poniedziałek, 23 października 2017

Egregor (duch) narodu.

Podobny obraz


Egregor (duch) narodu. 

Egreor narodu - najczęściej postrzegany jest jako istota wyższa, wręcz boska, wywołująca u ludzi inspiracje i natchnienia, stąd jako wyraz czci nadaje mu się nazwę duch narodu. Stworzenie egregora narodu, który faktycznie byłby godny takiej nazwy jest możliwe i jest tym samym pragnieniem wielu osób zwłaszcza tych, pamiętających czasy dawne gdzie ich tworzenie było normalne.

By egregor narodu, rzeczywiście był źródłem inspiracji i natchnienie dla dobra ludzi z nim współegzystujących, musi opierać się na kilku fundamentach :

1. Musi być wspólnotą ludzi równych i silnych. Stąd wszystko to co sprzyja wiedzy i sile jednostki powinno być propagowane a to co jest temu przeciwne - jak choroby genetyczne - usuwane.
2. Musi posiadać swój zestaw wartości dzielonych z przekonania przez tych ludzi. Co najprościej ująć jako wola życia w miejscu jakie sprzyja rozwojowi zdrowia, siły, wiedzy i dobrobytu.
3. Musi być oparty o własny unikalny i autorski sposób widzenie świata, wyrażany w własnym języku i własnych znakach.
4.Ludzie zaangażowani w taka wspólnotę muszą jej życzyć dobrze tj. muszą chcieć aby ta wspólnota była silna, zdrowa, dążyła do prawdziwej wiedzy oraz rozwoju.

Aby w ogóle móc nazwać jakikolwiek egregor duchem (co ludzie chętnie i pochopnie czynią) a także traktować go z godnością i uczuciami należnymi istotom duchowym, taki egregor musi spełniać owe warunki.

Aby ludzie mogli uważać się za równych, muszą być zdolni do samodzielnej i autorskiej magii. Jeśli ludzie nie potrafią samodzielnie opanować wiedzy magicznej i muszą korzystać z protez stworzonych przez innych, dłużej niż kilka chwil, nigdy nie zbudują własnej autonomii i nigdy nie będą mieli samodzielnego autorytetu duchowego. Jeśli wszystko co osiągasz, osiągasz za pomocą kodów, czy rytuałów stworzonych przez innych, to być może i realizujesz swój potencjał ale nie budujesz swojej siły. Dlatego też jeśli dany kod czy rytuał przestanie istnieć - zostaniesz z niczym. Ten rodzaj zależności nie pozwoli być Ci jednostką w pełni niezależną i autonomiczną a jedynie takie jednostki mogą tworzyć wspólnotę ludzi równych, niezależnie czy to naród czy związek.

Aby ludzie mogli działać  wspólnie muszą być w stanie porozumieć się w sferze podstawowych wartości, które są dla nich kluczowe. Te podstawowe wartości to granice wolności osobistej, czyli szanowanie wolności swojej oraz innych. Ludzie, którzy nie potrafią uszanować prawa do własnego rozporządzania swoim ciałem i zdrowiem przez innych ludzi, nigdy nie będę w stanie tworzyć wspólnoty opartej na równości ludzi silnych, a co najwyżej wzajemnej kontroli ludzi marnych.

Wzajemna wymiana wiedzy i doświadczeń w obrębie ludzi równych i niezależnych spowoduje wytworzenie własnego kodu komunikacyjnego i symboli, które to ułatwiają. Każda niezależna grupa musi wytworzyć swoje symbole i swój własny, unikalny sposób porządkowania świata, inaczej jeśli przyjmuje to od innych, tym samym wyraża swoją twórczą niemoc. Oczywiście warto uczyć się od innych i nie zamykać na wiedzę opracowaną przez inne grupy, niemniej jednak kopiowanie czy przenoszenie czyichś rozwiązań (nawet jeśli wygodne i kuszące) nie buduje niezależności i siły a tym bardziej wiary w siebie i w swój potencjał.

Ludzie zaangażowani w jakikolwiek wspólny projekt muszą być ludźmi nastawionymi na sukces, zdyscyplinowanymi i zmotywowanymi do pracy na sobą by wzajemnie inspirować się do rozwoju. Tym samym wiedza nie może być ograniczona, musi być dostępna dla wszystkich na takich samych zasadach i dostęp do wiedzy połączony z własną pracą powinien być tym co zapewnia owy sukces.

Powstaje teraz pytanie czy w dzisiejszych czasach istnieje jakikolowiek egregor, którego warto nazwać duchem narodu? Czy istnieje szeroka wspólnota, która chce członków silnych, niezależnych i autonomicznych? Czy rytuały grupowe wykonywane przez często setki tysiące osób, są w rzeczywistym interesie grupy, której dotyczą ? Moim zdaniem na żadne pytanie nie można odpowiedzieć twierdząco. Przynajmniej taki przypadek nie jest mi znany. Więc jeśli odpowiedź brzmi nie, to komu służą wszystkie grupy magiczne, spotkania modlitewne i ezoteryczne warsztaty, skoro nie grupom, których dotyczą? Otóż najczęściej „systemowi” jak i również częściowo ludziom chcącym być „pasterzami” ludzkości. Jeśli ktoś pragnie być pasterzem to potrzebuje owcy i do takiej roli degraduje (świadomie bądź nie), uczestników swoich rytuałów czy spotkań modlitewnych.

Żyjąc w Polsce, możemy niestety (i mówie to z przykrością) obserwować to na co dzień, ludzie są programowani przez Kościół ale też i ezoterykę na ludzi słabych i poddanych, woli guru, mistrzów, aniołów, liderów lub też opierają swoje działania o dawne kody i symbole o nieznanych źródłach, które dają im poczucie mocy, ale co by były gdyby nagle stracili swoje święte słowa? Zostawiam to pytanie otwarte.

Astrologicznie od kilku lat Uran przebywa w miejscu, w którym był w trakcie dwudziestolecia międzywojennego i pobudza w masach ludzi, dawne trendy i inicjacje. Tym samym powstaje pewnego rodzaju, jak w dwudziestoleciu międzywojennym renesans wiedzy okultystycznej i wiele osób sięga do swoich poprzednich wcieleń odtwarzając dawno zapomniane rytuały. Wraz z tym narasta fala i pragnienie zapomniane na lata, współistnienia w narodach silnych i niezależnych, są one jednak realizowane przez ludzi słabych i zależnych od różnych istot, instytucji i dawnych rytuałów, ludzi którzy podobnie jak Adolf Hitler bez wsparcia organizacji jak Thule lub tym podobne sami z siebie nie znaczą nic.

Warto też zdać sobie z sprawę, że niezależnie od woli ludu (ponieważ egregory w dzisiejszych czasach są oparte na strukturach hierarchicznych) władcy (prawdziwi, nie znani opinii publicznej) wedle reguły "dziel i rządź", starają się po pierwsze, osłabiać, a po drugie antagonizować narody. Mogą to robić łatwo ponieważ globalizacja zaciera i ujednolica narody a większość z nich nie posiada już własnego systemu znaków i symboli, który zapewniałby jakąś odrębność i niezależność, tym samym we wspólnym polu energo-informacyjnym trudno odróżniać wpływy interesu innych grup. Moim zdaniem, jeśli Polacy kiedykolwiek mają być narodem to koniecznie muszą jako naród, wstać z kolan na mszy w kościele. Inaczej jak już pisałem niemożliwe będzie zbudowanie wspólnoty silnej i bogatej, a Polska mimo dużych ambicji pozostanie pariasem Europy, rozgrywanym przez inne bardziej świadome siebie państwa, ze szkodą dla wszystkich mieszkających tu ludzi.

4 komentarze:

  1. Trudna jest sytuacja Polski.Biorac pod uwagę jej zależnosć od pobierania cały czas nowych pożyczek można rzec że jej nie ma,jak ktoś powiedział.Do tego dodał"Polska to kupa kamieni".I chyba wiedział co mówił skoro był u władzy.Nikt nigdy nie bedzie dawał pozyczek darmo i albo są one obliczone na zysk,albo będą pełnic funkcje nacisku politycznego czyli też zysk.Nic dziwnego ze teraz dzieje się z naszymi lasami to co sie dzieje.Widziałem do tego przygotowania juz dawno i nie jest to specyfika tej władzy.Robi sie to co ma się robić i co jest juz obliczone i zaplanowane.Co do dziel i rzadź jak najbardziej słusznie.Nie zależnie jaki by sie poruszyło problem w takim wypadku zawsze będzie postrzegany jako walka polityczna a nie problem sam w sobie.Jest to bardzo chytre i skuteczne,niweluje jakąkolwiek niepożądaną reakcje społeczną.Na końcu będzie bieda i spłacanie kredytów,jak juz nie bedzie mozna nic eksploatować bo nic już do eksploatacji i sprzedaży się nie znajdzie.Zapłaca za to wszyscy.W takim wypadku religie,wypaczone ideologie ezoteryczne,fałszywa duchowość,sekty słuza jako odrealnienie i szkodliwy wpływ mentalny.Czasami zastanawiem się,jak religia padnie,co zajmie jej miejsce.Myślę ze ten kto tym kieruje juz to wie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo pesymizmu i demonizowania. "Czasami zastanawiem się,jak religia padnie,co zajmie jej miejsce" wszystko toczy się naturalnie, umiera i rodzi się, to naturalne cykle. Religia jedna umrze zastąpi ją inna, też umrze zastąpi ją ateizm, materializm, egoizm itd. Ludzie mądrzeją niejako jako wynik globalizacji wtedy może znowu jakaś religia powstania. Sama "religia" wiara, to też naturalne zjawisko psychologiczne.

      Usuń
    2. Tak.Jest to tylko jedna z wersji.Niczym hermetyczna półprawda.Jeden aspekt szerszej rzeczywistości której nie da się całkowicie ubrać w słowa,czy doskonale oddać jej znaczenia.Czarnowidztwo jest dzis powszechne,ale mozna na świat też patrzeć w innych kategoriach.Np.Siła rodzi przeciwsiłe,a jedyny pewnik to zmiana.Można też wyrabiać sobie opinię na podstawie tylko własnych doświadczeń i własnego życia.Wówczas jego obraz jest diametralnie odmienny od tego co serwują media.Jest to jakby kwestią wyboru.Wiara jest obecna w życiu każdego człowieka,i nie musi mieć nic wpólnego z religią.Np.rzadko kto rozciął człowieka aby zobaczyć i się przekonać ze ma w sobie mózg.Większość przyjmuje to na wiarę,albo kto osobiście sprawdził że ziemia jest kulista?Albo ilu ludzi widziało czy doswiadczyło eteru?Postrzeganie rzeczywistosci jest kwestią wolności wyboru człowieka mozna by tylko dodać że dobrze jest mieć tego świadomosć zamiast skazywać sie na prawdy jedynie słuszne,mentalne więzienie.

      Usuń
  2. A jak by tak użyć tej wiedzy i zbudować egregora, który będzie silny, dobry, stwórczy i będzie skupiał ludzi, którzy podobnie patrzą na świat i spoglądają we wspólnym kierunku. To Polskie realia były by inne. Można też przeistoczyć tego co jest, bo jak rozumiem on odpowiada na stan ludzkości danego narodu. Dlatego ten kto ma wpływ na ludzi/ masy żyjące w narodzenie, tworzy rzeczywistość tych ludzi.
    ----
    By egregor narodu, rzeczywiście był źródłem inspiracji i natchnienie dla dobra ludzi z nim współegzystujących, musi opierać się na kilku fundamentach :

    1. "Musi być wspólnotą ludzi równych i silnych. Stąd wszystko to co sprzyja wiedzy i sile jednostki powinno być propagowane a to co jest temu przeciwne - jak choroby genetyczne - usuwane.
    2. Musi posiadać swój zestaw wartości dzielonych z przekonania przez tych ludzi. Co najprościej ująć jako wola życia w miejscu jakie sprzyja rozwojowi zdrowia, siły, wiedzy i dobrobytu.
    3. Musi być oparty o własny unikalny i autorski sposób widzenie świata, wyrażany w własnym języku i własnych znakach.
    4.Ludzie zaangażowani w taka wspólnotę muszą jej życzyć dobrze tj. muszą chcieć aby ta wspólnota była silna, zdrowa, dążyła do prawdziwej wiedzy oraz rozwoju."

    OdpowiedzUsuń