niedziela, 2 kwietnia 2017

Pieczęci kościelne - podejście eneregetyczne

Znalezione obrazy dla zapytania mind control

Ściąganie pieczęci kościelnych – podejście energetyczne

Kilka osób prywatnie pytało mnie jak zacząć ściąganie pieczęci kościelnych, jeśli nie ma się umiejętności świadomej pracy w eterze – w tym poście chciałbym rozwinąć ten temat. Praca w eterze jest dużo bezpieczniejsza i pozwala usuwać tego typu ograniczania w sposób spokojniejszy, szybszy i nie narażający na różne pułapki i niedogodności pracy energetycznej. Od czegoś jednak trzeba zacząć i osoba która chce samodzielnie pracować w eterze prawdopodobnie będzie musiało podjąć to ryzyko albo będzie musiała wynająć kogoś do pomocy.

Głównym minusem pracy energetycznej jest to, że wszystkie rytuały KK istnieją w eterze i wykonują się i odnawiają cały czas, dodatkowo są zabezpieczone klątwami (np. opętania czy otwarcie na negatywny istoty będące częścią egregora KK), tym samym w podejściu energetycznym musimy się liczyć z faktem, że jest to praca ciągła i nie zniechęcać się tym, że problem powraca. Tym samym też warto równolegle prowadzić prace wznoszenia swojej świadomości, aby być w stanie zacząć postrzegać eter i tym samym permanentnie usunąć pieczęci kościelne.

Pieczęć kościelna jest strukturą, która w zależności od rytuału (chrzest, komunia św., bierzmowanie, ślub itp.) jest po pierwsze oparta na jednej lub kliku ideach, których rozumienie i konceptualizacja jest zaklęta w eterze i jako symbol umieszczona w przestrzeni energetycznej, a kopia tego symbolu w ciele energetycznym człowieka. Tego typu pieczęć wymusza na człowieku pewną postawę życiową, która dla wielu ludzi może być trudna do zaakceptowania. Ponieważ każdy rytuał kościelny nadpisuje się jeden na drugi to przy pracy energetycznej należy zaczynać od ostatniego w którym się brało udział.

Pierwszy etap to usunięcie symbolu (w którym zawarte są kościelne kody) z własnego ciała energetycznego, drugi etap to zerwanie połączenia z egregorem KK aby chronić się przed szybkim powrotem kodów energetyczne w nasze pole egzystencjalne.

Trzeci etap który zajmuje najwięcej czasu to usuwanie przekonań z naszego umysłu, które zostały nam zaszczepione w wyniku bycia częścią KK. Ten etap dla wielu ludzi jest bardzo trudny i jest związany z wieloma lękami, które uruchamiają się gdy chcemy zostawić całkowicie chrześcijański sposób postrzegania świata. Aby uniknąć tych zagrożeń doradzam wszystkim którzy rozpoczynają tą pracę, aby starali się maksymalnie maskować swoje działania poprzez prace z ideą tajności i absolutnej własności swojej pracy wewnętrznej i magicznej. Bardzo dużo osób ignoruję to i tym samym gdy tylko zaczynają tą pracę przyciągają do siebie wiele istot które podają się za „przewodników” i ostatecznie po prostu lekko modyfikują pieczęci kościelne. Usunięcie tych przekonań gdy są cały czas energetyzowane jest bardzo trudne i każdy zauważy że zmiana przekonań które nie są już silnie zewnętrznie energetyzowane jest dużo prostsze. Aby usunąć takie przekonania w pierwszej kolejności trzeba je sobie uświadomić po drugie zauważyć ich połączenie z pieczęcią kościelną, po trzecie poprzez systematyczne powtarzanie zbudować nowy schemat myślowy.

Osobiście do prac energetycznych czy ogólnie do oczyszczenia się preferuję używanie odpowiednio przygotowanego wahadła. Jest to obojętne jakie to jest wahadło, choć najlepiej jeśli się nie umie oczyścić kupionego zrobić swoje ( albo kupić jedno z wielu nie-markowych opartych o minerały – te zazwyczaj nie są silnie impregnowane przez twórców). Aby takie wahadło dobrze nam posłużyło od samego początku powinniśmy sobie wyobrażać i powtarzać, że nasze wahadło jest tylko nasze i tylko my mamy prawo nim pracować, że używając go korzystamy z naszego duchowego autorytetu istoty rozumnej, że nasze działania są sekretne i niewidoczne, opcjonalnie że energetyzujemy nasze działania polem energo-informacyjnym Słońca i Ziemi.

Oczywiście podczas czyszczenia się z czegokolwiek trzeba zwracać uwagę na to, czy nie uruchomiło się jakieś zabezpieczenie mającego skłonić nas do zmiany zdania, jeśli tak by się stało należy starać się je oczyścić w pierwszej kolejności. Ostatnią moją radą jest to, że nawet jeśli kompletnie nie wierzymy w naszą możliwość pracy w eterze to warto co jakiś czas postarać się wznieść swoją świadomość, albo w jakiś sposób wprowadzić się w wyjątkowy nastrój i spróbować, pamiętając przy tym aby koniecznie starać się zostać niewidocznym robiąc to.

Najlepiej (jeśli nie mamy wyjątkowo negatywnie aspektowego Słońca, albo trudnego tranzyty związanego ze Słońcem) połączyć swoją prace  ze wschodem, szczytowaniem i zachodem Słońca. Warto pamiętać że pieczęci kościelne w ogromnej większości mają modyfikować i ograniczać naszą umiejętność korzystania z energo-informacyjnego pola Słońca tym samy najprawdopodobniej wszystkie cudowne obrazy i istoty jakie pojawią się w trakcie tej pracy są częścią kościelnej energetyki i nie należy wchodzić z nim w żaden kontakt.

19 komentarzy:

  1. strukturom > strukturą
    rytuały -> rytuału
    w nasz pole -> w nasze pole
    ignoruję -> ignoruje
    energetyzowana -> energetyzowane
    kościelna -> kościelną

    OdpowiedzUsuń

  2. Magiczna encyklopedyjo! Nie podziękowałem Ci za odpowiedź odnośnie medytacji - dziękuję (choć głównie za inspiracje dotyczącą rozwiązania tego problemu samemu - medytacje jogiczne nadal mnie odrzucają, a co do Twojej metody - cóż zbytni ze mnie indywidualista ;))! Mam pytanie odnośnie "klątw" kościelnych: konkretnie dwóch, nałożonych przez Grzegorza VII i naszego polskiego biskupa Stanisława - (o ile nie mylę) - zastanawia mnie to od dzieciństwa - po pierwsze, czy kiedyś klątwy były bardziej... namacalne(?), czy były to kwestie bardziej polityczne (TWOJE MNIEMANIE)? Zawsze zastanawiało mnie dlaczego odniosły taki skutek, szczególnie, że z geopolitycznego punktu widzenia pokuty będące ich skutkiem były w - moim mniemaniu - dość kuriozalnym wyrazem słabości. Tz. domyślam się, że koronacja w Twoim ujęciu silnie wiązała z egregorem kościelnym - jednakże dziwi mnie zestawienie ich z sukcesem herezji Lutra, bądź schizmy kościoła - czy wg. Ciebie te sytuacje miały prócz politycznego, oblicze okultystyczne? I jeszcze malutkie pytanie a propos egregoru katolickiego - czy jest monolitem łączącymi wszelkie odłamy katolicyzmu, czy podlega swoistej fragmentaryzacji? I małe, dziwne pytanko osobiste - czy jeśli chrzest był przeprowadzony nieprawidłowo, dodatkowo z udziałem braciszka, nie kapłana, lecz Komunia i bierzmowanie odbyły się normalnie (choć obiekt wypowiedział formuły... kpiarsko) to czy istnieje szansa, że pieczęci są słabsze - plus - w przypadku nieochszczonych - funkcjonują pieczęci z poprzednich wcieleń? Hmm... Dobra, możem i pijany (dlatego tak mało humoru), ale - pytanie do specjalisty: w ascendencie i księżycu Lew (i nie śmiej się z imienia, bo akurat, związku nie ma:) ), słońce Ryby to ogólnie - dobry transfer? Cóż, od Wrońskiego zdecydowanie wolę Prousta...

    Pozdrawiam,
    Lew

    PS. Wspominałeś o epigenetyce, mam wrażenie, że może Cie zainteresować, może nawet czytałeś - choć - trochę starsze ujęcie - "Samolubny Gen" i "Fenotyp Rosrzeżony" Dawkinsa? Niby fizykalista, ale ten opis Genu i Memu jako "kwantów" ewolucji - fascynujące jak sama magia ;D
    PSS. Jeszcze małe pytanko: odpowiedz prosto jak dla debila (deskrypcje mógłbym przypiąć do piersi) dlaczego KK tak bardzo oparty jest na frustracji? To prowadzi do nudy. A jaki potencjał zbudować można na nudzie? Dobra - rozumiem - KK idzie w ilość, nie jakość... Upewnij mnie.
    PSSS. Że brak humoru... Wiesz dlaczego Jakub został okulawiony przez anioła (wg Kaczmarskiego Boga)? Nie było 500+, dlatego Jahwe, w swej wszechwiedzy, chciał oszczędzić na drabinie. Tak wiem... No dobra żeby zabić niesmak polecam "Ananke" Micińskiego (a propos archontów ;)) [na marginesie - ciekawe ile miejsc rozszyfrowałbyś z wierszy w jego powieści - Nietocie... podpowiem jednym jest Alhambra Mieczem wsakazuje KTOŚ tam gdzie...]
    PSSS. A gdyby ktoś znów zarzucił Ci braki - ortografia to terz czenść systememu stwożnego pżez innyh, wpływajonca na myśli (akurat to nie suchar, jak cały język, jak moja gramatyka... ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojej perspektywy egregor KK nie powstał wraz z narodzinami Jezusa, ale wywodzi się wprost z Egiptu. Moim zdaniem za kulisami są osoby/osoba albo istota która ma kontrolę czy może raczej ostateczne zdanie nad całym tym egregorem. Jeśli będziesz analizował te zderzenia jak kolejne odsłony konkurencji między świątyniami z Egiptu ich okultystyczny charakter i naturą są proste do zauważenia. Sporo "dowodów" na to znajduję sie np. w pismach wewnętrznych różnych zakonów np. różo-krzyża, ponieważ mają w posiadaniu sporo manuskryptów z Egiptu.Oczywiście aby mieć pewności, że to co piszą w swoich wewnętrznych pismach jest prawdą trzeba spędzić tam kilka lat i udać się do ich bibliotek i znać egipski.Tym samym pewnie nikomu nie będzie się chciało - kiedyś miałem okazje czytać kilka z tych wewnętrznych broszur i to co piszą w dużej mierze pokrywa się z moim postrzeganiem konkurencji między świątyniami w starożytnym Egipcie. Wielu ważnych kapłanów kościoła historycznie mogła odegrać taką rolę w obrębie egregora KK ponieważ mieli inicjacje w pewne jakości ze starożytnego Egiptu które pieczęci kościelne tylko trochę zmieniły.

      Odnośnie klątw to moim zdaniem obie te kwestie, zwróć uwagę jak ówcześnie ludzie mocno w to wierzyli, dopatrywali się potwierdzenia tego na każdym kroku, pewnie od samego zachowania otoczenia, które wierzy że papież rzucił na Ciebie klątwę można zwariować.

      Odnośnie frustracji to moim zdaniem jest tak dlatego, że KK jest kreacją ludzi którzy szczerze z głębi serca nienawidzili innych ludzi.

      Usuń
    2. A odnośnie Dawkinsa nigdy go nie czytałem, wiem ,że ma duże grono odbiorców i wiele osób już mi o nim wspominało, dzięki za propozycje.

      Usuń
    3. W przypadku nieochrzczonych różnie to bywa i nie ma reguły, jeśli funkcjonuję to Ci ludzie najczęściej prędzej czy później w życiu odnawiają rytuał. Odnośnie tego co piszesz, raczej nie miało to większego znaczenia dla pieczęci, zwłaszcza, że nawet jeśli teoretycznie mogło to mniej działać to komunia i bierzmowanie moim zdaniem nie zostawiają na to zbyt dużej nadziei.

      Usuń
  3. Mateuszu! Dzięki za odpowiedź... Szczególnie, że trochę głupot popisałem - przepraszam. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego najchętniej wchodzę na Twojego bloga po imprezach :) pewnie pieczęcie luzują się pod wpływem... A co do Dawknsa -o ile nie popada w ideologie - naprawdę zna się na tym co pisze i ma przyjemny styl. BTW, czy apostazia uruchamia jakieś mechanizmy? Czy to tylko pusty gest? A i jeszcze mała prośba, może nie koniecznie do Ciebie, również do innych czytelników - czy poleciłbyś jakąś belaterystykę, w której kwestia pracy magicznej została realistycznie oddana? Tylko proszę, niech nikt mi nie poleca książek o elfach...

    Pozdrawiam,
    wczorajszym-sobą-zażenowany Lew

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o egregora kat i Egipt, polecam to:
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/137097/jezus-3000-lat-przed-chrystusem
    Jeśli chodzi o pieczęcie, polecam autentyk:
    http://www.taraka.pl/apostazja_i_jej_skutki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dokonałem apostazji lata temu i nie specjalnie mi to pomogło w usuwaniu pieczęci. Moim zdaniem to może pomóc psychologicznie jeśli ma się skłonność do autorytetów. Jak to robiłem to liczyłem że coś to zmieni albo pobudzi ale nie mogę powiedzieć żeby tak było.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy oferujesz swoje uslugi innym?Kiedys chyba byla o tym wzmianka w stopce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sprawie proszę o kontakt przez facebook albo mail : matistelmach@gmail.com. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawe.Zastanawia mnie żródło radosci i optymizmu w życiu człowieka.Zapewne dary koscioła bedą to uniemozliwiać(zresztą nie tylko KK).Wydają sie niszczyc człowika i jego godnośc aby wzbudzic w nim potencjał dla swoich celów,tak jak napisałes z czystej nienawisci.Dobre i dosadne,bo kim trzeba byc aby sprowadzić ludzką istote do nędzarza wstydzacego się samego siebie,którego jedyną winą jest to ze zyje?Ciekawy jestem jak wyglada sprawa chęci do życia wg Ciebie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po odrzuceniu swiętych pism i innych takich jako autorytetów i po zobaczeniu ich płytkości graniczacej z ochydą,chciałem poznać prawdziwy świat.Za pewnik wybrałem przyrodę w szerokim słowa tego znaczeniu,jej nie da sie zaprzeczyć.Patrząc na nia próbowałem odkryć prawa rządzące światem,zapisane i juz istniejace tu wokół nas.Jednak wnioski z obserwacji nie są wesołe.Świat jest pełen okrucieństwa,choc piękny i misternie utkany w swojej inteligencji.Jedno drugie musi pozreć aby przeżyc.Gepard nie ma wyboru,musi zabić.Tłumaczyłem to i chyba nadal tak tłumaczę potrzebą zachowania równowagi sił.Powstaje wtedy pytanie:Czy człowiek jest cześcia tego systemu,pożryj i przeżyj?Czy jest czyms wiecej?Jakie jest jego rola i miejsce,jeśli każdy organizm zajmuje odpowiednie do swego rodzaju i funkcji?Dlaczego ten świat musi byc tak okrutny?Czy okultyzm to wyjaśnia?Bo Boza miłosc na pewno nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle, że przynajmniej częściowo odpowiedziałem na to w artykule Magia Krwi, który wczoraj opublikowałem. Będę ten temat poruszał jeszcze w artykule o magicznym autorytecie i z czego się wywodzi.

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy artykuł. Mam do ciebie dwa pytania odnośnie powyższych informacji. Może będziesz mógł mi odpowiedzieć za co z góry dziękuje:
    1.Od jakiegoś czasu czuje ucisk między brwiami tam, gdzie lokalizuje się trzecie oko. Najpierw przez około 1 roku było to sporadyczne odczucie. Teraz od około 3 miesięcy czuje to prawie cały czas. Bardzo często czuje też "swędzenie", ucisk na czubku głowy. Szczególnie pojawia się to odczucie wieczorem jak leże w łóżku, przed spaniem. W literaturze ezoterycznej, duchowej łączy się takie objawy z otwieraniem czakr trzeciego oka i korony. Ale też spotkałem się ze stwierdzeniem, że odczuwam blokady, czy jak piszesz pieczęcie, które zostały mi założone podczas chrztu, bierzmowania, czy innych praktyk katolickich. Zaznaczam, że z Kościołem zerwałem wszelkie więzi jakieś 20 lat temu. Od około 3 lat nie należę do żadnej religii. Pozrywałem wszelkie "macki". Zainteresowałem się ezoteryką, duchowością, magią, parapsychologią (czasmi mam wrażenie, że to wszystko u podstaw jest tym samym). Regularnie medytuje, każdego dnia staram się rozwijać samoświadomość. I właśnie zauważyłem, że jak staje się świadomy siebie i otoczenia to wtedy coraz bardziej czuje to co opisałem powyżej. A jakie jest twoje zdanie na ten temat? Co to tym myślisz? Czy spotkałeś się już z podobnym przypadkiem?

    2.Odnośnie pieczęci kościelnych to zastanawia mnie taka kwestia: czy kapłani, którzy udzielają chrztów, bierzmowania, itp wiedzą o tym, że zakładają takie blokady? Bo jeżeli są tego świadomi to dlaczego nikt o tym nie mówi oficjalnie? Przecież jakiś ksiądz, który zrezygnował z kapłaństwa (wielu jest takich) napewno by o tym wspomniał. Natomiast jeżeli nie wiedzą o tym, że zakładają pieczęcie to jak im się to udaje? Jak mogę założyć coś o czym nie wiem, że zakładam? Ciekawy jestem twoich przemyśleń.
    Serdecznie Cię pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,

      Odp 2 : ponieważ tak działają rytuały są analogiczne do programu komputerowego, nie musisz umieć go napisać, żeby z niego korzystać.

      Odp 1: To może być wiele rzeczy, wiem, że część osób tak czuje różne pieczęci ograniczające postrzeganie pozazmysłowa, ale czy tak jest w Twoim przypadku nie wiem, choć to że świadomość tego pojawia się ze zwiększoną samoświadomością może wskazywać że faktycznie o to chodzi. Cała sprawa z pieczęciami i innym tego typu strukturami polega na tym, że jeśli ktoś Ci je założył do dopóki ich nie zdejmiesz to je masz i jest to niezależne od Twojej postawy życiowej. Jest to prawda dla każdego rytuały który tworzy bądź zapisuję Ci cokolwiek w eterze. Oczywiście Twoja postawa życiowa ma znaczenia i wpływa na siłe tego oddziaływania na Ciebie i wiele innych rzeczy, ale do czasu usunięcia pieczęci ona po prostu będzie.

      Również pozdrawiam
      Mateusz

      Usuń
    2. Czesc wszystki.
      Tomasz.
      Z mojego doswiadczenia,miałem to samo.Nadal mam jeśli chce.Objawy beda sie intensyfikować stopniowo.Moga nastapić bóle głowy ale niedługo po tym przejda bezpowrotnie.Wg.mojej terminologii na potrzeby "robocze" nazywam to energią.Na początku po przeczytaniu góry ksiazek i róznych "głupot" brałem pod uwage możliwosc podpiecia i ssania energii przez pasozyta.Jednak wykluczyłem tą ewentualność na podstawie własnych obserwacji.Jest wrecz odwrotnie.Są to moje doswiadczenia i żaden ze mnie specjalista,ale moim zdaniem powinieneś wziaść pod uwagę,jeden bardzo wazny czynnik.Myśli moga zacząć sie materializować dla tego powinny byc dojrzałe,szczególnie te naładowane emocjonalnie.Należy raczej unikać niekontrolowanego wybuchu gniewu czy irytacji szczególnie.Mnie pomaga w tym próba zobaczenia jak określa taoizm natury rzeczy bez świata w tyko czerni i tylko bieli.
      Pozdrawiam i życze wszystkiego co dobre.

      Usuń
  10. Cześć i czołem! Magiczna encyklopedyjo! Znów... Stan mój nie wskazuje na trzeźwość... Pytanie! Dlaczego mity greckie są tak bardzo akceptowane i powielane przez intyligenckie kręgi katolickie? Miałem na ten temat disiejszej nocy zaciekłą dyskusje - ale Ciekawość wzięła górę i pytam ezoteryka - dlaczego mity greckie są bardziej akceptowane od reszty? Czy kwestia znajomości czy... jakiś spisek? A tak poważne jestem ciekaw Twojej Opini.
    PS. Kolega wyżej nażeka na ucisk w "między brwiami" tak... kiedyś spotakałem dość uczonego jogina powiedział: "jak podczas medytacji cię ciśnie, to ignoruj i medytuj dalej, jak cię ciągle ciśnie to idź do neurologa bo możesz mieć raka." Wydaje mi się ta uwaga pomocna. PSS. Czuję się upoważniony: jak lekarz robi 15-30 lat aborcje i nagle dochodzi do wniosku, że robił źle - dlaczego nie sądzi swoich nauczycieli? - bo nie wpadł na to, że ma to sens (oh ten Chazan...). 99,9% księży uznaje chrzest za pusty rytuał. Wiesz, że to pytanie, na które mógłbyś sobie odpowiedzieć sam? A! Ty pogrywasz z Mateuszem! Fajnie. Szkoda, że brak Ci polotu, bo facet nie daje się złapać na tak prymitywne sztuczki... Bo nie jesteś głupi...? Ja jestem ;) A (księżą) udaje się tak samo jak Tobie zrobić owsiankę - postępujesz wg instrukcji na opakowaniu - ha ha ha!

    Pozdrawiam, znudzony, przeżarty i opatrzony,
    Lew, bardzo, ale to bardzo nie powinieneś zatwierdać moich postów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest ekspertem od mitów greckich, ale moim zdaniem powody są dwa po pierwsze grecy wytworzyli bardzo silną kulturę i tożsamość, która w sferze kultury w ogromnym stopniu ukształtowała rzym, a po drugie właśnie rzym był ostatecznie nosicielem chrześcijaństwa, i to chrześcijaństwo musiał jakoś wpasować w swój dorobek kulturowy.

      Usuń