niedziela, 15 października 2017

Astro-magia do czego jej używać.


Podobny obraz


Astro-magia zapewnia bardzo wiele możliwości korzystnego wpływu na własne życie oraz zdrowie, jednak by w pełni i bezpiecznie z niej korzystać należy przejść przez okres oczyszczenia swojej percepcji a także ciał subtelnych.

Możemy łatwo wyobrazić sobie nasze ciała subtelne (od esencji w eterze po ciało fizyczne) na zasadzie stacji nadawczych i radioodbiorników w jednym, które komunikują się z innymi tego typu polami energo-informacyjnymi na bazie prawa - podobne przyciąga podobne.

Wpierw wyobraźmy sobie mechaniczny (bez ingerencji czynnika rozumnego i wolicyjnego – główne składowe autorytetu duchowego człowieka) model idealny, w którym przebiega tego typu wymiana. W tym modelu funkcjonują zwierzęta, rośliny, zjawiska przyrodnicze, subtelne istoty Natury, planety, gwiazdy i tym podobne istnienia. W tym modelu z uwagi na czynniki świata zewnętrznego i presji jakiej poddany jest dany obiekt, powstaje napięcie, które generuje wolt, ten natomiast nadaje w przestrzeń swoje zapotrzebowanie, które szuka miejsca, gdzie może zrealizować swój potencjał np. poprzez przyciągnięcie innego obiektu. Tego typu zjawiska zachodzą w bardzo łatwy sposób (wymagający najmniejszej ilości pracy, wysiłku czy energii).

W danym modelu w momencie gdy pojawia się zapotrzebowanie czy pragnienie i powstaje  z niego wolt - cała żywotność danego obiektu skupia się na jego zrealizowaniu. Jeśli dane zapotrzebowanie okaże się niemożliwe do spełnienia, obiekt po utracie swojego potencjału energetycznego obumiera. Jest to cykl życia i śmierci który można odnaleźć na każdej płaszczyźnie Natury a analogie do seksualności są dość jasne.

Tym samym człowiek jako sama struktura energo-informacyjna z wyłączeniem komponentu duchowego i rozumnego, byłby zdolny do odbierania i wysyłania takich sygnałów do innych istot. Jeśli potencjał lub przyciąganie najsilniejsze jakie w danej chwili by odczuwał, wymuszało by jego działanie, innymi słowy można powiedzieć, że wtedy takie zajście - ożywiałoby owego człowieka.

Można wyróżnić niezależnie od systemu wierzeń / przekonań, kilka „stacji nadawczo-odbiorczych” :

1. Zmysły – dzięki działaniu instynktu przetrwania możemy odbierać i nadawać swoje potrzeby oparte na tych zmysłach.
2. Emocje – rozwinięcie wyższych uczuć wymaga już komponentu rozumnego oraz duchowego. Jednakże pewne podstawowe uczucia pojawiają się również bez niego i tutaj także stanowiłyby bramę komunikacyjną z istotami posiadającymi zdolność odbierania i przetwarzania takich informacji.
3. Myśli – byłyby z naszego punktu widzenia prymitywne a ich źródło stanowiłoby pobudzenie zmysłów i prostych emocji - tym samym, proces myślowy nie zachodziłby jak u istot rozumnych. Te myśli wybrzmiewają mniej więcej „chce teraz, teraz, teraz...”

W ukazanym modelu wygrywa (czyli żyje dalej i czuje się dobrze) tylko najsilniejszy tj. najlepiej przystosowany do danych warunków a jego główną siłą napędową będzie strach przed śmiercią.

Oczyszczanie form aby były jak najlepszym nadajnikiem i przekaźnikiem jest jednym z możliwych zastosowań alchemii. Wtedy tak alchemicznie przetworzone substancje, dzięki oczyszczeniu mogą być efektywniej / skutecznej wykorzystywane dla dobra alchemika.

Jest to też element naturalnej konkurencji jaki występuje w Naturze i przy swoich afirmacjach należy to brać pod uwagę. Zwłaszcza warto brać pod uwagę to, że wszystkie istoty istniejące kolektywnie bądź semi-kolektywnie budują swoje silne pola energo-informacyjne za pomocą których na zasadzie „ławicy ryb” komunikują się i wywierają swoją wolę na innych. Ludzie często zatracając się w tożsamości grupowej „zapominają” o swoim duchu i utożsamiają go z kolektywnym polem energo-informacyjnym.

Co może z tym mechanizmem zrobić istota rozumna i duchowa, dzięki możliwości pracy w eterze? Otóż, może pewne rzeczy ukrywać, zakłócać, niszczyć, dostarczać im niezależne źródła energii. Innymi słowy, może za pomocą swojego autorytetu duchowego transformować i użytkować różne ożywione pola energo-informacyjnyce, jakie napotka. Może też swoją lub czyjąś egzystencje na te pola otworzyć lub ukryć.

Z tego powodu, z uwagi na funkcjonowanie „systemu” i wielu podobnych czynników, praktycznie każdy, na początku swojej drogi magicznej musi oczyścić i podporządkować swojemu duchowemu autorytetowi wszystkie kanały wymiany enerego-informacji jakie ma - ze światem.

Aby to zrobić i mieć pewność, że to co w nas wchodzi i z nas wychodzi rzeczywiście jest nasze, musimy oczyścić się z blokad tego naturalnego sposobu funkcjonowania.

Jeśli zaczniemy od oczyszczania i ustanawiania swoich możliwości korzystania z energii i odczytywania pól energo-informacyjnych takich jak Ziemia, Słońce i Księżyc za pomocą opisywanej przez mnie astro-magii, to w pierwszej kolejności pobudzimy wszystko to, co nam ten kontakt, utrudnia, zaburza, albo uniemożliwia.

Dlatego też pierwszy etap pracy astro-magicznej jest najbardziej ryzykowny i wymaga bardzo zdyscyplinowanej pracy nad sobą. W dalszej kolejności należy opanować, za pomocy takich samych technik resztę pól planetarnych i rozpocząć pracę z głównymi gwiazdami wpierw dotyczącymi nas urodzeniowo a następnie z najważniejszymi gwiazdami z punktu widzenia Ziemii.

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe.Czyli człowiek daje największego wolta swojemu duchowi(badź godformie czy czemus innemu) za pomocą silnych uczuć i uniesień.Czyli głównie uczucia i ich siła stanowiły by tu sedno.Duch natomiast dostając taki wolt zaczyna realizację wezwania w sferze mentalnej w której może działać.Tłumaczyłoby to zjawisko magii seksualnej,czy przekleństw rzucanych podobno w przypływie wielkich emocji.Równierz to aby z ludżmi zyc w zgodzie i nie tworzyc sobie wrogów,chociażby z czystego wyrachowania.Unikać ludzi nadimpulsywnych czy nie podsycać ich gniewu.Tłumaczyło by takze powodzenie i przychylnosć okolicznosci potrzebnych do realizacji marzeń jak dom z nikąd czy drogi wymarzony obiektyw za darmo i wiele innych.Kazdy zapewne ma z tym jakieś doswiadczenie.Tłumaczyłoby równierz cała "szopke" w ewokacji czy inwokacji,swoim stylem przypominajacą przedstawienie teatralne,(kiedy dziś mamy juz film).Czy dobrze myslę?

    OdpowiedzUsuń
  2. To teraz wyobraźmy sobie Boga jako dawne elementarium ładowane od tysiecy lat,przez bogobojnych a z założenia mające za zadanie ochronę ich twórców czy wąskiego grona wtajemniczonych.Musi byc tak naładowane ze po jego zniszczeniu zabiłoby ich twórców jak opisuje Bardon.Odzwierciedlenie glinianej figurki do jego kontroli mozna by upatrywać w Relikcie.W takim wypadku musi byc bardzo chroniony a wiedza o nim musi dotyczyć grona a nie jednego człowieka którego elementarium mogłoby z łatwoscia zabić.Przypomina sie historia z Jezusem który też widnieje jako Bóg ze gdy umarł i wyionął ducha z pobliskiego cmentarza ludzie zaczynali zmartwychwstawać.Oczywiście są to są tylko moje skojarzenia myslowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy przykład odrębnych stacji nadawczo odbiorczych jako całosci człowieka.W takim wypadku moznaby podejrzewać ze myśli nie koniecznie mogą pochodzic od własnego ducha.Czyli ze coś może na nie wpływać i wtedy nie odbieramy własnej sfery tylko obce wpływy.Pytanie jek rozróżnic to co jest nasze od tego co obce.Przypomina to synchronizacje o której pisze Radek.Synchronizacje trzech ciał.Wyglada to jak przyjmowanie wpływu czgoś czego nie potrafimy zrozumieć.Wówczas można stwierdzic ze to nie tylko nasz duch jest źródłem naszych mysli,jak wałkuje się w hermetyzmie ale że własne ciało tez posiada swoja strefe myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Nie, duch nie jest źródłem wszystkich myśli jakie doświadczamy w umyśle. Po to się tworzy tarcze magiczne, żeby mieć pomoc w rozróżnianiu. Tak samo wszystkie medytacje obserwacji myśli ( przynajmniej w jodze) prowadzą do spostrzeżenia że wśród myśli i emocji jakie mamy tylko część pochodzi jako ekspresja naszej duchowej natury i w dzisiejszych czasach nie jest to znaczący odsetek.

      Usuń
  4. Mógłbyś jeszcze napisać bardzo elementarny tekst na temat struktury planów i ciał subtelnych, bo różnie to wyglada w róznych systemach i Ty chyba rozumiesz co innego pod pojęciem eter, niż ci co piszą o ciele eterycznym (np. Powell). Zachęcam, skoro dałeś się przekonac do pisania o podstawach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za sugestie, jestem w trakcie pisania recenzji na temat książek Roberta Monroe, w których poruszę ten temat i omówię różnice miedzy podejściami do podróży astralnych. To jedna z sugestii jakie dostałem w prywatnej korespondencji, ponieważ podobno jest tam sporo rzeczy które pokrywają się z tym co pisze na blogu.

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Pisze podobno bo jestem dopiero w 1/3 pierwszej książki.

      Usuń