrzegać ją symbolicznie, w postaci obrazów, poprzez swoje duchowe zmysły. Poprzez częste powtarzanie ćwiczeń tej wibracji, osiągnięta zostanie zdolność najczystszego jasnowidzenia. ASTRALNY: Opanowanie wibracji „H” sprawia, że kabalista osiąga zdolność dowolnego wpływania na los oraz zdolność pełnego poznania, rozumienia i stosowania wszystkich kabalistycznych systemów, wszystkich praktyk mantry i tantry, w ich najczystszej formie. Ten, kto jest w stanie przywoływać tę wibrację w ciele astralnym, co jest trudne do opanowania, może z pewnością uwierzyć, że staje się prawdziwym kabalistą. MATERIALNY: Poprzez wibrację tej litery, kabalista nauczy się w pełni rozumieć praktyczne użycie kabały, kosmicznego języka we wszystkich królestwach i formach istnienia świata materialnego. Poza tym, posiądzie on również zdolność praktycznej pracy w ten sposób. Nauczy się rozumieć pełne znaczenie słów „niech się stanie”, wskazywanych w kabale. Oczywiste jest zatem, że stanie się doskonałym panem świata materialnego.”

Jeśli przeczyta się to co piszę Bardon w kontekście tego co napisałem wcześniej, jasne staje się, że osoby poddane temu procesowi zespajają się z „Systemem” i powoli tracą swoją indywidualność na rzecz „Systemu” i archontów i z czasem tracą rozumność i stają się „nadzorcami ludzkości”. Dlatego końcowy produkt wszystkich systemów inicjacji, to osoba bezwolna, najczęściej chcąca zmienić ludzkość na polecenie mistycznych „Gór”, bogów i innych przodowników lepszego jutra.

Siła „Systemu” tkwi w kontrolowaniu naszej fizycznej egzystencji poprzez kontrole naszego instynktu. Od dość dawna „System” robi to poprzez dualizm dobra i zła, nocy i dnia i tak dalej. To co nas przeraża asocjowane jest z „czarnym” i wymusza na nas uległość i poddaństwo poprzez przemoc, tortury i okrucieństwo. Tym samym poprzez indukowanie w nas stanu przerażenia, automatycznie powoduje, że nasz instynkt przechodzi w tryb przetrwania i potrafimy i możemy myśleć tylko i wyłącznie o przedłużaniu egzystencji i reprodukcji. „Biały” natomiast jest asocjowany ze stanem dobrobytu, gdy ludzie, nie będąc zmuszeni walczyć o przetrwanie są w stanie współpracować i tworzyć harmonijne społeczności, cywilizacje, rozwijać sztukę i kulturę. Są to dwa tryby funkcjonowania naszego instynktu i tym samym kontrolując dwa najbardziej skrajne stany i je definiując, „System” zdobywa kontrolę nad fizyczną egzystencją.

Oczywiście wewnątrz „Systemu” walka dobra i zła jest jedynie pozorna i służy starej zasadzie „dziel i rządź”, wywoływaniu napięcia, które generuje dużo energii, wykorzystywanej do ewolucji i rozwoju samego „Systemu”. Moim zdaniem najważniejszym wyzwaniem w trakcie inicjacji jest odzyskanie całej swojej mocy i energii z „Systemu” i wzięcie kontroli nad swoja Egzystencją w swoje ręce.

Aby to zrobić trzeba uzyskać możliwość widzenia eteru i tworzenia przyczyn i za pomocą swojej pracy w eterze skutecznie oddzielić swoje przyczyny istnienia, swoją esencje i resztę ciał od systemowych struktur. Co ciekawe archonty nie są w stanie przeciwstawiać się przyczynom w eterze, ale też - w przeciwieństwie do god-form - nie da się ich kontrolować w ten sposób (przynajmniej do czasu gdy są podłączone pod „System”). Sposoby kontroli, a raczej nie tyle kontroli co wywoływania zmian za pomocą systemu znam dwa. Jeden to kabała i tzw. „święta gematria” - jest to sposób bardziej „biały”, mnie okrutny i bardziej przewidywalny. Drugi bardziej skuteczny i odwołujący się do starszych części systemu to rytuały ofiar i krwi. Ponieważ tzw. „czarni magowi” korzystają z tej drugiej metody, która w obrębie systemu zawsze jest potężniejsza, to koniec końców „biali” magowie mogą działać tylko w ramach określonych przez „czarne loże”.

Nie potrafię określić czy archonty mają jakąś jedną, nadrzędna istotę rozumną nad sobą, która byłaby wtedy mitycznym „Demiurgiem”, nigdy nie widziałem takiej istoty. Mogę powiedzieć, że archonty tworzą struktury hierarchiczne w oparciu o prawo silniejszego. Część „ludzi” inkarnowanych (kilka procent) jest wcielonymi archontami tj. nie posiadają naturalnych przyczyn istnienia w eterze, ani wyższych ciał duchowych. Ich przyczyny istnienia są „czysto” systemowe i możliwe do realizacji tak długo, jak długo „System” istnieje. Spotkanie z takimi biologicznymi robotami - bo ciężko to inaczej nazwać - z reguły jest dla ludzi trudne, ponieważ takie istoty niezależnie czy realizują „białą” czy „czarną” wersję „Systemu”, są po prostu robotami z misją, niezdolnymi do zmiany zdania i kompromisu. Zatruwają życie wszystkim, których spotykają, a współistnieć z nimi można jedynie w obrębie prawa silniejszego tj. poprzez zastraszanie.

W inicjacji magicznej największym zagrożeniem powodowanym przez te istoty jest „wykrzywianie” interpretacji rzeczywistości wizyjnej. To znaczy, że nasze postrzeganie co prawda jest prawdziwe i widzimy rzeczy, które naprawdę się dzieją, ale rozumiemy je fałszywie i na podstawie tego fałszu budujemy recepty, które nie mają szans być pomocne. Dlatego też, w jednym poście przestrzegłem, że doradzenie komuś w kwestii astro-magi bez wiedzy na ten temat i co więcej bez umiejętności zaradzenie trudnym sytuacją w razie pomyłki, jest igraniem z ogniem i może być bardzo niebezpieczne. Drugim istotnym zagrożeniem jakie występuje, poprzez kontakt z tymi istotami jest uniemożliwienie integracji psyche. Innymi słowy: istoty te budują swoje struktury z energii ludzi, którą pobierają z procesu leczenia traum w psyche (często same prowadzą do powstania traumy lub starają się wykorzystać już istniejące). Bardzo wiele różnych inicjacji magicznych ma taką właśnie funkcję, aby poprzez oddawanie swojego „bólu i cierpienia” różnym istotą, istoty te mogły przejąć władzę nad naszymi traumami i poprzez to manipulować naszą psychiką i zachowaniem.

W trakcie oczyszczania się z wpływów „Systemu” warto sprawdzić, czy jakaś „rama H”, kiedyś w trakcie jakiś wielkich misteriów, z nas nie „wyszła”, a także zwrócić uwagę zwłaszcza na to, aby uniemożliwić archontom używanie naszego umysłu do rozwiązywania „systemowych problemów”.

Saturn sam w sobie nie jest niczym złym i negatywnym. Natomiast istnieją dość stare z naszej perspektywy i dla nas negatywne istoty, przed którymi musimy się bronić. Choć są też „ludzie”, którzy widzą w archontach strażników „świętej równowagi” i władców karmy i wierzą, że gdyby ludzie mogli tak po prostu tworzyć w eterze, to świat stałby się miejscem pełnym chaosu.

Na sam koniec chciałbym przedstawić przykład pracy w eterze, który trochę zobrazuje jak praktycznie wykorzystać artykuły o Jowiszu i Saturnie. Załóżmy, że chcemy stworzyć w eterze rodzaj tarczy chroniącej nas podczas podróżowania samochodem. W pierwszej kolejności musimy rozważyć co w naszym wypadku najczęściej i najłatwiej mogłoby sprowadzić na nas problemy. Przykładowo: po analizie doszliśmy do wniosku, iż tracimy często koncentracje prowadząc, nie skupiamy się wystarczająco na drodze i ulegamy presji pod wpływem agresji innych kierowców, a tym samym narażamy swoje zdrowie. Często inni kierowcy dokonują ryzykownych manewrów w naszym otoczeniu mogących zagrażać naszemu życiu i zdrowiu. Aby się przed tym zabezpieczyć najpierw musimy stworzyć przyczynę umożliwiające nam stworzenie dobrego zabezpieczenia dla siebie. Dalej tworzymy przyczynę umożliwiającą nam utrzymywanie skupienie w trakcie jazdy, utrzymywanie koncentracji na drodze, osiąganie bezpiecznie i spokojnie celu swojej podróży. Kolejno tworzymy przyczynę czyniącą nas niewidzialnym dla agresji innych kierowców i przyczynę umożliwiającą wzajemny szacunek i poszanowanie bezpieczeństwa. Następnie usuwamy wszystkie przyczyny przeciwne i nie zgodne z naszą wolą. Dalej może nas najść refleksja, że będąc niewidzialnym dla agresji, możemy nie odczuć intencji innego kierowcy i tym samym źle go ocenić, co doprowadzi do błędnych decyzji. Z tego powodu tworzymy przyczynę umożliwiając nam poprawną ocenę sytuacji na drodze, a także informującą nas o prawdziwych zamiarach i intencjach innych kierowców. Następnie usuwamy przyczyny przeciwne i nie zgodne. W ten sposób właśnie uczymy się łączyć między sobą idee i tworzyć skuteczne przyczyny w eterze, które pozwalają nam kreować życie w danych warunkach, w sposób dla nas możliwie najlepszy.

czwartek, 19 stycznia 2017

Jowisz - świat idei i marzeń


Jowisz jest gazowym olbrzymem, jest wielki i majestatyczny a jednocześnie eteryczny. Wiąże się to się z okultystycznym znaczeniem Jowisza. Jowisz jest wiązany z prawem podobieństwa, sferą idei i ekspansją. Medytacja z Jowiszem działa na ludzką świadomość w sposób następujący : uwrażliwia i umożliwia postrzegania świata idei. Tym samym dzięki tej zdolności mag jest w stanie dokonywać ewokacji a nadawaniem idei formy jest esencją magicznej sztuki ewokacji ( o czym napiszę więcej w osobnym poście).

Idee istnieją „poniżej” eteru, jako bardzo subtelny wzór wokół którego Natura tworzy życie i galaktyki. Moim zdaniem można zaryzykować twierdzenie że idee są wieczne, tym samym w ten sposób są podobne do eteru i dzięki temu w naszym wyobrażeniu najwyższe idee mogą być bramą do postrzegania eteru.

Idee, ich konceptualizacja i umiejętność nadawania formy jest kluczowa przy tworzeniu skutecznych przyczyn w eterze. Bardzo ciężko jest wytłumaczyć różnice między światem idei a eterem, można ją opisać jako różnica między byciem w stanie pasywnym a wyrażaniem bycia. To prowadzi do konkluzji ,że perspektywę eteru osiąga się poprzez stan pasywnego bycia i obserwacji a tworzy w eterze poprzez stan wyrażania siebie przez idee.

Bardzo ważnym aspektem jest umiejętność rozróżniania idei od myśli. Idea to np. : miłość, dobro, zło, sprawiedliwość, zemsta, śmierć, wzrost, spadek, kłamstwo, prawda, życie i tym podobne. Sama idee pierwotnie po prostu jest, natomiast nasz kontakt z ideą powoduję wizje poprzez obraz, uczucie, dźwięk, smak, węch.  Ta pierwsza wizja idei jest naszym najbardziej pierwotnym rozumieniem tej idei i stopnień jej jasności i klarowności pokazuję nasz wgląd w daną idee. Następnie na podstawie wizji dokonujemy konceptualizacji idei za pomocą myśli i wtedy mówimy że miłość jest tym a tym, jest taka a taka i z pewnością nie jest czym innym. Dzięki temu procesowi ujawniamy też swoją unikalność w Egzystencji. Ponieważ każdy w pewnym stopniu inaczej wyobraża sobie i określa daną idee, sam ten aktywny proces ujawnia naszą niepowtarzalność.

Świat idei jest tym podobny do świata myśli, że podróżowanie pomiędzy ideami jak i myślami odbywa się na zasadzie prawa podobieństwa. To znaczy, że medytując nad ideą dobra zauważmy, że metaforycznie „blisko” znajdują się podobne idee, jak np. sprawiedliwość, uczciwość i tym podobne. Podobnie myśli „podążają” za sobą i harmonijny proces myślowym, jeśli nie jest gwałtownie przerwany przebiega również zgodnie z prawem podobieństwa tj. kolejne myśli są podobne do siebie. Analogicznie ludzie przyciągają się i tworzą grupy zgodnie ze swoim podobieństwem na planie idei, choć często konceptualizacje ludzi na temat tych idei są bardzo różne. Warto tu również zauważyć, że te różnice powodują często napięcie i wytworzenie voltu między ludźmi, co czasem prowadzi do kłótni a czasem do dyskusji z której obie strony mogą wiele skorzystać.

Na podstawie idei i za pomocą konceptualizacji tych idei poprzez procesy myślowe tworzymy ideologie. Dlatego Jowisz „rządzi” nauką, religią i filozofią. Jowisz rządzi również naszą zdolnością do marzenia i wyobrażania, a tym samym naszą zdolnością do afirmacji. Afirmacja w swojej podstawie jest bardzo podobna do esencji ewokacji, tzn. w obu przypadkach chodzi o to aby zmaterializować pewną idee. Czy tą ideą jest piękno, dobro, czy związek lub dobrobyt dla samego procesu nie ma znaczenia.

Postrzegania pozazmysłowe tzw „ trzecie oko”, polega właśnie na umiejętności postrzegania co stoi (jaka idea) za różnymi zdarzeniami i jak może się zamanifestować. Tym samym można się dowiedzieć co można zrobić aby zmienić manifestację danej idei na mniej uciążliwą lub wręcz pożądaną. Najczęściej jest to związane z koniecznością zmiany sposobu konceptualizacji danej idei, który najczęściej nie wynika z własnego doświadczenia a z wychowania i programowania kulturowego i religijnego.

Każdy kto pracował z jakąkolwiek ideą wie, że idee jako takie są nieskończone tzn. ponieważ są wieczne a proces konceptualizacji jest procesem doczesnym powoduję to po pierwsze napięcie generujące energie mentalną a po drugie to ,że każde ujęcie idei będzie nacechowane czasem, miejscem i środowiskiem w jakim się dzieję, tym samym będzie prawdziwe tylko dla warunków w których zachodzi. W ten sposób, dzięki temu napięciu powstaje tzw. volt. Jest to najbardziej subtelny rodzaj magicznego volta, gdzie najbardziej namacalny powstaje w czasie napięcia seksualnego między dwojgiem ludzi. Dlatego też samo powstanie volta było zawsze w naukach okultystycznych łączone z kreacja świata doczesnego a także w wielu kulturach volt był symbolizowany przez błyskawice, z uwagi na to ,że istnieją pewne analogie co do powstawania volta a tego zjawiska atmosferycznego.


Na podstawie tego procesu starożytni wysnuli wniosek że idee są prawdziwe a świat doczesny nie, ponieważ idee poprzez bycie wiecznymi i w swojej naturze stałymi są doskonałe a świat i umysł człowiek poprzez bycie tymczasowym i zmiennym jest podrzędny i gorszy. Ja z tym wnioskiem się nie zgadzam i moim zdaniem jest objawem resentymentu za światem stałym, przewidywalnym i niezmiennym.

Jak wiemy systemy magiczne są oparte zazwyczaj na kilku ideach, wraz z ich konceptualizacją i rytualizacją. Każdy taki system wymaga aby przyjąć ileś idei za podstawowe i główne i nadrzędne a sposób ich łączenia za święty wzór kreacji. A taką strukturę za podstawę swojej egzystencji. Jest to próba moim zdaniem stworzenie systemu „doskonałego, boskiego, wiecznego i skończonego” który zawsze będzie poprawny. Moim zdaniem to utopia i taki system będzie bardziej utrudniał ewolucje niż ją wspomagał. Moim zdaniem Egzystencja jako taka i w tym świat idei są nieskończone a tym samym nie da się stworzyć skończonego systemu opisu nieskończoności, można stworzyć jedynie skończone narzędzia do eksploracji siebie i Świata.

W astro-magi praca Jowisza jest z reguły związana z dużymi i istotnymi dla nas projektami czy marzeniami. Cykl Jowisza trwa około 12 lat i jest jednym z najważniejszych cykli astrologicznych opisujących proces wzrostu i rozwoju świadomości. Z uwagi na swoje znaczenie najlepsze efekty można uzyskać pracując z Jowiszem przy rozwoju swoich struktur świadomość( tym samym otwierając swoje postrzeganie „pozazmysłowe”) aby np. uzyskać wgląd w eter ( ponieważ teoretycznie bogowie i mistrzowie mieli w tym pomagać i być „mostem” dla ludzi przypisywano im wpływ analogiczny Jowiszowi). Praca z Jowiszem jest przyjemna, lekka, entuzjastyczna, poszerzająca horyzonty ( chyba, że Jowisza tworzy urodzeniowe trudne aspekty) łatwo oprzeć ją o medytacje, kontemplacje i naukę. Pracując dużo z Jowiszem trzeba pamiętać, żeby „nie traci gruntu pod nogami”, osoby którym się to przytrafiło ( najczęściej z uwagi na bardzo silnego i „negatywnie” aspektowanego urodzeniowego Jowisza) łatwo poznać bo braku ugruntowania swoich poglądów, praktyk i teorii.

Moim zdaniem prace z Jowiszem warto dedykować głównie poznaniu i eksploracji swoich przyczyn istnienia i idei jakie za nimi stoją. Największy wysiłek aby to osiągnąć należy uczynić gdy Jowisz aktywuję urodzeniowego Słońce albo gdy powraca w to samo miejsce w którym był w trakcie urodzenia. Praca z Jowiszem będzie niebezpieczna dla wszystkich ludzi odrealnionych którzy mają problemy z codzienną egzystencją a także może wzmocnić wszystkie tendencję do śnienia na jawie. Dla osób mających trudności w samookreśleniu siebie silny akumulat energii Jowisz jeszcze bardziej utrudni to zadanie, tym samym dla ludzi którzy mają problemy ze stawianiem granic sobie i innym praca z Jowiszem również może przysporzyć sporo problemów.