Przejdź do głównej zawartości

Korzyści ze zdjęcia pieczęci KK – osobisty przykład


Dostaje ostatnio sporo pytań o to, co dało mi zdjęcie pieczęcie KK. Ciężko mi odpowiedź konkretnie, ponieważ w moim przypadku był to proces wieloletni, metodą prób i błędów. Niedawno jednak z moją pomocą, bardzo utalentowana osoba szybko i skutecznie pozbyła się tego wpływu. Osoba ta za moim pośrednictwem zgodziła się opisać swoje doświadczenia.

Po krótkiej rozmowie i analizie horoskopu urodzeniowego, wiedziałem, że mam do czynienia z kimś po pierwsze bardzo zdecydowanym, a po drugie zdeterminowanym do uwolnienia się spod wpływu KK. Krótka rozmowa pokazała mi jasno, że osoba ta ma spore doświadczenie w pracy nad sobą oraz introspekcji i czuje się gotowa na wyzwania jakie zdjęcie pieczęci za sobą niesie.

Po późniejszej analizie horoskopu urodzeniowego, z uwagi na niekorzystne pozycjonowanie Słońca względem Saturna i kilka innych czynników, doradziłem aby moja rozmówczyni oparła swoją pracę o pole Księżyca a także (co już wynikało ze specyfiki jej horoskopu) podczas tej pracy zwracała dużą uwagę na wszystkie emocje i tematy związane z domem rodzinnym i wczesnym okresem wychowania.

Skrótowy opis działania mojej rozmówczyni wyglądał w następujący sposób :

1. Stworzyła ona własny projekt przebiegu rytuału, za pomocą rysunku obrazującego ciała subtelne człowieka i ich oczyszczenie.

2. Użycie wody do zakodowania energii rytuału oraz picie jej pomiędzy rytami

3. Stworzonie własnego narzędzia magicznego

Rytuał zazwyczaj był wykonywany w godzinach późno wieczornych, jednakże cały dzień poświęcany był w tej intencji tzn. że cała energia wygenerowana w ciągu dnia, służyła realizacji życzenia zawartego w tym rytuale. Woda magicznie zaimpregnowana natomiast była miarowo przyjmowana między rytuałami z intencją oczyszczenia się. Jest to bardzo ważny element pokazujący determinacje i zdecydowanie, jeśli ktoś każdy swój dzień poświęca do osiągnięcia danego celu - w końcu przełamie to wszystkie ograniczenia z jakimi pracuje.

Całość procesu przebiegła w czterech rytuałach rozłożonych czasowo na około jeden cykl Księżyca. Każdy z nich był bardzo intensywny i miał silne manifestacje fizyczne w postaci zawrotów głowy, uderzeń ciepła-zimna, ciarek na całym ciele i silnego pobudzenia wizyjnego.

Najtrudniejszym i wymagającym największego samozaparcia elementem, było wyrzeczenie się Jezusa. W trakcie pracy z tym, pojawił się silny konflikt wewnętrzny obrazujący przekonanie, że miejsce odrzuconej god-formy zajmie zło. Po pierwszym rytuale uwalniania z pieczęci KK, nad ranem pojawiła się postać Baphomenta, który popularnie jest strażnikiem wiedzy magicznej. Wyczuwalną intencją była chęć zablokowanie procesu uwalniania z pieczęci i świadomego dostępu do wiedzy magicznej. Dzięki informacjom zamieszczonym na blogu, osoba ta była przygotowana na różne trudności, nie uległa więc wpływom i lękom z tym związanym. Tym samym, odrzuciła tego boga tak samo jak poprzedniego i nie pozwoliła swoim lękom zdominować swej świadomości. Poprzez determinację udowodniła sama sobie, że nie potrzebuje Jezusa by bronić się przed silnymi negatywnymi istotami.

Teraz pytanie. Co takiego po dość krótkiej, ale intensywnej pracy zdejmowania pieczęci można powiedzieć o zmianach? Innymi słowy jakie korzyści płyną ze zdjęcia pieczęci KK :

- odblokowanie umiejętności magicznych

- otworzenie postrzegania pozazmysłowego

- dużo większa świadomość siebie i źródeł swojego zachowania

- uzdrowienie swojej seksualności (głównie związane z sakramentem bierzmowania)

Prócz zalet są też wyzwania jakie taka decyzja niesie :

- To co się widzi i co zaczyna się wiedzieć o świecie, może osoby słabe łatwo przestraszyć i przytłoczyć

- Należy stać się dla samego siebie autorytetem, nie ma już ucieczki od siebie i nie ma „boskiej miłości i ochrony”, która daje poczucie, że wszystkie jest dobrze nawet jeśli nie jest

-Trzeba świadomie planować i budować siebie oraz swoje życie. Ma się świadomość, że zarówno porażki jak i sukcesy są tylko nasze a zawdzięczamy je jedynie swoim działaniom.

Podsumowując, zdjęcie pieczęci KK nie jest remedium na wszystkie nasze bolączki, ale jest odblokowaniem naszej wewnętrznej zdolności przemiany, będącej właśnie tym lekarstwem, które leczy ból duszy.

Komentarze

  1. Napisałeś o bierzmowaniu, co ono właściwie robi? Zaburza seksualność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to przykład konkretnej osoby i na tą osobę taki to miało wpływ.

      Usuń
  2. Polecam, druga część tekstu:
    http://www.taraka.pl/apostazja_i_jej_skutki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, wykonanie formalnej apostazji nie kończy sprawy. Trudno w takiej sytuacji zaufać, ze Kościół na sam koniec zrobi jeszcze dla nas cos dobrego i łaskawie odłączy od własnego egregora.

      Usuń
    2. Nie odłączy, bo twierdzi że to jest niemożliwe. Oni wszyscy kochają słowo "niemożliwe" : ) A jest to łątwiejsze niż się wydaje.

      Usuń
  3. Jest o tym sporo na blogu. Proszę wejść w posty z października i tam jest spis tresci. Pisze teraz z telefonu wiec nie mam jak podać linków. Pozdrawiam Mateusz

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie zdejmowałam żadnych pieczęci kk. Zrozumienie-przypomnienie przychodzi do mnie stopniowo--samoistnie, dlatego staram się poznać swoje cienie..poznać siebie.
    Nieraz jest to trudne ale poczatki przeważnie takie są.
    Koleżanka wspomniała tu o Bafomecie, zastanawiam się czy odebrała go tak jak jest przedstawiany czy po prostu jego atrybuty.
    Sama miałam sen z Bafometem / wtedy nie wiedziałam nic o tym słowie, a tym bardziej postaci jaką zobaczyłam /..przypominał Yeti---wielkiej postury o rudym zabarwieniu włosów na całym ciele....ciekawe w tym było, że pogardzał ludzmi za zło jakie czynia a oni sie go bali.
    Poszukałam tego słowa i znalazłam...kozła --jakże odmienna postać od tego z mojego snu.
    Wspomniałam o tym snie, bo chciałam ukaząc jak ja rozumiem to odłaczanie pieczęci kk....to jest tylko w naszych głowach ...które sa jak śmietniki do zapełniania.
    Pozdrawiam
    Maria_st

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy film o człowieku który praktykuje Obbe i który nie jest powiązany i zindoktrynowany religijnie ani magicznie.Wypowiada się o ogólnie postrzeganych "pasożytach" astralnych i ich roli(podobne kiedyś postrzegałem i o podobnym wyglądzie).Ciekawie opowiada o świetlistych istotach które przybierają taką postać aby sprawiac wrazenie dobrych,a które w rzeczywistości tylko się pod takie podszywają próbujac przejąć kontrolę nad człowiekiem.Porusza właśnie także wazną kwestię fałszywego mesjaństwa.Mówi także o zagrozeniu które niesie obbe.Często i nie rozumnie używane prowadzi do wyczerpania,które odbija sie na swerze psychicznej a także potem fizycznej.Podobnie się dzieje podczas przekazywania swojej energii w celu polepszenia zdrowia innego ciała.Z własnego doswiadczenia wiem że zawsze dzieje się to kosztem dawcy.Tutaj materiał:https://youtu.be/gCRISQf6c1A

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pieczęci Kościelne – zdejmowanie oraz specyfika Polski

Żeby dobrze zrozumieć czym są pieczęci kościelna trzeba się cofnąć do czasów przed-potopowych potocznie nazywanych „Atlantydą”. Warto pamiętać, że percepcje dotyczące tych „zapomnianych” czasów obarczone są kilkoma trudnościami. Pierwsze czasy te tak różniły się od tego co znamy, że przełożenie na obrazy i myśli swoich percepcji jest trudne. Druga trudność to tarcze, które trzeba umieć spenetrować, założone przez dawnych magów, aby utrudnić pozyskiwanie wiedzę z czasów i o czasach Atlantydy. Trzecia trudność to ogromna liczba mitów, legend i fantazji odnośnie tych dawnych czasów, które będą zawsze próbowały wpłynąć i odkształcić naszą percepcję. Dlatego wszystko co będę pisał o tych czasach jest niekompletne i nieweryfikowalne, dotyczy raptem tego co miało na mnie bezpośredni i silny wpływ. Jest też oparte na mojej percepcji w obszarach w których wydaje mi się z sukcesem przeniknąłem dawne tarcze „zapomnienia”.

Atlantyda była królestwem, z silną arystokracją którą tworzyły rody. Był …

Era Wodnika (część druga) – grupy magiczne, Rawn Clark, TMO

W tym wpisie chciałbym pokazać jak grupy magiczne funkcjonują na świecie i z jakich powodów starają się wpływać i manipulować umysłami i emocjami ludzi. Grupa magiczna w której byłem nazywała się po prostu Grupa-TMO i jej zadaniem było zgłębianie kabały i praca z magią IHVH-Adonai Rawna Clarka. Trafiłem do grupy zasadniczo „przypadkiem”, na pierwszym zlocie hemeticum poznałem osobę będącą częścią tej grupy od kilku lat(ten zlot był chyba w 2005 albo 2006 roku). Krótko po zlocie pod wpływem pozytywnych opinii na temat TMO, zacząłem je praktykować. Okazało się dla mnie bardzo proste i szybko ukończyłem pierwsze 9 lekcji. Następnie po rozmowach z polskim członkiem Grupy-TMO chciałem do niej wstąpić. Pierwszy okres kilku miesięcy spędziłem w tzw. akademię grupy TMO, która miała za zadanie wspomagać mój rozwój w ramach magii IHVH-Adoni.

Po pobycie w akademii zapragnął uczestniczyć w pracy tzw. Grupy Pracy. Grupa ta składała się z kilkunastu członków z całego świata w tym raptem kilku akt…

Depresja w ujęciu okultystycznym

Depresja w ujęciu okultystycznym

Depresja może mieć bardzo wiele źródeł. Przypadłość ta może być wynikiem wadliwej pracy mózgu z uwagi na obciążenia genetyczne jak i zanieczyszczenie środowiska. Może być wynikiem traumatycznych przeżyć, jakich dana osoba nie była w stanie bezpiecznie dla siebie przepracować. Może też mieć podłoże okultystyczne – i na tym chciałbym się skupić w tym artykule. Niektóre, rzadkie przypadki mają swoje podłoże w kilku lub wszystkich źródłach naraz, i wtedy pomoc takiej osobie okazuje się trudna.

Depresja pojawia się z uwagi na brak siły witalnej. Dopóty dopóki człowiek czuje w sobie silny przepływ energii życiowej cieszy się dobrym samopoczuciem (co nie znaczy, że nie ma w sobie trudnych czy nieprzyjemnych emocji). Skutkiem zaburzenie tego przepływu jest stan zobojętnienia, wyobcowania z życia a czasem myśli samobójcze. Chciałbym w tym miejscu nakreślić, wszystkim osobom zmagającym się z tym problem, że jeśli źródłem depresji nie jest natura czysto fizyczna …