Przejdź do głównej zawartości

Dywinacja czyli po co są wróżby


Dywinacja

Moje podejście do dywinacji i jasnowidzenie przyszłości jest dość specyficzne i opiera się na moim doświadczeniu. Znam kilka osób z niezłymi sukcesami w przewidywaniu przyszłości i nigdy nie udało im się trafnie przewidzieć mojego losu. Ma to swoje źródło w tym, że nasza przyszłość jest w takim stopniu stała lub zmienna w jakim my sami jesteśmy oddani pracy nad sobą, poszerzaniu swojej wiedzy, świadomości i zdolności magicznych.

Wiele osób które fascynuję są dawnymi wróżbitami i jasnowidzami podziwia zdolności dokładnego odkrywania przyszłości i sami dla siebie ich pragną. Najczęściej ludzie którzy to robią analizują zjawisko jasnowidzenia w odłączeniu od czasów w jakich miało miejsce. W czasach małej ruchliwości społecznej, aranżowanych małżeństw, trudności w podróżowaniu i niemożności zmiany swojego miejsca pobytu nie trudno zauważyć, że życie człowieka było dużo mocniej zdeterminowane i to na co człowiek miał wpływ i na co mógł oddziaływać ( nie umiejąc najczęściej nawet czytać) było znikome. Determinizm wyłaniający się z tych przepowiedni jest elementem minionych czasów i w swojej istocie wyraża ograniczenie ludzkiej świadomości.

Z mojego doświadczenia wynika, że przyszłość zmienia się wraz z nami i naszą pracą nad sobą, cokolwiek widzimy w swojej przyszłości jest to prawdopodobieństwo, które możemy zwiększyć lub zmniejszyć. Moim zdaniem dobrze przeprowadzana dywinacja polega na energo-informacyjnej diagnozie chwili obecnej a także na zarysowaniu kilku możliwości przyszłych zdarzeń. W dalszej kolejności dywinacja służy temu co zrobić aby szanse na rzeczy których nie chcemy zmniejszyć a szanse na rzeczy które chcemy zwiększyć.

To co nie zmieniło się od dawnych czasów po dziś dzień jest to, że aby dywinacja miała sens i była skuteczna, pytający musi mieć ważne dla siebie pytanie. Musi to być pytanie które naprawdę nas nurtuje i naprawdę jest dla nas ważne a odpowiedź na nie ma nam pomóc zobaczyć coś co nam umyka. Pytania oczywiste, zadawane dla poprawy samopoczucia i z uwagi na trudności w radzeniu sobie ze stresem nie mają sensu, ponieważ w trakcie dywinacji odczytuje się znaczenie energo-informacyjne chwili czyli w takim wypadku strach, stres, niskie poczucie własnej wartości i szukanie pocieszenia.

Dywinacja zwłaszcza u kogoś innego ma sens wtedy, gdy sami z uwagi na różne trudności mamy problem ze wsłuchaniem się we własny głos wewnętrzny, albo czujemy, że potrzebujemy dodatkowego spojrzenia na swoje ścieżki losu i życie aby uzyskać inspiracje do dalszego kształtowania swojego życia. Mimo wielkiej pokusy do odkrywania dokładnej i szczegółowej swojej przyszłości, odradzałbym to i także kontakt z ludźmi którzy starają się to robić, ponieważ wola takiego wróżbity i rytuał tej dywinacji a także nasza sugestia może uniemożliwić nam zmianę naszego losu i ograniczy wpływ naszej woli na nasze życie a tym samym osłabi nas zamiast wzmocnić.

Komentarze

  1. > i szukanie pocieszenia

    To akurat nie jest takie złe. Miałem kilka sytuacji, kiedy w zasadzie wiedziałem co się dzieje, ale rozłożenie tarota pomogło mi psychologicznie, tak jak konsultacja z kimś. To jest terapeutyczna rola wróżby...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pieczęci Kościelne – zdejmowanie oraz specyfika Polski

Żeby dobrze zrozumieć czym są pieczęci kościelna trzeba się cofnąć do czasów przed-potopowych potocznie nazywanych „Atlantydą”. Warto pamiętać, że percepcje dotyczące tych „zapomnianych” czasów obarczone są kilkoma trudnościami. Pierwsze czasy te tak różniły się od tego co znamy, że przełożenie na obrazy i myśli swoich percepcji jest trudne. Druga trudność to tarcze, które trzeba umieć spenetrować, założone przez dawnych magów, aby utrudnić pozyskiwanie wiedzę z czasów i o czasach Atlantydy. Trzecia trudność to ogromna liczba mitów, legend i fantazji odnośnie tych dawnych czasów, które będą zawsze próbowały wpłynąć i odkształcić naszą percepcję. Dlatego wszystko co będę pisał o tych czasach jest niekompletne i nieweryfikowalne, dotyczy raptem tego co miało na mnie bezpośredni i silny wpływ. Jest też oparte na mojej percepcji w obszarach w których wydaje mi się z sukcesem przeniknąłem dawne tarcze „zapomnienia”.

Atlantyda była królestwem, z silną arystokracją którą tworzyły rody. Był …

Era Wodnika (część druga) – grupy magiczne, Rawn Clark, TMO

W tym wpisie chciałbym pokazać jak grupy magiczne funkcjonują na świecie i z jakich powodów starają się wpływać i manipulować umysłami i emocjami ludzi. Grupa magiczna w której byłem nazywała się po prostu Grupa-TMO i jej zadaniem było zgłębianie kabały i praca z magią IHVH-Adonai Rawna Clarka. Trafiłem do grupy zasadniczo „przypadkiem”, na pierwszym zlocie hemeticum poznałem osobę będącą częścią tej grupy od kilku lat(ten zlot był chyba w 2005 albo 2006 roku). Krótko po zlocie pod wpływem pozytywnych opinii na temat TMO, zacząłem je praktykować. Okazało się dla mnie bardzo proste i szybko ukończyłem pierwsze 9 lekcji. Następnie po rozmowach z polskim członkiem Grupy-TMO chciałem do niej wstąpić. Pierwszy okres kilku miesięcy spędziłem w tzw. akademię grupy TMO, która miała za zadanie wspomagać mój rozwój w ramach magii IHVH-Adoni.

Po pobycie w akademii zapragnął uczestniczyć w pracy tzw. Grupy Pracy. Grupa ta składała się z kilkunastu członków z całego świata w tym raptem kilku akt…

Depresja w ujęciu okultystycznym

Depresja w ujęciu okultystycznym

Depresja może mieć bardzo wiele źródeł. Przypadłość ta może być wynikiem wadliwej pracy mózgu z uwagi na obciążenia genetyczne jak i zanieczyszczenie środowiska. Może być wynikiem traumatycznych przeżyć, jakich dana osoba nie była w stanie bezpiecznie dla siebie przepracować. Może też mieć podłoże okultystyczne – i na tym chciałbym się skupić w tym artykule. Niektóre, rzadkie przypadki mają swoje podłoże w kilku lub wszystkich źródłach naraz, i wtedy pomoc takiej osobie okazuje się trudna.

Depresja pojawia się z uwagi na brak siły witalnej. Dopóty dopóki człowiek czuje w sobie silny przepływ energii życiowej cieszy się dobrym samopoczuciem (co nie znaczy, że nie ma w sobie trudnych czy nieprzyjemnych emocji). Skutkiem zaburzenie tego przepływu jest stan zobojętnienia, wyobcowania z życia a czasem myśli samobójcze. Chciałbym w tym miejscu nakreślić, wszystkim osobom zmagającym się z tym problem, że jeśli źródłem depresji nie jest natura czysto fizyczna …